Informacje
Gaz tanieje? / autor: Pixabay
Gaz tanieje? / autor: Pixabay

Europa będzie musiała rywalizować o gaz z Azją. Walka będzie brutalna

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 24 marca 2026, 17:37

  • Powiększ tekst

Choć gaz w Europie staniał o 14 proc. w porównaniu z ubiegłotygodniowym tegorocznym rekordem cenowym, to jednak światowe dane dotyczące dostaw LNG są alarmujące. Dziś gaz na głównej europejskiej giełdzie TTF wyceniany jest na ponad 53,8 euro za MWh w dostawach na kwiecień, czyli o blisko 5 procent mniej niż wczoraj. W porównaniu z ubiegłym czwartkiem, gdy cena zbliżała się do 62 euro/MWh, spadek jest znaczący. I choć to dobra wiadomość dla państw unijnych, które muszą już zacząć napełniać opustoszałe magazyny po ostatniej zimie, by przygotować się na kolejną, to jednak nie ma żadnej pewności, że niższe ceny utrzymają się dłużej.

Spadają dostawy

Całkiem prawdopodobne, że to tylko z chwilowe uspokojenie sytuacji, bo wieści z rynku gazowego są bardzo niepokojące – szczególnie dla krajów importerów surowca. Agencja Bloomberg poinformowała bowiem, że światowy eksport LNG spadł w ciągu ostatniego tygodnia do najniższego poziomu od sześciu miesięcy. A dane platformy Kpler, monitorującej rynek, pokazują, że globalne dostawy tego gazu skroplonego spadły do zaledwie 1,1 miliona ton (średnia z ostatnich dziesięciu dni), a zatem są niższe aż o jedną piątą w porównaniu z końcem lutego.

Z kolei Międzynarodowa Agencja Energetyczna kilka dni temu oszacowała, że  konflikt na Bliskim Wschodzie spowodował zmniejszenie dostaw LNG o ponad 300 mln m sześc. dziennie (począwszy od 1 marca), z uwzględnieniem danych z dwóch krajów Zatoki – Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Zatem do nabywców nie dotarło w pierwszych trzech tygodniach wojny na Bliskim Wschodzie łącznie 6 mld m sześc. gazu.

Cieśnina to nie jedyny problem

Bezpośrednio po ataku Izraela i USA na Iran pod koniec lutego wydawało się, głównym problemem będzie tymczasowa blokada głównego szlaku transportu ropy i gazu z regionu, czyli ograniczenia w Cieśninie Ormuz, kontrolowanej przez Teheran. Jednak konflikt zbrojny przybrał na sile, a kulminacją były wzajemne ataki na infrastrukturę energetyczną – atak izraelski na złoża gazowe South Pars i odwet irański, czyli ostrzał i trwałe uszkodzenie największego zakładu produkcji LNG – w Katarze. Choć nastąpiło chwilowe polityczne otrzeźwienie i ataki na instalacje ustały po tym, jak notowania ropy Brent przekroczyły 115 dolarów za baryłkę, to jednak nie ma pewności, że nie zostaną już wkrótce wznowione.

Przypomnijmy, że w zeszłym roku przez Cieśninę Ormuz statki przetransportowały ponad 110 mld m sześc. gazu skroplonego, czyli niemal całość produkcji Kataru (93 proc.) i Zjednoczonych Emiratów Arabskich (96 proc.). Te właśnie kraje zapewniają niemal jedną piątą światowego eksportu LNG. A teraz wiadomo, że Katar szybko nie odbuduje zniszczonego zakładu, bo prace mogą potrwać nawet 3-5 lat, a straty z tego powodu (z uwzględnieniem wstrzymanych dostaw) szacuje się na 20 mld dolarów.

Kto da więcej?

Jeśli problemy z dostawami LNG potrwają dłużej, warunki dyktować będą dostawcy, którzy sprzedadzą paliwo tym, którzy zapłacą więcej. Biorąc pod uwagę fakt, że główni odbiorcy gazu z rejonu Zatoki Perskiej to państwa azjatyckie, to najpewniej one będą rywalizować z firmami z Europy.

Dla producentów LNG to bardzo dobra wiadomość, dla Europejczyków znacznie gorsza. Szczególnie, że Stary Kontynent ma przykre doświadczenia z czasu napaści Rosji na Ukrainę, gdy kraje unijne musiały szybko znaleźć alternatywne (wobec rosyjskich) dostawy, i słono za to zapłaciły.

Wtedy to Europa rywalizowała z Azją o LNG, teraz Azja będzie rywalizować z Europą. Pojawiły się już nawet pierwsze sygnały, że tak się dzieje.

Agnieszka Łakoma

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych