Informacje
Szefowa KE Ursula von der Leyen / autor: PAP
Szefowa KE Ursula von der Leyen / autor: PAP

Unia z drogim gazem

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 30 października 2026, 12:06

  • Powiększ tekst

Czy polityka Niemiec przyczyniła się do gwałtownego wzrostu cen gazu w Europie w ostatnich tygodniach? Tak sugerują władze w Rzymie. Tymczasem na naszym kontynencie gaz wyceniany jest na 100 euro za megawatogodzinę czyli tak wysoko jak 4 lata temu.

Głównym powodem tegorocznych wzrostów cen surowców – tak gazu jak ropy i paliwa - jest trwająca wojna między USA i Iranem, której końca nie widać. A ograniczony eksport od największego producenta LNG na świecie – Kataru ma tu kluczowe znaczenie, gdyż wpływa na wszystkie rynki. W rezultacie główni importerzy – Europa i Azja muszą rywalizować o dostawy, co też przyczynia się do wzrostu cen. Dla krajów unijnych, które sprowadzają LNG przede wszystkim z USA jest to tym większe wyzwanie, że powinny – zgodnie z wytycznymi władz w Brukseli -zapełniać magazyny na obecny sezon grzewczy. A w tym roku było to – właśnie ze wglądu na drożejący gaz na świecie – wyjątkowo kosztowne zadanie. Według danych Unia wydała na ten cel przynajmniej o kilkanaście miliardów euro więcej niż w ubiegłym roku. Ale choć wiele krajów wywiązało się z tego obowiązku, to w tyle pozostają Niemcy, gdzie magazyny są największe. I właśnie władze włoskie upatrują w tym przyczyny ostatniego wzrostu cen na europejskiej giełdzie (TTF)**. Agencja Reuters cytuje wypowiedź Alessandro Noce, dyrektora generalnego ds. rynków energii i infrastruktury w Ministerstwie Energii, który jednoznacznie zasugerował, ze niemieckie opóźnienia w napełnianiu magazynów mogły doprowadzić do wzrostu i tak już wysokich cen w Europie.

To niepokojące, że jeden z krajów europejskich zdecydował się nie napełniać swoich magazynów, ponieważ chciał przeprowadzić prywatyzację spółki

– powiedział dyrektor Noce na konferencji Montel Italian Energy Day w Mediolanie.

I dodał, że  Włochy przez to otrzymały „podwójny cios”, bo nie dość, że  wydali 300 milionów euro na napełnienie magazynów, to  i tak obecnie płacą więcej za gaz, „ponieważ Niemcy kupują go właśnie teraz”. - To naprawdę mnie irytuje – mówił.

Przypomnijmy, że władze w Berlinie w ostatnich miesiącach analizują możliwości prywatyzacji dwóch ważnych z punktu widzenia bezpieczeństwa dostaw gazu spółek, odpowiedzialnych za magazynowanie - Uniper oraz Securing Energy for Europe (SEFE). Uniper popadł w tarapaty po odcięciu dostaw przez rosyjski Gazprom cztery lata temu i rząd musiał zdecydować się na nacjonalizację i  dokapitalizowanie firmy, a teraz chce sprzedać pakiet kontrolny i już przyjmuje oferty. Zaś od kwietnia trwają przygotowania do reprywatyzacji firmy SEFE, którą rząd przejął od niemieckiej filii Gazpromu w efekcie sankcji antyrosyjskich w 2022 roku.

Niemieckie magazyny są wypełnione gazem w ponad 60 procentach, ale to znacznie poniżej normy unijnej (minimum 80 procent do listopada). Ale niemieckie Ministerstwo Gospodarki (jak podaje Reuters) zapewnia, że kraj „powinien przetrwać zimę bez niedoborów surowca”, a „rząd podjął dodatkowe środki zapobiegawcze”, gaz zatłaczany jest do magazynów i  ogłoszono „przetargi mające zapewnić dostawy w późniejszym okresie zimy”. Ale włoskie władze wiedzą swoje – dyrektor Noce ostrzegał na konferencji w Mediolanie, że jeśli w styczniu temperatury będą bardzo niskie, to kontrakty na gaz na TTF mogą być wyceniane nawet na 150 - 180 euro za MWh. Jego zdaniem, jeśli styczeń 2027 będzie tak mroźny jak w tym roku, „to pojawią się problemy”.

Wszystko zależy od pogody. Musimy liczyć na globalne ocieplenie i mieć nadzieję, że styczeń będzie ciepły

– dodał przedstawiciel włoskiego Ministerstwa Energii.

Agnieszka Łakoma

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych