Informacje
Największą zmianą będzie wydłużenie odstępu między badaniami kontrolnymi. / autor: Magnific
Największą zmianą będzie wydłużenie odstępu między badaniami kontrolnymi. / autor: Magnific

TYLKO U NAS

Tusk zaoszczędzi miliardy na zdrowiu kobiet

Grzegorz Szafraniec

Grzegorz Szafraniec

Dziennikarz gospodarczy i publicysta z ponad 20-letnim doświadczeniem. Redaktor naczelny kilku uznanych miesięczników, głównie z sektora handlu i FMCG. Twórca największego portalu internetowego w sektorze retail – wiadomoscihandlowe.pl. Wydawca programów gospodarczych w TVP S.A. oraz Forum Ekonomicznego w Karpaczu w 2023 r.

  • Opublikowano: 29 lipca 2026, 20:00

  • Powiększ tekst

Głęboka reforma systemu ochrony zdrowia staje się faktem. Od 1 sierpnia wchodzą w życie rewolucyjne zmiany w profilaktycznym, przeciwnowotworowym programie badań przesiewowych tzw. chorób kobiecych. Nowe zasady dotkną milionów Polek, a dotychczasowy standard medyczny – oparty na popularnej i skutecznej cytologii – ustąpi miejsca innym, mniej znanym pacjentkom procedurom diagnostycznym.

Rządzący twierdzą, że są one nowocześniejsze, bardziej skuteczne i kosztują radykalnie mniej. Ile w tym prawdy, a ile podszytej paniką propagandy rządzących na gwałt szukających setek miliardów złotych do przynajmniej częściowego zasypania gigantycznej dziury budżetowej, którą Tusk i jego rząd sami sprokurowali?

Publiczna ochrona zdrowia przez dekady opierała się na mikroskopowej ocenie wymazów. Nowelizacja rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych ostatecznie przestawia warianty diagnostyczne na nowe tory. Klasyczna cytologia (podstawowe badanie mikroskopowe komórek szyjki macicy) przestaje pełnić funkcję pierwszego badania przesiewowego w państwowym systemie.

Co w miejsce cytologii?

Zastąpi ją test HPV HR wykrywający materiał genetyczny wirusa brodawczaka ludzkiego o wysokim ryzyku rozwoju nowotworu. Dopiero dodatni wynik będzie oznaczał wykonanie cytologii płynnej LBC. Największą zmianą będzie wydłużenie odstępu między badaniami. Kobiety z ujemnym wynikiem testu HPV będą zapraszane na kolejne badanie dopiero po pięciu latach, a nie – jak dotychczas – po trzech. Ministerstwo Zdrowia przekonuje, że nowoczesne testy molekularne wykrywają zagrożenie wcześniej i są bardziej czułe od tradycyjnej cytologii. Według resortu. pozwoli to skuteczniej wykrywać zmiany przednowotworowe, ograniczyć liczbę zachorowań i… zmniejszyć śmiertelność. Zaiste, osobliwe rozumowanie i brawurowe wnioski.

Pokrętne zapewnienia

Czy zmiana podejścia rzeczywiście zrewolucjonizuje statystyki dotyczące wyludniających polskie miasta chorób nowotworowych? Nie wszyscy podchodzą do takich zapewnień z entuzjazmem. Wątpliwości budzi przede wszystkim wydłużenie okresu między badaniami. Krytycy pytają, czy dobro pacjentek rzeczywiście pozostaje najważniejszym celem tej reformy? Póki co ważniejsze wydaje się zmniejszenie kosztów ponoszonych przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Czy to ma w ogóle sens?

Trudno powiedzieć, ponieważ reforma obejmuje ogromną grupę osób. Zgodnie z wyliczeniami zawartymi w Ocenie Skutków Regulacji (OSR), do nowego programu kwalifikuje się (bagatela!) 10,2 mln kobiet w wieku od 25 do 64 lat. To również wyzwanie dla jednostek służby zdrowia. Po stronie świadczeniodawców oznacza ono konieczność natychmiastowego dostosowania operacyjnego 1610 placówek medycznych oraz przebudowy platformy SIMP (System Informatyczny Monitorujący Profilaktykę podlegający pod NFZ).

Śmiertelność na poziomie 60 proc.!

Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów, w Polsce każdego roku diagnozuje się ponad 2,5 tys. przypadków raka szyjki macicy, z czego oficjalnie ok. 1,5 tys. kończy się zgonem. Ktoś powie, że 1500 ofiar rocznie to znikoma liczba – i rzeczywiście na poziomie liczb całkowitych może odnieść takie wrażenie. Jednak w oparciu o dane procentowe śmiertelność wśród nowo zdiagnozowanych pacjentek sięga aż 60 proc.

„Po owocach poznacie”

Nie powinno się oczywiście już na starcie krytycznie oceniać tak wieloaspektowej reformy, jak ta. Trzeba poczekać „na owoce”, co dla pacjentów onkologicznych już samo w sobie jest złą informacją. Warto jednak wyrazić dość powszechne powątpiewanie w skuteczność planowanych zmian, a nawet w szczere intencje reformatorów. Czy nie chodzi im aby o wyciśnięcie dodatkowych miliardów złotych i o wykorzystanie tych środków do okresowego kamuflowania zapaści finansów publicznych? Pora na kwestię zasadniczą: gdzie w tym wszystkim znajduje się zdrowie i życie pacjentów – czyżby na szarym końcu? Oczywiście o ile w ogóle jest dla niego miejsce.

Grzegorz Szafraniec

Źródła: na podst.: NFZ, gov.pl, rynekzdrowia.pl

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Sądny dzień dla użytkowników mObywatela. Uniknij problemów!

Niemcy bankrutują i uciekają

Strategiczne minerały z wielkimi oporami

»»Nowy spór celny UE-USA – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych