TYLKO U NAS
Burza w polskim Davos
Forum Ekonomiczne w Karpaczu można – jak co roku zresztą – krytykować, można narzekać, że duszno, że to już nie to samo, co kiedyś w Krynicy. Można wyrzekać, że przyznawane w czasie trzech gal nagrody są – delikatnie mówiąc, zaskakujące lub narzekać na chaos w czasie 500 paneli dyskusyjnych. Jednak wciąż „polskie Davos” pozostaje kluczowym miejscem spotkań nauki, polityki i biznesu. Nie tylko z Polski - z 60 krajów z całego świata. I wciąż przyciąga…
I od trzydziestu pięciu edycji Forum Ekonomiczne udowadnia, że potrzebne jest miejsce do rozmowy, prezentacji różnych poglądów, sporów i debat, ogłaszania wyników badań i publikacji raportów. W tym roku dodatkowo, Karpacz okazał się miejscem prezentacji założeń strategii, której od trzech lat domagamy się od rządu. Nie było? Nie ma? No to już jest – nowa, „Wielka strategia państwa polskiego” zaprezentowana przez Mateusza Morawieckiego.
Słowo roku
Gdybym miał podsumować tegoroczne Forum jednym słowem, postawiłbym na „odporność”. To pojęcie odmieniane było podczas debat i prezentacji na wszelkie sposoby. To odporność na kryzysy, o którą nie tyle powinniśmy, co musimy zadbać, bo kryzys stoi już na progu. To odporność polskiego przemysłu na transformacyjne szaleństwo Brukseli. Odporność służby zdrowia. I ostatecznie odporność krajów całego regionu Europy Środkowej i Wschodniej na geopolityczne tsunami.
Ale odporność doskonale definiuje też samo Forum Ekonomiczne. W tym przypadku to zmiana, która w przyszłości pozwolić może temu wyjątkowemu, trzydniowemu kongresowi uodpornić się od pomówień o sprzyjający władzy w Warszawie plener. I choć nagroda Człowieka Roku, która powędrowała w tym roku w ręce „ministra bez zasług”, Dariusza Klimczaka uruchomiła lawinę niepochlebnych komentarzy, było w Karpaczu coś, co ewidentnie zmienia już to forum. To wyższe uczelnie, kadra profesorska, rektorzy i ekonomiści, celnie punktujące zarówno polityków, jak i biznes.
Nauka
Podpisane na wstępie porozumienie pomiędzy Forum Ekonomicznym a Szkołą Główną Handlową o stałej współpracy i partnerstwie jest sygnałem, że kongres zmienia się w miejsce debaty bardziej naukowej niż politycznej.
„Myślę, panie rektorze – mówił Zygmunt Berdychowski, przewodniczący Rady Forum, zwracając się do rektora SGH, prof. Piotra Wachowiaka - że dotychczasowa współpraca daje nam legitymację do tego, aby mówić o tym, iż w Karpaczu dzieją się rzeczy absolutnie nadzwyczajne, że świat akademicki uzyskał taką atmosferę, w której może mówić o tym, w jaki sposób sprostać wyzwaniom, które są dzisiaj przed Polską, przed całym regionem.
»»Rozmowa z Zygmuntem Berdychowskim, przewodniczącym Rady Forum Ekonomicznego – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dowodem mogą być strefy debat i paneli zorganizowane w tym roku nie tylko przez Szkołę Główną Handlową, ale także inne, kluczowe uczelnie wyższe z całego kraju – od Uniwersytetu Warszawskiego, przez UJ, AGH, Politechnikę Krakowską i Wrocławską po obecny już od lat na Forum Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu. To ekonomiści, profesorowie socjologii, politolodzy i inżynierowie mówią w Karpaczu politykom co jest nie tak… Notabene coroczny Raport SGH na temat stanu polskiej gospodarki, już na samym początku Forum wytrącił argumenty polityków rządowych o niebywałym sukcesie gospodarczym Polski, która znalazła się w G20.
„Celem naszego badania w tym roku było zmierzenie się z taką tezą, która jest popularna w publicystyce, o krajach naszego regionu i Polsce jako „globalnym czempionie” wzrostu. No więc, jeżeli przyjaciółką ma nam być prawda, to niestety Polska i kraje regionu nie są globalnymi czempionami. Zobaczcie państwo, owszem, „w świecie ślepców jednooki jest królem”, ale tylko w świecie ślepców…” - ostro konstatował wyniki tegorocznego Raportu SGH i Forum, dr Piotr Maszczyk.
Wyniki dziewiątej edycji raportu SGH analizującego pozycję polskiej gospodarki, nasze wyniki ekonomiczne i wskazującego najważniejsze wyzwania stojące przed uczestnikami rynku można podsumować krótko – nie jest tak pięknie, jak chciałby tego premier Tusk.
Politycy
Nieobecność na Forum polityków Koalicji Obywatelskiej doskonale wykorzystali reprezentanci opozycji, mając możliwość bezpośrednich spotkań z uczestnikami kongresu. Sale w czasie wystąpień prof. Przemysława Czarnka, czy Mateusza Morawieckiego wypełniały się po brzegi, a drzwi trzeba było pozostawiać uchylone.
Zarys nowej wizji społeczno-gospodarczej przedstawił na Forum były premier Mateusz Morawiecki, zapowiadając publikację „Wielkiej Strategii Państwa Polskiego”. Wskazywał, że dotychczasowy model oparty na taniej sile roboczej i roli podwykonawcy zachodnich koncernów definitywnie się wyczerpał. Krytykując bezczynność rządu i rosnący deficyt budżetowy, Morawiecki postulował skok technologiczny, wsparcie dla młodych przedsiębiorców, reformę systemu emerytalnego oraz stworzenie „EWG 2.0” – integracji gospodarczej wolnej od ideologicznej centralizacji Brukseli.
Z kolei prof. Przemysław Czarnek argumentował, że Polska ma unikatową szansę na pozycję lidera w regionie, jednak czas na działanie kurczy się do 2–5 lat. Warunkiem sukcesu ma być gruntowna reforma ustrojowa i zmiana konstytucji z 1997 roku, rozbudowa własnego potencjału obronnego oraz asertywne przeciwstawienie się polityce klimatycznej UE, przy jednoczesnym pozostaniu we Wspólnocie.
Biznes i… samorząd
No właśnie… Wspomnienie Krynicy i dawnych forów tam organizowanych wciąż jest obecne w Karpaczu. Choć Forum Ekonomiczne przeniosło się na Dolny Śląsk już sześć lat temu, ciągle na korytarzach hotelu Gołębiewski usłyszeć można, że w Krynicy to jednak było inaczej… Zwłaszcza biznes, prezesi otoczeni dyrektorami i asystentkami sunący korowodami po korytarzach hotelu w Karpaczu, tęsknią za deptakiem w Krynicy. Tęsknią też za otwartym dialogiem z politykami, którzy po prostu nie przychodzą na debaty z biznesem. Bo jeśli dalej szukać słowa opisującego trafnie dyskusje podczas forum, to trzeba wskazać na formułowaną przez uczestników potrzebę „stabilizacji” i „przewidywalności”. Bo w obecnie zmienianych i wprowadzanych bez konsultacji z rynkiem przepisach zgubić się można niczym w korytarzach Gołębiewskiego. I nigdy nie wiadomo co jest za rogiem…
I mówią o tym zarówno przedsiębiorcy, szefowie zagranicznych koncernów, jak i samorządowcy. Tak, ci samorządowcy, którzy jeszcze trzy lata temu wzywali do reformy podatków i czekali na „nowy rząd”, by dostać obiecane fundusze. Dziś w debatach o finansach jednostek samorządu terytorialnego słychać raczej głos zawodu – reforma PIT i CIT była, a pieniędzy nie ma. Do słówek definiujących tegoroczne Forum należałoby zatem dodać także wiarygodność polityków i ich zapowiedzi, a z tą reprezentanci obecnego rządu mają spory problem.
Słowo roku
W większości dyskusji i prezentacji pada wspomniane na początku hasło: „odporność”. Jednak gdy zapytać o nie ekspertów, polityków i liderów biznesu, okazuje się, że pod tą samą diagnozą kryją się fundamentalne spory o bezpieczeństwo, stabilność prawa, a nawet ostrzeżenia przed bankructwem obecnego systemu.
„Odporność to… to trochę zbyt szeroka perspektywa, zbyt ogólne określenie, bo zawsze chcemy wiedzieć czego miałaby dotyczyć ta odporność, wobec czego odporność?” – mówi nam prof. Piotr Gliński i wskazuje na głębszy kryzys tożsamościowy i instytucjonalny, w jakim znalazł się nasz kontynent. - Ja myślę, że takim dylematem Polski i Europy jest… chociaż to też nic nowego, kompletna niepewność, nieprzewidywalność w związku z bankructwem. Więc może bankructwo? Załamanie się dotychczasowego systemu? Europa zbankrutowała we wszystkich wymiarach, a broni się wciąż przed zmianami. Idąc dalej, widać, że ustępują. Tylko ustępują w chaosie, ustępują nie oddając suwerenności państwom narodowym, ustępują powielając błędy. A to jest bankructwo, we wszystkich wymiarach, jak sobie można wyobrazić, Europa… polityka europejska zbankrutowała” – gorzko konkluduje były wicepremier.
Nagrody
Z dziennikarskiego obowiązku należy oczywiście wymienić licznych laureatów wielu nagród wręczanych na trzech galach. To wspomniany już Człowiek Roku FE – Dariusz Klimczak, minister infrastruktury, wyróżniony za działania związane z rozwojem kraju i inwestycjami. Tytuł Firmy Roku otrzymała Polska Grupa Zbrojeniowa. Nagrodę gospodarczą SGH odebrał Ryszard Florek, prezes Fakro. Firmą Europy Środkowej i Wschodniej została czeska grupa kapitałowa Agrofert, a Firmą Rodzinną 2026 – Dom Development. Wyróżnienie Przewodniczącego Rady Programowej Forum odebrał Sławosz Uznański-Wiśniewski, polski astronauta, a nagroda specjalna powędrowała w ręce Dariusza Miłka, założyciela Modivo Platform i Grupy CCC. Laureatem nagrody im. Józefa Oleksego (a owszem, jest taka), wręczona przez Marię Oleksy, został prof. Piotr Wachowiak, rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Dariusz Standerski, wiceminister w Ministerstwie Cyfryzacji wyjechał z Karpacza z nagrodą Związku Cyfrowa Polska, a Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z wyróżnieniem Przewodniczącego Rady Programowej Forum Ekonomicznego.
Maciej Wośko
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Lewy beton zalewa polskie budowy. SENT nie pomoże
Herbert Gabryś: Nie wolno odejść od węgla
Inflacja – ostatnia nadzieja Tuska
»»Będzie kryzys naftowy – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.