Analizy

Chodzisz po bankach przed Bożym Narodzeniem, możesz do Wielkanocy

źródło: Paweł Majtkowski, Główny Analityk Centrum Finansów Aviva.

  • Opublikowano: 17 grudnia 2014, 10:38

  • Powiększ tekst

Jeśli przed Bożym Narodzeniem chodzisz lub dzwonisz po bankach w poszukiwaniu najlepszego kredytu, możesz stracić możliwość jego zaciągnięcia do Wielkanocy albo nawet dłużej. Wszystko dlatego, że zwykle każda rozmowa z bankiem w poszukiwaniu kredytu gotówkowego kończy się zapytaniem do BIK. A kilka takich zapytań, to praktycznie blokada otrzymywania nowych pożyczek.

Jeśli słuchasz rad ekspertów, że przed zaciągnięciem kredytu najlepiej odwiedzić kilka czy kilkanaście banków, możesz się bardzo zdziwić. Już kilka takich wizyt lub rozmów telefonicznych może powodować blokadę otrzymania nowych kredytów. I nici z otrzymania kredytu na święta.

Dlaczego tak się dzieje? W większości banków oferty kredytów gotówkowych są spersonalizowane, czyli by poznać proponowane przez bank warunki trzeba podać swoje dane i zgodzić się na sprawdzenie danych w Biurze Informacji Kredytowej. To pozwala już na pierwszym etapie wyeliminować klientów, którzy nie mają szansy na kredyt ze względu na słaba historię kredytową. Jednak po każdej wizycie w banku i sprawdzeniu w BIK pozostaje ślad w postaci zapisu o tzw. zapytaniu.

Dla banku weryfikującego wniosek o kredyt informacja z BIK o potencjalnym zainteresowaniu innym kredytem jest zwykle traktowana jak definitywna informacja o posiadaniu takiego zadłużenia. Gdy na koncie klienta w BIK znajdzie się kilka takich zapytań, to w większości banków traci się szansę na zaciągniecie nowej pożyczki. To dlatego kilka wizyt w banku w poszukiwaniu najlepszego kredytu gotówkowego może skończyć się blokadą jego zaciągnięcia na kilka miesięcy.

Banki nie informują o stosowanych zasadach oceny wiarygodności kredytowej. Każdy z nich robi to trochę inaczej, stosując odmienne, choć zwykle zbliżone zasady. Jedną z takich powszechnie stosowanych zasad jest ograniczenie możliwości otrzymania kredytu przez osoby, które mają na swoim koncie kilka zapytań o kredyt. W części banków kredytu nie otrzyma osoba, która w ciągu ostatniego miesiąca wnioskowała o 3 kredyty lub więcej. Czasami banki przyjmują wyższa liczbę zapytań, np. minimum 5 lub 7. Niektóre biorą pod uwagę dłuższe okresy, nawet do pół roku. Im dłuższy okres bank bierze pod uwagę, tym zapytania przez dłuższy czas blokują otrzymanie nowego kredytu.

Jak zatem starać się o kredyt gotówkowy przed świętami, by nie narazić się na blokadę? Okazuje się, że samodzielnie lepiej nie odwiedzać zbyt wielu banków. A jeśli je odwiedzamy, to nie powinniśmy zgadzać się na weryfikację i przedstawienie oferty na postawie danych z BIK. To samo dotyczy tez rozmów telefonicznych, bo banki mogą weryfikować BIK na postawie zgody złożonej przez telefon. Jeśli samodzielnie szukamy kredytu najlepiej najpierw na podstawie ogólnej oferty wybrać dwie instytucje i tylko tam zgodzić się na przeprowadzenie sprawdzenia w BIK. Dobrą opcją może być także skorzystanie z usług doradcy finansowego, który sprawdzi najlepsze oferty i wybierze tą, która jest dla nas najbardziej atrakcyjna. I tylko do tego jednego banku składamy wniosek o kredyt. W ten sposób minimalizujemy ryzyko pojawiania się niechcianych śladów po poszukiwaniu kredytu.

Jakie dane są zbierane przez BIK?

Biuro Informacji Kredytowej zbiera zarówno dane o posiadanych przez klienta kredytach (gotówkowych, hipotecznych, samochodowych, limitach kredytowych, kartach kredytowych itd.), a także o wszystkich zapytaniach o kredyty. Zapytanie pojawia się wtedy, gdy bank, za zgoda klienta, w procesie wnioskowania o nowy kredyt pyta BIK o wcześniej posiadane przez niego kredyty. Te dane są później sprawdzane z deklaracją klienta o posiadanym zadłużeniu. Dane o kredytach to dane z banków, które na bieżąco raportują do BIK informacje o tym, jak klienci spłacają każde ze swoich zobowiązań.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych