Informacje

Premier Mateusz Morawiecki / autor: PAP
Premier Mateusz Morawiecki / autor: PAP

Exposé premiera. "7,5 mln Polaków zagłosowało na PiS"

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 11 grudnia 2023, 12:06

    Aktualizacja: 11 grudnia 2023, 16:09

  • Powiększ tekst

Staję przed państwem z poczuciem dumy i odpowiedzialności, z podniesionym czołem; odnieśliśmy drugi w historii III RP wynik, żadna z innych partii poza Prawem i Sprawiedliwością nigdy nie miała takiej liczby głosów - 7,5 mln Polaków zagłosowało na PiS - mówił premier Mateusz Morawiecki podczas expose.

Polska to wielka siła duchowa i to nie my ją wybieramy, to ona wybiera nas - oświadczył szef rządu na wstępie wystąpienia w Sejmie.

Dodał, że staje przed parlamentarzystami z poczuciem dumy i odpowiedzialności, „z podniesionym czołem”. Premier wyraził wdzięczność, że tak wiele Polek i Polaków oddało swój głos na PiS.

To właśnie dlatego prezydent Andrzej Duda, zgodnie z obyczajem parlamentarnym, powierzył mi misję tworzenia rządu - powiedział premier.

Odnieśliśmy tutaj drugi w historii III RP wynik. Żadna z innych partii poza Prawem i Sprawiedliwością nigdy nie miała takiej liczby głosów - 7,5 mln Polaków zagłosowało na PiS - podkreślił Morawiecki.

Premier: Ucywilizowaliśmy rynek pracy i dokonaliśmy wielkich zmian w polityce społecznej

Ucywilizowaliśmy rynek pracy i dokonaliśmy wielkich zmian polityki społecznej, które dały szanse poprawy losu milionom ludzi w Polsce, choć wtedy jedni mówili, że pieniędzy nie ma i nie będzie, a drudzy mówili, że to doprowadzi do bankructwa kraju - mówił w sejmowym expose premier Mateusz Morawiecki.

Premier mówił o stojących wyzwaniach.

Pierwsze wyzwanie dla Polski, można ująć na dwa sposoby. W planie makroekonomicznym to wyzwanie brzmi: trwale dołączyć do grona państw najbardziej rozwiniętych, do grona najbardziej rozwiniętych światowych gospodarek. W wymiarze indywidualnym, wymiarze osobistym zwykłego człowieka to wyzwanie można ująć prościej: lżej pracować, a lepiej żyć - powiedział szef rządu.

Ale co to tak naprawdę znaczy: Polska zamożnym krajem, krajem ludzi godnie zarabiających i cieszących się życiem? - mówił Morawiecki.

To nie taka Polska, w której pracuje się na dwóch etatach, żeby związać koniec z końcem, nie taka Polska, w której żyje się w lęku czy wystarczy od pierwszego do pierwszego, albo kupuje się na zeszyt. To nie taka Polska, gdzie normą była praca za 5 czy 7 zł na godzinę. I nie taka, w której bezrobocie sięgało kilkunastu procent. Nie taka, z której lepiej było uciec na zmywak do Londynu, niż czekać na lepsze czasy - podkreślił.

Przed dekadą Polska była krajem bez realnego wyboru: miliony Polaków wybierały albo bardzo niskie pensje, albo bezrobocie, albo umowa śmieciowa, albo emigracja i częsty rozpad rodziny, brak perspektyw i nadziei - ocenił Morawiecki.

I to było rzeczywiste zło. To było zło, które Polacy doświadczali nader często. Za każdym razem gdy się budzili i wiedzieli, że nie mają szans na poprawę swojego losu, bo ta zmora bezrobocia wisi nad nimi to było zło. Za każdym razem, gdy dostawali wypłatę, która nie starczała na utrzymanie rodziny to było zło. Za każdym razem gdy ojcowie wyjeżdżając za wypłatą zostawiali żony i dzieci na wiele miesięcy czy lat to było zło. Zło, któremu trzeba było położyć kres - mówił szef rządu.

Dlatego ucywilizowaliśmy rynek pracy i dokonaliśmy tam tak wielkich zmian polityki społecznej, które dały szanse na poprawę losu milionom ludzi w Polsce - podkreślił Morawiecki.

Po pierwsze pokazaliśmy, że Polacy mogą polegać na swoim państwie. Wprowadziliśmy zmiany, które daleko wykraczają poza reformę polityki społecznej. Zmianę, której symbolem stało się 500 plus, za chwile 800 plus” - wskazał premier. Podkreślił, że to rodzaj nowego kontraktu społecznego. „To jest kimś kto ma swoją godność prawo do dobrego, szczęśliwego życia. Kontraktu, pod którym chcą się dziś podpisać wszyscy, nawet Platforma Obywatelska - zaznaczył.

Cieszę się, że po 8 latach mówimy wreszcie w tej sprawie jednym głosem - dodał Morawiecki.

Tę cywilizacyjną zmianę wprowadziliśmy przy jednoczesnym ogromnym obniżeniu podatków. (…). Wtedy jedni rozkładali ręce i mówili, że pieniędzy nie ma i nie będzie. A drudzy mówili, że ta polityka doprowadzi do bankructwa kraju: +druga Grecja+, +druga Wenezuela+. Jedyne bankructwo, którego byliśmy świadkami to bankructwo neoliberalizmu, bankructwo doktryn gospodarczych panujących w Trzeciej Rzeczpospolitej - powiedział.

Zapewniliśmy pieniądze dzięki, którym były możliwe programy społeczne, obniżenie podatków, lokalne inwestycje - podkreślił szef rządu.

Premier: państwo i samorządy muszą stać się nowoczesnym centrum usług dla obywateli

Nasze wielkie inwestycje w gminy i powiaty to polityka, która w najbliższej dekadzie musi być kontynuowana, państwo i samorządy muszą stać się nowoczesnym centrum usług dla obywateli – powiedział w poniedziałek w Sejmie premier Mateusz Morawiecki podczas exposé.

Morawiecki mówił, że kolejnym wyzwaniem dla Polski, jest budowa wysokiej jakości usług publicznych.

Usługi publiczne to fundament, na którym wzrasta każde nowoczesne społeczeństwo, to wysoka jakość usług publicznych jest magnesem przyciągającym ludzi i inwestorów, magnesem najlepiej zabezpieczającym przed drenażem mózgów, to jakość życia i dostępność usług publicznych jest podstawowym miernikiem cywilizacyjnego postępu – powiedział premier.

W ostatnich czterech latach dokonaliśmy prawdziwego skoku, szczególnie w zakresie usług publicznych świadczonych drogą elektroniczną. W Polsce państwo i samorządy muszą stać się nowoczesnym centrum usług dla obywateli – podkreślił premier.

Mówił, że potrzebujemy kontynuacji inwestycji w tej dziedzinie, niezależnie czy dotyczy to największych miast, czy małych miejscowości. Dodał, że trzeba też dalej podnosić wydatki na służbę zdrowia.

Wymienił w tym kontekście m.in. Polski Program Inwestycji Strategicznych, specjalne strefy ekonomiczne, inwestycje w szkoły i szpitale powiatowe oraz w drogi lokalne.

W kontekście rozwoju technologicznego i sztucznej inteligencji, Morawiecki mówił, że Polska chce brać udział w tworzeniu historii, a nie być jej biernym obserwatorem. Mówił też, że „rewolucja przyszłości” nie ominie żadnego obszaru życia, w tym np. rolnictwa. Wskazywał, że w ostatnich latach rolnicy mogli liczyć na pomocą dłoń i dalej tak musi być. Stąd – jak mówił – zapowiedzi takich inicjatyw jak „Lokalna półka”.

Premier: naszym celem jest, by Polska stała się krajem dobrze opłacanych specjalistów

Naszym celem jest, by Polska stała się krajem dobrze opłacanych specjalistów; trzeba stworzyć warunki, w których pracownicy są godnie traktowani, a ich wolny czas jest szanowany. Naszym celem jest średnia płaca 10 tys. zł brutto - powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas expose w Sejmie.

To jest wizja Polski, w której praca daje poczucie stabilności, ale również poczucie sensu. Bo w pracy nie może chodzić tylko o to, żeby przeżyć od pierwszego do pierwszego. Chodzi nie o to, żeby pracować po to, żeby przeżyć, ale o to, żyć pełnią życia i realizować swoje marzenia. Nie da się zadekretować work-life balance, ale trzeba stworzyć warunki, w których pracownicy są godnie traktowani, a ich wolny czas jest szanowany - mówił premier. Jak dodał, celem jego rządu jest to, „by Polska stała się krajem dobrze opłacanych specjalistów”.

Nie chcemy powrotu do sytuacji, w której naszą przewagą była tania siłą robocza, skręcanie długopisów czy zbijanie palet. Możemy i musimy wygrywać jakością i wysokimi kwalifikacjami. Jeżeli utrzymamy tempo rozwoju, tempo modernizacji polskiej gospodarki, tempo inwestycji, już niedługo będziemy mogli spełnić wielki sen naszych rodziców, naszych dziadków - żyć na poziomie Europy zachodniej, ale bez tych błędów, które oni popełniają - stwierdził premier.

Morawiecki ocenił, że rządy PiS „udowodniły, że Polska nie jest skazana na biedę i zapóźnienie”.

CZYTAJ TAKŻE: Jedyny taki żołnierz w Polsce. Ukończył elitarny kurs

CZYTAJ TAKŻE: „Odejście od paliw kopalnych tematem przewodnim COP28”

pap, jb

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych