Informacje
UE broni ETS. Odpowiada za 7 proc. emisji świata / autor: PAP
UE broni ETS. Odpowiada za 7 proc. emisji świata / autor: PAP

Szok! UE broni ETS. Przemysł alarmuje o katastrofie

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 19 czerwca 2026, 18:41

  • Powiększ tekst

Unia będzie trzymać się swojej Eko-polityki i z podatku od emisji czyli systemu ETS, rujnującego przemysł, nie zrezygnuje. Tak w skrócie można opisać wnioski z zakończonego dziś dwudniowego wspólnotowego szczytu.

Najwyraźniej wielki, bo podpisany przez blisko 40 europejskich firm przemysłowych, apel do Komisji Europejskiej, by w końcu doprowadziła do spadku cen energii i znaczącego poluzowania systemu handlu emisjami (EU ETS) przyniósł niewielki skutek. Choć ostrzegały, że tracą konkurencyjność wobec firm z Chin i USA z powodu rosnących kosztów energii i obowiązkowej dekarbonizacji i zagrożona jest przyszłość wielu branż.

Wprawdzie w konkluzjach opublikowanych dziś po szczycie przywódców Unii kwestia obniżenia cen energii zajmuje istotne miejsce i nawet przywódcy zaapelowali do władz w Brukseli, by przyśpieszyła prace, ale jednocześnie podkreślili, że czysta transformacja i dekarbonizacja musi być kontynuowana.

Tak samo kontynuowany ma być ETS, gdyż - według szefów rządów krajów Wspólnoty - ten system odgrywa „zasadniczą rolę w transformacji klimatyczno-energetycznej”. A zatem machizm karania za CO2, bo – przypomnijmy - przemysł i energetyka muszą kupować część pozwoleń na emisję, by ją zrekompensować, uznaje się za najlepsze narzędzie do realizacji strategii klimatycznej.

Komisja Europejska ma zaproponować w połowie lipca reformę EU ETS i przyznać więcej darmowych pozwoleń na CO2, które mają być dostępne także po 2030 roku. Ale radykalnych zmian nie będzie, zwłaszcza że z konkluzji wynika, iż brukselscy decydenci mają tylko dodatkowo „przedstawić odrębną propozycję w celu uwzględnienia obaw wyrażonych przez niektóre sektory przemysłu dotyczących wskaźników ETS”. Czy i na ile spełnią one oczekiwania zagrożonych sektorów takich jak stalowy, papiernicy, cementowy szklarski – to czas pokaże.

Absurd!

Przypomnijmy, ze Unia wyznaczyła sama sobie cel na 2050 rok w postaci tzw. neutralności klimatycznej, choć odpowiada za ok. 7-8 procent światowych emisji. W oficjalnych wnioskach czytamy też o „pilnej potrzebie osiągnięcia zdecydowanych postępów w zakresie jednolitego rynku, uproszczenia i zmniejszenia obciążeń administracyjnych, w tym dalszych inicjatyw mających na celu przyspieszenie procedur planowania i wydawania pozwoleń”.

Lista wniosków ze szczytu jest bardzo długa i oprócz kwestii gospodarczych obejmuje polityczne w tym m.in. deklaracje co do dalszego wspierania Ukrainy oraz co do kolejnego pakietu sankcji antyrosyjskich.

Agnieszka Łakoma

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych