Informacje
Prof. Mieczysław Ryba: Gdy ideologia opanuje polityków, potrafi wyrządzić katastrofalne szkody / autor: Fratria
Prof. Mieczysław Ryba: Gdy ideologia opanuje polityków, potrafi wyrządzić katastrofalne szkody / autor: Fratria

Prof. Mieczysław Ryba: Mamy poczuć się źle w polskiej skórze, aby łatwo było porzucić polskość

Jerzy Szmit

Jerzy Szmit

publicysta tygodnika "Sieci", menedżer i samorządowiec. W 1999 r. marszałek województwa warmińsko-mazurskiego, senator VI kadencji, poseł na Sejm VII kadencji, w latach 2015–2017 podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa

  • Opublikowano: 18 września 2026, 09:04

  • Powiększ tekst

Każdy, kto mówi o nieograniczonej i bezwarunkowej pomocy Ukrainie, jest albo politycznym naiwniakiem, albo po prostu chce działać na szkodę państwa polskiego.

prof. dr. hab. Mieczysławem Rybą z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego rozmawia Jerzy Szmit

Jerzy Szmit: Jest pan doświadczonym działaczem samorządowym, obecnie przewodniczącym Sejmiku Województwa Lubelskiego. Po napaści Rosji na Ukrainę na Lubelszczyznę trafiły miliony Ukraińców. Zostali tu otoczeni troskliwą opieką. Jak ocenia pan to dzisiaj?

Prof. Mieczysław Ryba: To był piękny odruch szczerego serca. Obaliliśmy mit o niechęci do obcych. Nie zgadzam się z twierdzeniami, że zrobiliśmy źle. Uważam, że dobro buduje człowieka i budowało nas, bo poznaliśmy samych siebie. Okazało się, jak się zachowujemy w stosunku do naszych sąsiadów, gdy są zagrożeni. Od wielu lat jest nam wtłaczana pedagogika wstydu. Podobno jesteśmy zarażeni antysemityzmem, islamofobią. To jest sączone przez główne ośrodki liberalne – mamy poczuć się źle w polskiej skórze, aby łatwo było porzucić polskość. Te oskarżenia to kompletny fałsz. Nasza postawa była niepowtarzalna i zadziwiła świat.

Co by się stało, gdybyśmy budowali obozy i traktowali chroniących się przed wojną Ukraińców „standardowo”?

Padłyby oskarżenia, że nasze obecnie nienajlepsze stosunki z państwem ukraińskim są pochodną naszej złej postawy z początku wojny. Wobec faktów dziś nikt nie może tak powiedzieć. Czasami słychać fałszywe tezy, że problemy Polski z mniejszościami w okresie międzywojennym wynikały ze złej polityki ówczesnych władz. To nieprawda. Jestem historykiem i badałem te sprawy w sposób naukowy. Ta kalka byłaby jednak przenoszona na dzisiejsze czasy.

Ale przejawem pedagogiki wstydu jest pogląd, że jesteśmy winni Ukrainie pomoc bezwarunkową i bez żadnych ograniczeń.

To ideologiczne patrzenie na rzeczywistość. Oczywiście w naszym interesie leży wspomaganie obrony Ukrainy przed rosyjską agresją. Robiliśmy to od początku wojny i robimy nadal. Trzeba jednak postawić pytanie o skalę pomocy i jej warunki. Przecież to oczywiste, szczególnie jeśli widzimy, kto dzisiaj rządzi Ukrainą. Prezydent może się zmieni, ale cała baza społeczna władzy pozostanie ta sama. Dlatego kierujmy się polskim interesem bez sentymentów.

Kijów stale patrzy na Berlin.

Porozumienie Kijowa z Berlinem nad naszymi głowami zawsze będzie wbrew polskim interesom. Należy realnie patrzeć na państwo ukraińskie, nie tylko z perspektywy wojny z Rosją. My też graniczymy z Rosją na północy przez obwód królewiecki, graniczymy z podporządkowaną Rosji Białorusią. W tej sytuacji nie możemy oddawać Ukrainie wszystkiego, tak jakby liczył się tylko ten front. Każdy, kto mówi o nieograniczonej i bezwarunkowej pomocy Ukrainie, jest albo politycznym naiwniakiem, albo po prostu chce działać na szkodę państwa polskiego.

Cały artykuł dostępny dla subskrybentów tygodnika „Sieci”: WYWIAD. Prof. Mieczysław Ryba: Mimo wojny nie biednieją, wystarczy spojrzeć na ich majątki

Jerzy Szmit, tygodnik „Sieci”

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych