Informacje

Czy mamy do czynienia ze świadomym wywoływaniem paniki w przypadku Amber Gold?

xxx xxx

  • Opublikowano: 16 sierpnia 2012, 09:36

    Aktualizacja: 16 sierpnia 2012, 09:40

  • Powiększ tekst

Czytam i słucham tego co w mediach pojawia się o Amber Gold i zastanawiam się czy to świadome wywoływanie paniki, czy po prostu media wykorzystują temat w sezonie ogórkowym, a „eksperci” prześcigają się w coraz ostrzejszych sformułowaniach, byle ich pokazali w TV. Jeżeli to pierwsze, to jaki jest cel wywołania tej paniki? Pewnie niedługo się okaże.

Znany ekonomista występuje przed kamerą i mówi: „Klienci Amber Gold na pewno stracą większość swoich oszczędności”. Inny na portalu pisze: „Teraz gdy wiadomo już że to było oszustwo państwo powinno coś zrobić”.

Słucham tego i zastanawiam się skąd pierwszy wie, że klienci stracą. Przecież według zapewnień właścicieli Amber Gold depozytów jest na 80 mln zł, a majątku likwidowanej firmy na 150 mln zł. Już słyszę tą odpowiedź – „Wierzysz jeszcze temu oszustowi?!”.

Może jestem naiwniakiem, ale wierzę, ponieważ dla mnie jest on ciągle jeszcze przedsiębiorcą, któremu ma prawo nie wyjść biznes i jeżeli od początku nie działał z zamiarem oszukania, żadna prokuratura nie skieruje sprawy do sądu. (Przekonałem się o tym niedawno osobiście, gdy skierowałem do prokuratury sprawę przeciwko innemu Plichcie, który wziął zaliczkę na zainstalowanie pieca, a po trzech latach nie mam ani pieca ani zaliczki). Dlatego też zastanawiam się skąd te kategoryczne oświadczenia, że to oszustwo.

Po drugie w ramach pokazywania jacy to podli ludzie, ci właściciele Amber Gold, w mediach można było się dowiedzieć, że kupili dwór w Rusocinie i remontują go oraz wydali miliony na remont gdańskiego kościoła, film Andrzeja Wajdy o Lechu Wałęsie i gdańskie ZOO. Czy tak postępują ludzie, którzy chcą zwinąć interes i oszukać ludzi? Powinni raczej założyć konto w jakimś zapomnianym państwie nie mającym umów o ekstradycji i tam lokować pieniądze, żeby zniknąć po angielsku któregoś dnia.

Znam przeszłość Marcina Plichty vel. Stefańskiego. Wiem, że został skazany za oszustwa przy Multikasie, której klienci stracili pieniądze wpłacone na opłacenie rachunków za prąd, gaz, wodę, etc. Z tego powodu można go nazywać oszustem – tym bardziej, że wbrew zapewnieniom nie zwrócił tych pieniędzy po wyroku, a jak wiadomo miał z czego. Dopóki jednak nie ma wyroku w sprawie Amber Gold a Prokuratura Okręgowa w Gdańsku informuje, że w prowadzonym postępowaniu na razie nie stwierdziła dokonania przestępstwa oraz, że nie jest prowadzone postępowanie, w którym Marcin Plichta, prezes Amber Gold, występowałby w charakterze podejrzanego nie można w tej drugiej sprawie mówić o oszustwie. Nie można przekonywać ludzi, że na pewno stracili swoje oszczędności, skoro trwają wypłaty zamkniętych planowo depozytów.

Mam wrażenie, że w Polsce odbywa się ogólnonarodowy sąd kapturowy. Media i „eksperci” najpierw zgłosili podejrzenie popełnienia przestępstwa, następnie przeprowadzili dochodzenie – „oszukuje teraz bo oszukiwał kiedyś”, i ogłosili wyrok – „stracicie swoje pieniądze, a on jest oszustem”. Nie trudno się dziwić, że przy tak jednoznacznym przekazie klienci zaczęli masowo zrywać umowy depozytów. Każdy ekonomista wie, że w takiej sytuacji, żadna instytucja nie wypłaci natychmiast wszystkich zdeponowanych przez klientów pieniędzy. Są one ulokowane w różne aktywa, które trzeba najpierw spieniężyć, a to trwa.

W przypadku Amber Gold mamy festiwal złych wiadomości. Gdy klienci zaczęli zrywać depozyty, można było usłyszeć, że panika została wywołana specjalnie przez właścicieli Amber Gold, bo dzięki temu wypłacą klientom tylko 70 proc. tego co ci wpłacili. Argument ten upadł gdy pojawił się komunikat o likwidacji spółki i wypłacie depozytów w pełnej kwocie i z naliczonymi dotychczas odsetkami. Zaczęło się więc straszenie, że to na pewno wyprowadzanie pieniędzy ze spółki.

W historii wywoływano już sztuczny stan zagrożenia, żeby uzasadnić wprowadzanie prawa dającego rządzącym więcej władzy. Obym się mylił, że w tym przypadku jest podobnie.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych