Opinie
Parada Pułaskiego w Nowym Jorku, 1 października 2023 r. / autor: materiały prasowe KPRP / fot. Jakub Szymczuk KPRP
Parada Pułaskiego w Nowym Jorku, 1 października 2023 r. / autor: materiały prasowe KPRP / fot. Jakub Szymczuk KPRP

RAPORT

Polacy wrócą jak bociany, ale rząd musi działać

Bartosz Marczuk

Bartosz Marczuk

członek zarządu Instytutu Sobieskiego. Pełnił funkcję wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej

  • Opublikowano: 5 września 2026, 09:20

    Aktualizacja: 5 września 2026, 13:20

  • Powiększ tekst

Polacy, niczym bociany, wracają do gniazda. Te, jakże pożądane, powroty mogłyby przybrać bardziej masowy charakter gdyby rząd wykonywał w tej materii realną pracę.

Polacy są jedną z największych społeczności emigracyjnych na świecie. To gigantyczny, wielowymiarowy kapitał, a zarazem wielkie wyzwanie. Nasza diaspora liczy ok. 22 mln osób. Nie powinniśmy się ograniczać jedynie do „letniej” opieki nad Polonią i Polakami, do przypadkowego podtrzymania ich tożsamości i kontaktu z kulturą. Konieczne jest podjęcie odważnych i horyzontalnych polityk, by nie utracić tego potencjału demograficznego, politycznego i ekonomicznego.

W Polsce, także w kontekście debaty demograficznej, niewiele mówi się o diasporze i powrotach. Często dominują tutaj podejścia fatalistyczne („nic nie da się z tym zrobić”), restrykcyjne („nie wpuszczajmy do kraju „udawanych” Polaków, zaostrzmy prawo do osiedlania się”) lub ignoranckie („niech sobie żyją gdzie chcą, nic nam do tego”). To kolosalny błąd. Jak widzimy na przykładach wielu krajów dobra, mądra i skuteczna polityka wobec diaspory może zachęcić ich do powrotów i być zagranicznym „zbrojnym ramieniem” kraju. Praca z diasporą i na jej rzecz przynosi wymierne efekty społeczne, polityczne i gospodarcze.

Powinniśmy opracować i wdrożyć kompleksowy „Program Powroty i Kontakty”, tzw. Repatriacja 2.0, by

►po pierwsze ściągać do kraju Polaków z niedawnych fal migracyjnych,

►po drugie zachęcić do przyjazdów osoby pochodzenia polskiego,

►po trzecie budować silną diasporę, która będzie miała relacje i kontakty z Polską oraz będzie budować polskie soft power.

Potrzebna jest tu całościowa polityka oparta na czterech filarach: programy „Powroty”, „Studia i Paca dla Polaka”, „Karta Polaka 2.0”, „Diaspora 2.0”.

Wracajcie!

Polityka powrotów powinna opierać się przede wszystkim na dokładnych badaniach Polaków żyjących za granicą (przede wszystkim w największych skupiskach jak USA, Brazylia, Kanada, Wlk. Brytania, Niemcy, Holandia czy Irlandia), by odpowiedzieć na pytanie co może być dla nich atrakcyjne w kontekście powrotu. Nie ma tutaj sensu „strzelać w ciemno”, trzeba poznać ich motywacje. Bo być może najbardziej zniechęcają ich „formalności”, może obawa czy znajdą pracę, albo lęk przed „polską biurokracją”, a może po prostu sytuacja zawodowa.

Liczy się tutaj np. stworzenie „jednego okienka”, gdzie wracający mógłby załatwić wszelkie formalności powrotowe, a nawet więcej, w którym to polski urzędnik załatwiłby je za niego. Ponadto przydatne tu narzędzia to m.in.: ulgi podatkowe, obniżanie zobowiązań publicznych, polityka mieszkaniowa (np. zwolnienia podatkowe przy nabywaniu nieruchomości lub preferencyjne kredyty), specjalne szkolenia zawodowe, ułatwienia w zakresie uznawania kwalifikacji zawodowych/wykształcenia, działania do konkretnych grup zawodowych z ulgami dla nich (np. lekarze), system adaptacji dzieci powracających z zagranicy do polskiego systemu edukacji.

»» O polskiej diasporze, Polonii i powrotach do kraju czytaj tutaj:

Gdzie ci Polacy

Polska wygrywa z Anglią i Niemcami

Praca z diasporą i na jej rzecz przynosi wymierne efekty społeczne, polityczne i gospodarcze / autor: Fratria
Praca z diasporą i na jej rzecz przynosi wymierne efekty społeczne, polityczne i gospodarcze / autor: Fratria

Przyjeżdżajcie studiować i pracować

Osobną kwestią, o której niewiele w Polsce się mówi, jest odpowiednia polityka wobec już nie pierwszego pokolenia emigrantów, które opuściło kraj po naszej akcesji do UE, ale do urodzonych tam dzieci. Może ich być nawet kilkaset tysięcy. Polska powinna po pierwsze robić wszystko, by utrzymać je w orbicie polskiej kultury. A tutaj najważniejszy jest język polski. Dbałość o to, by się nim posługiwali jest kluczowa z punktu widzenia ich ewentualnych powrotów, chęci studiowania w Polsce czy kontaktów z krajem.

Nie wolno żałować pieniędzy, by podejmować działania w sferze edukacji - zwłaszcza zapewnienie możliwości nauki polskiego za granicą. To leży w naszym interesie i nie powinno się tutaj oszczędzać, tym bardziej, że korzyść z tego rodzaju aktywności możemy też odnosić przy „ściąganiu” do kraju osób polskiego pochodzenia.

Powinniśmy też wprowadzić bardzo atrakcyjne zachęty do podejmowania przez takie osoby studiów w Polsce. Na przykład Polak, który za granicą zda maturę z języka polskiego, mógłby studiować w kraju na prestiżowych kierunkach (takich jak medycyna czy informatyka na najlepszych uczelniach) przy ponoszeniu tylko części odpłatności. Można też wyobrazić sobie system stypendialny dla takiej młodzieży. Takie przyjazdy to po pierwsze korzyść wynikająca z czasu spędzonego w kraju (kontakty, język, kultura), ale także szansa na to, że takie osoby na stałe zostaną nad Wisłą.

Pomyśleć też trzeba o systemie staży pracowniczych dla osób pochodzenia polskiego. Pracodawcy mogliby zgłaszać takie zapotrzebowanie, a służby dyplomatyczne, we współpracy z miejscowymi firmami pośrednictwa pracy „dostarczać” im odpowiednie osoby, mające polskie obywatelstwo czy korzenie.

Musimy robić wszystko, by utrzymać potomków Polonii w kręgu „polskiego świata”. Nz. Polonia w Londynie / autor: Fratria / Andrzej Wiktor
Musimy robić wszystko, by utrzymać potomków Polonii w kręgu „polskiego świata”. Nz. Polonia w Londynie / autor: Fratria / Andrzej Wiktor

Potomkowie mile widziani

Najlepszym sposobem na ściągnięcie do kraju osób polskiego pochodzenia jest Karta Polaka. Należy docenić, że od 2019 r. nie jest już ona ograniczona do potomków osób ze Wschodu, biorąc pod uwagę liczebność naszej diaspory w innych częściach świata (np. USA czy kraje Zachodu). Warto wręcz zastanowić się nad rozluźnieniem nieco gorsetu wymogu dobrej znajomości języka polskiego by otrzymać Kartę, wdrażając równocześnie dla przybyszów dobre kursy w kraju. Na przykład osoba z USA czy Brazylii, która chce osiedlić się w Polsce i nawet słabo mówi w naszym języku może uzupełnić te braki nad Wisłą.

Warto pamiętać, że dla wielu osób żyjących w biedniejszych, mniej rozwiniętych oraz mniej bezpiecznych krajach, takich jak na przykład Brazylia, przyjazd do Polski, nawet czasowy, byłby cennym doświadczeniem. Takie przyjazdy mogłyby przekształcić się w osiedlenie na stałe, a nawet jeśli nie to takie osoby, mając pozytywne doświadczenia z Polski stałyby się naturalnymi „ambasadorami” naszego kraju w miejscu pochodzenia.

Zachować polskość

Także w kontaktach z Polonią konieczne jest wzmocnienie. Musimy robić wszystko, by utrzymać tych ludzi w kręgu „polskiego świata”. Nie powinniśmy żałować na to ani pieniędzy, ani wysiłku. Konieczny jest rozwój działań prowadzonych na miejscu takich jak polskie parady, festiwale, wydarzenia, wizyty. Polskie placówki dyplomatyczne i współpracujące z nimi organizacje powinny dysponować pieniędzmi i być rozliczane z aktywności na polu pracy z/dla diaspory. Państwo powinno wpierać wszelkie wydarzenia, gdzie tematem przewodnim jest polskość czy polska kultura.

Warto pomyśleć o powołaniu do życia - wzorem na przykład niemieckich Instytutu Adenauera i Goethe-Institut czy Instytutów Francuskich, promujących język, kulturę, tradycje ich krajów macierzystych na świecie – polskiego odpowiednika, na przykład Instytutów im. Jana Pawła II czy Marii Curie-Skłodowskiej. Można też wzmocnić obecnie istniejące instytucje. Taka placówka powinna funkcjonować w większości stolic świata i w każdym większym mieście, w którym żyją Polacy. Powinna być zwornikiem wydarzeń związanych z Polską i Polonią, odpowiadać za promocję naszej kultury, a także mieć duży element kształcenia języka polskiego. Trzeba też zdecydowanie wzmocnić siłę i kadry naszych placówek zagranicznych, zwłaszcza w miejscach gdzie żyje duża Polonia, na przykład w Brazylii, gdzie mamy przedstawicielstwa dyplomatyczne zaledwie w dwóch miejscach tego gigantycznego kraju.

Można też rozpocząć debatę na temat osobnych miejsc w Sejmie, zarezerwowanych dla przedstawicieli diaspory. Obecny system, w którym wszystkie głosy oddane za granicą „lądują” w Warszawie nie oddaje w odpowiedni sposób siły głosujących za granicą Polaków. Takie wyznaczone w Sejmie miejsca dla przedstawicieli Polonii dawałyby jej także większe poczucie sprawczości i powodowały, że polityka wewnętrzna musiałby liczyć się z ich głosem. Warto to zrobić tym bardziej, że widać dość spory udział Polaków, którzy głosują za granicą. W 2011 r. w  wyborach wzięło udział 119 tys. takich osób, w 2019 – 314 tys., a w 2023 – już blisko 570 tys., tj. ok. 2 proc. wszystkich oddanych głosów.

Warto też podjąć zorganizowaną współpracę z Kościołem Katolickim, który w wielu regionach świata „scala” środowiska polonijne i także poprzez te kanały docierać do Polaków za granicą czy osób mających polskie korzenie.

Trzeba też umiejętnie budować wizerunek Polski jako kraju sukcesu, rozwoju, możliwości i perspektyw. Przekazy medialne jakie docierają do naszych rodaków za granicą mogą w istotny sposób wpływać na ich decyzje o powrocie czy pozostaniu w kraju emigracji. Warto tutaj rozważać kampanie wizerunkowe Polski oraz wzmacnianie pozytywnych newsów o Polsce.

Wszystkie te działania powinny być zaplanowane w długiej perspektywie i nie „brać udziału” w bieżącej polityce.

Bartosz Marczuk, ekspert Instytutu Sobieskiego

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Rynek mieszkaniowy szaleje

Cenowy szok paliwowy!

Słynny polski hotel sprzedany. Cena budzi respekt

»»Szlaban na brazylijskie mięso – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych