Analizy
Brak automatycznej waloryzacji progów jest pełzającą podwyżką podatków / autor: Pixabay
Brak automatycznej waloryzacji progów jest pełzającą podwyżką podatków / autor: Pixabay

Nowy próg PIT nie rekompensuje nawet połowy strat podatników

Paweł Majtkowski, analityk eToro

Paweł Majtkowski, analityk eToro

  • Opublikowano: 19 sierpnia 2026, 15:44

    Aktualizacja: 19 sierpnia 2026, 15:45

  • Powiększ tekst

Proponowana przez rząd zmiana skali podatkowej rekompensuje tylko 41 proc. utraty realnej wartości progu PIT, która nastąpiła od końca 2021 roku. Gdyby próg 120 tys. zł był na bieżąco waloryzowany, to jego obecna wartość wynosiłaby 163,5 tys. zł. Nowa skala ma zakładać stawki 12 proc. do 130 tys. zł, 24 proc. między 130 a 150 tys. zł oraz 32 proc. powyżej 150 tys. zł. To ulga, ale trudno nazwać ją pełną waloryzacją. Maksymalna korzyść dla podatników wyniesie 3 600 zł rocznie, czyli 300 zł miesięcznie. Zmiany obejmą tylko osoby zarabiające powyżej 11,9 tys. zł brutto miesięcznie. Osoby zarabiające mniej nie odczują zmian.

Obecny próg 120 tys. zł obowiązuje od początku 2022 roku. Od końca 2021 roku do końca lipca 2026 roku ceny wzrosły łącznie o 36,28 proc. W efekcie dzisiejsze 120 tys. zł ma realną wartość zaledwie około 88,1 tys. zł w cenach z końca 2021 roku. Aby zachować pierwotną siłę nabywczą, próg powinien dziś wynosić około 163,5 tys. zł, czyli o 43,5 tys. zł więcej.

Gdyby obecną propozycję wprowadzenia dodatkowego progu 24 proc. przełożyć na obecnie obowiązującą skalę podatkową, oznaczałoby to przesunięcie obecnego progu do około 138 tys. zł. To wzrost o 18 tys. zł, czyli zaledwie około 41 proc. kwoty potrzebnej do pełnej waloryzacji strat, jakie podatnicy ponieśli od końca 2021 roku.

Brak automatycznej waloryzacji progów jest pełzającą podwyżką podatków. Wynagrodzenia rosną nominalnie wraz z cenami, nawet gdy pracownicy realnie się nie bogacą. W Polsce ten mechanizm funkcjonuje od lat. Poprzedni próg, wynoszący około 85,5 tys. zł, pozostawał bez zmian przez 15 lat (w latach 2007-2021), mimo że jednocześnie zmieniały się stawki podatkowe. W obecnej sytuacji każde podniesienie progu wymaga bowiem osobnej decyzji ustawodawcy.

Propozycja jest więc krokiem w dobrą stronę, ale tylko częściowym. Najbardziej przejrzystym rozwiązaniem byłaby coroczna, automatyczna waloryzacja progów o inflację. Dzięki temu wzrost cen nie uderzałby w podatników dwa razy: najpierw przez spadek siły nabywczej, a potem przez wzrost efektywnego opodatkowania.

Wprowadzenie trzeciego progu ma tę zaletę, że rząd w przyszłości będzie miał więcej możliwości zmian i kształtowania rozwiązań podatkowych, co jest łatwiejsze przy większej liczbie progów podatkowych. Oczywiście to rozwiązanie powoduje, że system staje się bardziej skomplikowany, jednak w kontekście skomplikowania całego systemu jest to właściwie nieistotne. Szczególnie w czasie, gdy wielu podatników korzysta z automatycznego rozliczania się w systemie e-PIT.

Kto zyskuje na nowym progu podatkowym?

Kto zyskuje na nowym progu podatkowym / autor: materiały własne autora
Kto zyskuje na nowym progu podatkowym / autor: materiały własne autora

Paweł Majtkowski, analityk eToro w Polsce

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych