Dolar lekko poniżej 3,80 zł
Komentarz prezesa Glapińskiego na początku lipca o gotowości do cięcia stóp przez RPP nawet we wrześniu ustawił rynki w „gołębim” schemacie - teraz może on ulec odwróceniu, gdyż przy drożejącej ropie na rynkach światowych i cenach benzyny w Polsce, które mogą zbliżać się do poziomu 8 zł za litr PB95, o obniżce stóp będzie można co najwyżej dyskutować w listopadzie.
Ceny ropy naftowej na globalnych rynkach poszły dalej w górę (Brent jest już powyżej 90 USD za baryłkę) na fali kolejnych operacji militarnych na Bliskim Wschodzie, a spółki technologiczne były dalej wyprzedawane podczas poniedziałkowej sesji w Azji (wpływ na to miał debiut nowego modelu AI w Chinach, który cieszy się ogromnym zainteresowaniem, co przywołało obawy o tzw. efekt DeepSeek, czyli strachu przed przeinwestowaniem w branżę AI), a tymczasem na rynkach walut jest względnie stabilnie. Para EURUSD oscyluje rano przy 1,1435, co przekłada się na lekkie cofnięcie USDPLN poniżej 3,80, a EURPLN jest wart mniej, niż 4,34. Jest spokojnie, co jednak nie oznacza, że tak będzie przez kolejne dni. Kluczowe będzie to jak rynki zinterpretują możliwe dalsze zwyżki na rynku ropy - jeżeli umocnią one bardziej dolara (na fali oczekiwań, że FED podniesie stopy jeszcze wczesną jesienią - model CME FED Watch podbił oczekiwania na wrzesień do 68 proc. prawdopodobieństwa z 54 proc. obserwowanych w ostatni piątek), to stracą na tym pozostałe waluty, zwłaszcza te z rynków wschodzących.
Niemniej w przypadku złotego sytuacja jest nieco specyficzna - komentarz prezesa Glapińskiego na początku lipca o gotowości do cięcia stóp przez RPP nawet we wrześniu ustawił rynki w „gołębim” schemacie - teraz może on ulec odwróceniu, gdyż przy drożejącej ropie na rynkach światowych i cenach benzyny w Polsce, które mogą zbliżać się do poziomu 8 zł za litr PB95, o obniżce stóp będzie można co najwyżej dyskutować w listopadzie i to jeżeli kolejna projekcja NBP da ku temu jakieś pole. W efekcie złoty - mowa o EURPLN - teoretycznie mógłby wymazać zwyżki obserwowane w pierwszej połowie lipca. O słabości złotego w kontekście sentymentu obserwowanego na rynkach globalnych decydowałby, zatem głównie USDPLN naśladujący ruchy EURUSD.
W poniedziałek o godz. 9:30 Główny Urząd Statystyczny opublikował dane o czerwcowej produkcji przemysłowej, produkcji budowlano-montażowej, oraz płacach. Nie są one słabe, co nie pozwala tłumaczyć ostatniej „gołębiej” retoryki prezesa Glapińskiego i nie daje argumentów za wrześniową obniżką stóp. W tym tygodniu GUS opublikuje jeszcze dane o sprzedaży detalicznej (w środę) i bezrobociu (w piątek). Na rynkach globalnych będzie nieco spokojniej, jeżeli chodzi o publikacje - z punktu widzenia złotego uwagę zwróci czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (rynki będą wypatrywać odniesień do rynku ropy w słowach Christine Lagarde, w kontekście ostatniego nawrotu oczekiwań, co do kolejnej podwyżki stóp na jesieni), oraz piątkowe szacunki indeksów PMI za lipiec.
Wykres dzienny EURPLN
Wykres dzienny USDPLN
Z technicznego punktu widzenia w przypadku USDPLN kontynuacja zwyżek, czyli wybicie ostatnich szczytów przy 3,81 jest prawdopodobne w kolejnych dniach. Z kolei EURPLN krótkoterminowo najpewniej ponownie sprawdzi maksima przy 4,3450-4,3500, ale układ na dziennym oscylatorze RSI9 raczej zapowiada zbliżające się przesilenie.
Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ
Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu prawa lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.