Informacje
Codziennie na polskich drogach i budowach można spotkać ponad 3 tys. betonomieszarek. (zdj. ilustracyjne) / autor: man.eu
Codziennie na polskich drogach i budowach można spotkać ponad 3 tys. betonomieszarek. (zdj. ilustracyjne) / autor: man.eu

Lewy beton zalewa polskie budowy. SENT nie pomoże

Grzegorz Szafraniec

Grzegorz Szafraniec

Dziennikarz gospodarczy i publicysta z ponad 20-letnim doświadczeniem. Redaktor naczelny kilku uznanych miesięczników, głównie z sektora handlu i FMCG. Twórca największego portalu internetowego w sektorze retail – wiadomoscihandlowe.pl. Wydawca programów gospodarczych w TVP S.A. oraz Forum Ekonomicznego w Karpaczu w 2023 r.

  • Opublikowano: 15 września 2026, 21:58

  • Powiększ tekst

Opublikowany trzy tygodnie temu projekt ustawy o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów wrażliwych (paliw, skażonych alkoholi, olejów roślinnych, farb, lakierów, rozpuszczalników, wyrobów medycznych, a także obrotu paliwami opałowymi), którego pomysłodawcą jest Ministerstwo Finansów, zakłada objęcie systemem SENT również przewozu betonu towarowego w betonomieszarkach.

Forsowane przez rząd zmiany, miałyby uszczelnić dziurawy jak sito system podatkowy. Sama idea implementacji SENT nie budzi większych kontrowersji. Jednak od jakiegoś czasu wprowadzeniu systemu sprzeciwiają się mu firmy z branży transportowo-logistycznej, ostatnio do grona krytyków dołączyli producenci betonu towarowego. Jakie mają argumenty?

Zły moment na złe prawo

SENT, czyli Teleinformatyczny System Elektronicznego Nadzoru Transportu, wykorzystywany jest przez Krajową Administrację Skarbową do monitorowania przewozu „wyrobów specjalnej troski”. Niebawem do katalogu takich produktów miałby dołączyć beton towarowy. Stowarzyszenie zrzeszające Producentów Betonu Towarowego w Polsce nie wyobraża sobie wprowadzenia takiego mechanizmu. Przedstawiciele organizacji przekonują, że nie ograniczy on zjawiska szarej strefy, szacowanej na 3-3,5 mln metrów sześciennych betonu rocznie o wartości około 1,2 mld zł. Może natomiast zwiększyć koszty działalności i inwestycji.Budownictwo przeżywa czas dekoniunktury, a to wyjątkowo zły moment na złe prawo. Ustawa w bieżącym kształcie nie zadziała ze względu na liczne i łatwe do obejścia luki: asortymentową, transportową, brak obowiązku potwierdzania dostaw przez klienta indywidualnego oraz zwolnienie transportu betonu ze śledzenia GPS” – twierdzą reprezentanci Stowarzyszenia.

Betonu nie da się kupić na zapas

Przedstawiciele branży podkreślają, że beton towarowy diametralnie różni się od wielu innych materiałów budowlanych. Nie można go magazynować ani gromadzić na zapas. To jest materiał do użycia w konkretnym momencie – „tu i teraz” – wskazała w trakcie spotkania prasowego Justyna Piotrowska-Łój ze Stowarzyszenia Producentów Betonu Towarowego w Polsce. Jak powiedziała portalowi strefabiznesu.pl, od momentu przygotowania mieszanki do jej „wbudowania” w konstrukcję upływa zaledwie od 90 do 120 minut.

W sezonie betoniarka opuszcza wytwórnię co dwie, trzy sekundy

Betonomieszarki poruszają się zwykle w promieniu 30-50 kilometrów od wytwórni, a większość transportów odbywa się po drogach lokalnych. W Polsce działa około 1,1 tys. wytwórni betonu towarowego. Roczna produkcja wynosi 24-25 mln metrów sześciennych, a do przewozu wykorzystywanych jest ponad 3 tys. betonomieszarek oraz podobna liczba innych pojazdów. W szczycie sezonu co 2-3 sekundy betonomieszarka opuszcza węzeł betoniarski. Według przedstawicieli branży, wszelkie niekontrolowane opóźnienia w transporcie mogą wpływać na jakość mieszanki, a finalnie na parametry wykonywanych konstrukcji.

Ulga i cyfrowy dziennik budowy

Zdaniem przedstawicieli Stowarzyszenia Producentów Betonu Towarowego w Polsce, wyraźnie bardziej efektywnym narzędziem ograniczania szarej strefy mogłaby być 15-proc. ulga dla klientów indywidualnych kupujących beton na podstawie faktur. Drugą propozycją jest wprowadzenie elektronicznego dziennika budowy, który pozwalałby rejestrować dostawy materiałów i przebieg prac w czasie rzeczywistym. Inwestor miałby do niego bezpośredni wgląd. W takim dzienniku znajdowałby się komplet wszystkich kluczowych informacji dotyczących dostawców materiałów, wykonawców i dostaw. Przedstawiciele sektora budowlanego przekonują, że takie rozwiązanie mogłoby ułatwiać proces reklamacyjny, zwiększać przejrzystość inwestycji oraz przygotować rynek do przyszłych wymogów związanych z paszportami budynków i materiałów.

Oprac. Grzegorz Szafraniec

Na podst. danych Stowarzyszenia Producentów Betonu Towarowego w Polsce; strefabiznesu.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych