Informacje

fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay
fot. Pixabay / autor: fot. Pixabay

Pandemia: Nauczyciele spodziewają się zamykania szkół

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 4 września 2020, 08:30

  • 0
  • Powiększ tekst

Nauczyciele i dyrektorzy szkół w Paryżu spodziewają się ponownego zamykania placówek w ciągu najbliższych kilku tygodni z powodu pandemii koronawirusa. Zaledwie jedna trzecia jest zadowolona z powrotu do zajęć.

W szkole mojej córki nauczyciele zapowiedzieli nam podczas zebrania wprost, że spodziewają się zamykania szkół w ciągu trzech tygodni lub miesiąca” – mówi PAP mama 6-letniej Sandrine Sfez. „Rodzice zaprotestowali, ale nauczyciele skwitowali nasze protesty wzruszaniem ramion” - wyznaje.

We francuskich szkołach nie ma obecnie obowiązku mierzenia dzieciom temperatury tak, jak to miało miejsce przed wakacjami. Nie ma również obowiązku zachowania dystansu społecznego. Jedynym obostrzeniem jest noszenie maseczek przez nauczycieli i dzieci powyżej 11 roku życia. Wyjątek od reguły stanowią zajęcia sportowe, podczas których można zdjąć maseczkę. Do szkoły rodzice mogą wejść również tylko w maseczce.

Administracja Paryża dostarcza bezpłatnie dwie nadające się do prania i wielokrotnego użytku maseczki wszystkim uczniom paryskich szkół średnich.

Stosowany jest żel dezynfekujący, również przez małe dzieci, a merostwo zapowiedziało kontrole wyposażenia placówek w mydło i żel wodno-alkoholowy, aby umożliwić dzieciom mycie rąk tak często, jak to możliwe: po przybyciu do placówki, przed i po przerwie, przed i po posiłku, po wyjściu z toalety oraz przed wyjściem do domu.

Placówki edukacyjne mają również obowiązek regularnego wietrzenia pomieszczeń co najmniej przez 15 minut - w czasie przerw, rano i wieczorem.

W szkołach uruchomiono ponownie zajęcia dodatkowe oraz zajęcia świetlicowe. W Paryżu wiele osób zaczyna pracę w godzinach 9-10 rano, co oznacza, że pracuje do godz. 18 lub dłużej, dlatego też bardzo częstym zjawiskiem jest odbieranie dziecka ze szkoły ok. godz. 18, także dzieci rozpoczynających naukę w zerówkach czy przedszkolaków. Z prawie 900 tys. nauczycieli, którzy wrócili do pracy stacjonarnej we francuskich szkołach 31 sierpnia w placówkach prywatnych oraz 1 września w szkołach publicznych zaledwie 30 proc. twierdzi, że jest z tego zadowolona.

Nauczyciele uważają, że są „na pierwszej linii” i obawiają się zakażenia koronawirusem w swoich klasach – wynika z opublikowanego 1 września badania opinii ChooseMyCompany, przeprowadzonego z inicjatywy deputowanych rządzącej partii LREM.

Na pytania zaniepokojonych rodziców o kwarantannę w szkołach w przypadku pogorszenia się sytuacji zdrowotnej i konieczności zamykania szkół, gdzie wykryty zostanie koronawirus, merostwo obiecuje udostępniać zastępcze lokale do prowadzenia zajęć.

Miasto będzie mogło również zagwarantować zatrudnienie pracowników tymczasowych do opieki nad dziećmi w mniejszych grupach. Nauczyciele sugerują jednak powrót do nauczania zdalnego lub rotacyjnego, aby zapewnić sobie maksimum 10-osobowe grupy w klasach.

Od dwóch tygodni związki zawodowe nauczycieli krytykują - jak twierdzą - „brak przygotowania” ministerstwa edukacji w kwestii powrotu do szkół w czasie pandemii. Główny związek szkolnictwa podstawowego Snuipp-FSU wezwał nawet do opóźnienia o kilka dni rozpoczęcia roku szkolnego.

Minister edukacji Jean-Michel Blanquer obiecuje nauczycielom podwyżki i - jak to ujął - „przewartościowanie miejsca nauczyciela w społeczeństwie”. „Od teraz do października będziemy rozmawiać o podwyżce pensji na 2021 rok, dzięki dodatkowym 400 mln euro pozyskanym przez ministerstwo na podwyższenie pensji nauczycieli” - zapewnił szef resortu podczas wizytowania szkół w czasie rozpoczynającego się roku szkolnego.

Nauczyciele zapytani o to, jak postrzegają swoją pracę, przebieg kariery, szkolenia czy wynagrodzenie, jednomyślnie odpowiadają, że są niezadowoleni. Zaledwie 8 proc. nauczycieli poleciłoby swój zawód młodej osobie, stojącej przed wyborem kariery życiowej – wynika z ankiety ChooseMyCompany.

Tylko 13 proc. z 22 tys. przebadanych nauczycieli przyznało, że ufa swoim przełożonym, 7 proc. szacuje, że dysponuje środkami wystarczającymi do prawidłowego wypełnienia swojej misji, a zaledwie 3 proc. jest zdania, że zawód nauczyciela jest ceniony w społeczeństwie.

PAP/ as/

Powiązane tematy

Komentarze