Droga ropa, chiński model AI oraz słabszy dolar
Ropa pozostanie w najbliższym czasie kluczowym czynnikiem decydującym o sentymencie na wielu aktywach, ze względu na jej wpływ na inflację. Dolar jest dzisiaj generalnie nieco słabszy względem większości walut, choć może być to tylko techniczna korekta. Niemniej pozwala to dzisiaj na nieznaczne odreagowanie kruszców.
Ropa ponownie podrożała po tym, jak na Bliskim Wschodzie dalej jest niespokojnie, a USA i Iran prowadzą militarne działania. Jednocześnie nie brak spekulacji, że administracja USA może poszerzyć zakres prowadzonych operacji (dzisiaj pisze o tym Washington Post), co teoretycznie może prowadzić do dalszych wzrostów cen ropy. Baryłka WTI była dzisiaj notowana przy 84,50 USD, podczas kiedy Brent sięgnęła poziomu 91 USD. W kolejnych godzinach rynek notowania surowca cofnęły się jednak o 2 USD. Inwestorzy zdają się nie wierzyć w scenariusz w którym USA rzeczywiście zdecydują się znacznie mocniej eskalować działania wobec Iranu w kontekście listopadowych wyborów połówkowych w USA. Tymczasem to ropa pozostanie w najbliższym czasie kluczowym czynnikiem decydującym o sentymencie na wielu aktywach, ze względu na jej wpływ na inflację. Na modelu CME FED Watch Tool widać już skok prawdopodobieństwa jesiennej podwyżki stóp - we wrześniu do 68 proc., a w październiku do 92 proc. Teraz mamy już tzw. informacyjny blackout - członkowie FED nie mogą wypowiadać się w mediach na bieżące tematy przed zbliżającym się posiedzeniem FED 29 lipca. Drugi wątek to obawy przed przeinwestowaniem w branży AI - te ostatnio coraz częściej powracały. Pytanie, czy dzisiejsze doniesienia o dużym zainteresowaniu chińskim modelem Kimi K3 nie „doleją oliwy do ognia”. Na razie jednak kontrakty na Wall Street wykazują odporność w tym względzie i wskazują na nieznaczne odbicie rynku kasowego, który otworzy się o godz. 15:30.
W kalendarzu makro będzie dzisiaj spokojniej - jedynie o godz. 14:30 poznamy dane o inflacji CPI w Kanadzie, która w czerwcu była szacowana na poziomie 2,9 proc. r/r. W nocy z poniedziałku na wtorek napłyną też dane o CPI z Nowej Zelandii - tutaj mowa o kluczowym odczycie za II kwartał, który może mieć duże znaczenie dla szacunków dalszych podwyżek stóp przez RBNZ i zmienności na parach z NZD. Oczekiwania zakładają jej podbicie do 1,4 proc. k/k i 4,0 proc. r/r - w tym przypadku rynek będzie „kibicował” wyższemu odczytowi. Zresztą NZD jest dziś znów w czołówce najsilniejszych walut. Obok jest NOK, który korzysta na drożejącej ropie, dalej mamy jeszcze AUD i GBP. W przypadku funta rynki będą zerkać na doniesienia o objęciu urzędu premiera przez Andy’ego Burnhama. Dolar jest dzisiaj generalnie nieco słabszy względem większości walut, choć może być to tylko techniczna korekta. Niemniej pozwala to dzisiaj na nieznaczne odreagowanie kruszców - kontrakt na złoto odbija do 4025 USD, a na srebro drożeje do 57 USD.
EURUSD - nikłe odbicie?
Lekkie odbicie EURUSD obserwowane rano jest już kasowane. To sygnał, że rynek nie wierzy zbytnio w to, że EURUSD może odreagować, a kontekst czwartkowego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego niewiele tu zmieni - Christine Lagarde może oszczędnie mówić o ostatnim podbiciu ropy i jej przełożeniu na ruchy ECB na jesieni. Tymczasem na rynkach mamy nadal mocne układy pro-dolarowe. Perspektywa wyjścia dołem z formacji flagi (złamanie 1,14) pozostaje w kolejnych dniach realnym scenariuszem.
Wykres dzienny EURUSD
Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ
Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu prawa lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.