Informacje

Prokurator Jacek Motawski / autor: PAP
Prokurator Jacek Motawski / autor: PAP

AKTUALIZACJA

Prokuratura: sprawa R. Giertycha. Kolejne szczegóły

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 17 października 2020, 11:53

    Aktualizacja: 17 października 2020, 12:04

  • 5
  • Powiększ tekst

Wobec 5 podejrzanych, w tym Ryszarda K., prokuratura wystąpiła z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie; wobec Romana G. m.in. 5 mln zł kaucji, zakaz opuszczania kraju i dozór policyjny - oświadczył w sobotę prok. Jacek Motawski, szef Prokuratury Regionalnej w Poznaniu.

Po wykonaniu czynności procesowych z wszystkimi 12 zatrzymanymi osobami podjęto decyzję o skierowaniu wobec pięciu z nich, to jest Ryszarda K., Sebastiana J., Piotra Ś., Piotra W. oraz Michała Ś. wniosków do Sądu Rejonowego Stare Miasto w Poznaniu o zastosowanie środka zapobiegawczego o charakterze izolacyjnym w postaci tymczasowego aresztowania - powiedział Jacek Motawski podczas konferencji prasowej dotyczącej śledztwa, w którym zatrzymany został m.in. Roman Giertych.

Wobec Romana G., po skutecznym ogłoszeniu mu postanowieniu o przedstawieniu zarzutów, zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 5 milionów złotych, zawieszenia w czynnościach adwokata, zakazu opuszczania kraju, dozoru policji połączonego z zakazem kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi - dodał prokurator.

Szef Prokuratury Regionalnej w Poznaniu Jacek Motawski oświadczył, że „całkowicie bezpodstawne” są spekulacje, jakoby stan zdrowia Romana Giertycha wynikał z „nieuprawnionej ingerencji funkcjonariuszy CBA”.

Odnosząc się do spekulacji niektórych mediów, jakoby stan zdrowia podejrzanego Romana G. wynikał z nieuprawnionej ingerencji funkcjonariuszy CBA, stanowczo stwierdzam, że ze zgromadzonych dowodów, w tym czynności przeszukania domu Romana G., która była rejestrowana i odbywała się obecności adwokatów Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, wynika, iż są one całkowicie bezpodstawne - powiedział prok. Jacek Motawski.

Zarzuty, które zostały przedstawione, obejmują dwa zasadnicze wątki. Po pierwsze zakup wartościowych wierzytelności oraz zakup nieruchomości o znacznie zawyżonej cenie - powiedział Jacek Motawski.

Prokurator podczas briefingu podkreślił, że „kluczowym w pierwszym z wątków jest to, że zarówno podmiot, który został pokrzywdzony przestępstwem - to jest spółka Polnord - jak również spółka, która z kolei stała się beneficjentem przestępczego procederu, są związane bezpośrednio, bądź pośrednio kapitałowo osobowo z Ryszardem K.”.

Zaznaczył, że „w transakcji wykorzystano, jako pośredników dwie fasadowe spółki, które z kolei związane są z Romanem G. W efekcie stworzono mechanizm przestępstwa, który podmiot o nazwie Prokom zbył omawiane wierzytelności na rzecz dwóch spółek o minimalnym kapitale 5 tys. zł, nie mając żadnego zaplecza finansowego, nie prowadząc rzetelnej, rzeczywistej jakiejkolwiek działalności gospodarczej, od których to następnie wierzytelności te zostały już ze znaczną - kilkumilionową marżą nabyte przez wymienioną pokrzywdzoną spółką Polnord” - powiedział Szef Prokuratury Regionalnej w Poznaniu.

Prokurator zaznaczył, że „Roman G. świadczył obsługę prawną dla wszystkich podmiotów, które brały udział w całej tej transakcji”.

Podkreślił, że „finalnie beneficjentem całej transakcji był Prokom, jak również inne podmioty powiązane kapitało z Ryszardem K. w tym spółki cypryjskie, a nadto inne osoby, przy czym sam Roman G. w ramach rzekomych usług adwokackich uzyskał korzyść z tego przestępstwa w wysokości niespełna 2,5 mln zł”.

Prokurator Motawski wyjaśnił, że „drugi z wątków dotyczy zakupu nieruchomości przez spółkę powiązaną z Romanem G. za kwotę 6 mln netto, a następnie po ośmiu dniach spółka ta sprzedała pokrzywdzonej spółce Polnord tę samą nieruchomość za kwotę niespełna 27 mln zł”.

PAP/RO

Powiązane tematy

Komentarze