Informacje
Podpisanie porozumienia inwestorów z SGE Nuclear w sprawie budowy SMR. Michał Sołowow (C - w górnym rzędzie). W tle wizualizacja SMR / autor: materiały prasowe SGE_Nuclear
Podpisanie porozumienia inwestorów z SGE Nuclear w sprawie budowy SMR. Michał Sołowow (C - w górnym rzędzie). W tle wizualizacja SMR / autor: materiały prasowe SGE_Nuclear

WYWIAD

Atom od Sołowowa: duże wrażenie, dużo wątpliwości

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 2 lipca 2026, 16:50

    Aktualizacja: 2 lipca 2026, 16:51

  • Powiększ tekst

Rodzą się pytania z perspektywy finansowej o sens tego ogłoszenia o planach Synthos Green Energy w Wielkiej Brytanii wartych 35 mld funtów – komentuje Szczepan Ruman, ekspert Polskiego Towarzystwa Gospodarczego.

Agnieszka Łakoma: Należąca do polskiego biznesmena Michała Sołowowa firma Synthos Green Energy ogłosiła plan gigantycznych inwestycji w Wielkiej Brytanii. Chodzi o budowę 14 małych modułowych reaktorów o łącznej wartości 35 miliardów funtów. Informacja jest bardzo zaskakująca, bo ta sama spółka chce budować reaktory w naszym kraju wspólnie z Orlenem. Powstaje więc wrażenie, że firma polskiego biznesmena mogłaby zostać wręcz europejskim potentatem w budowie małych reaktorów. Jak Pan to ocenia?

»» O zapowiedzi inwestycji w SMR w Wielkiej Brytanii czytaj tutaj:

Atomowe wejście firmy polskiego miliardera

Szczepan Ruman: Najkrócej mogę odpowiedzieć: cały ten komunikat, podany przez spółkę, nie oznacza, że coś faktycznie zostanie wybudowane w Wielkiej Brytanii. Raczej należałoby go traktować w kategorii budowania wizerunku, może wyrażenia jakiejś intencji. Zawsze warto przyjrzeć się szczegółom takich ogłoszeń. Pan Michał Sołowow przy okazji ubiegania się o obywatelstwo austriackie ogłaszał plany dużych inwestycji w Austrii. Po tych planach pozostał jednak tylko niesmak w austriackich mediach: obywatelstwo dostał, własność swojej grupy MS Galleon przeniósł do Austrii, ale zapowiadanych inwestycji w Austrii nie poczynił. A więc od intencji do faktycznej realizacji droga daleka i niepewna.

Ogłoszenie o zainteresowaniu budową reaktorów w Wielkiej Brytanii pochodzi właśnie z tej austriackiej grupy kapitałowej MS Galeon GmbH z siedzibą w Wiedniu, która kontroluje spółkę Synthos Green Energy. Przy okazji: należy rozróżnić kontrolowaną przez austriacki kapitał firmę Synthos Green Energy od zlokalizowanego w Polsce przedsięwzięcia tej spółki, planowanego wspólnie z Orlenem, pod nazwą Orlen Synthos Green Energy. To dwa różne podmioty.

Z informacji podanych przez spółkę wynika, że w planach jest 14 reaktorów BWRX 300 o łącznej mocy 4200 MW. Czy zatem wniosek jest taki, że to na razie tylko pomysł lub luźna koncepcja?

Na razie to plany palcem na wodzie pisane. Te 14 reaktorów miałoby powstać w trzech lokalizacjach, ale zgodnie z tymi komunikatami austriacka grupa kapitałowa Sołowowa jeszcze ani nie uzgodniła nic z brytyjskim rządem; ani nie jest właścicielem, ani nie kontroluje żadnej z potencjalnych lokalizacji. Dlatego mam poważne wątpliwości co do terminu realizacji pierwszych reaktorów, które miałyby być gotowe w 2034 roku. Przypomnę, że Wielka Brytania organizowała konkurs, który umożliwi rozwój reaktorów modułowych, ale wybrała w nim tylko i wyłącznie projekt koncernu Rolls-Royce; i to Rolls-Royce SMR podpisał z brytyjskim rządem umowę w sprawie inwestycji we wskazanej przez niego konkretnej lokalizacji w Walii. Rolls-Royce przygotowuje budowę trzech reaktorów, na które ma zapewnione finansowanie od rządu brytyjskiego, a od czterech lat jest w procesie zatwierdzania technologii przez brytyjski nadzór i w ciągu kilku miesięcy ma otrzymać finalne zatwierdzenie. Design proponowany przez grupę kapitałową Michała Sołowowa jest około dwóch lat w tyle za Rolls-Royce SMR w tym procesie.

Ten sam Synthos Green Energy zawarł umowę z Orlenem kilka lat temu i także wówczas była zapowiedź budowy wielu SMR-ów w różnych lokalizacjach w Polsce. Jak dotąd prace posuwają się raczej w wolnym tempie…

Właśnie – wszyscy pamiętamy szumne zapowiedzi oddania do użytku pierwszego z reaktorów już w 2028 roku i wybudowania w Polsce do 2038 roku 79 reaktorów w 26 lokalizacjach. Dziś wiadomo już, że plany te były – delikatnie mówiąc – na wyrost. Gdyby zatem te dotychczasowe doświadczenia z działalności SGE przyrównać do zapowiedzi odnoszących się do Wielkiej Brytanii, to okazuje się ona wysoce wątpliwa. Powstaje również pytanie o sens ogłoszenia o planach inwestycji w Wielkiej Brytanii na kwotę 35 mld funtów, z perspektywy finansowej. Z danych rejestrowych spółki widać, że nie ma nawet jednej setnej takiego kapitału. Warto przypomnieć, że niedawno w Polsce upadłość ogłosiła spółka North Food, także należąca do MS Galleon GmbH. Austriacki właściciel pozostawił polskich kontrahentów z 200 mln zł niespłaconych wierzytelności. Ciekaw jestem, jak ci wierzyciele czują się czytając dziś, że ten sam biznesmen ogłasza plany inwestycji w innym kraju na 35 mld funtów. Natomiast z enuncjacji prasowych wynika, że podstawą do zdobycia finansowania tych wielkich inwestycji mają być kontrakty różnicowe, gwarantujące odbiór energii po określonej cenie przez długie lata.

Spółka należąca do Orlenu i Synthos Green Energy także w Polsce wystąpiła do Ministerstwa Energii w sprawie kontraktu różnicowego przy budowie SMR zaledwie dwa dni temu. Ale czy to intratne i opłacalne rozwiązanie raczej dla inwestorów, nie zaś dla podatników i odbiorców energii? Czy kontrakty różnicowe to jedyne wyjście, by u nas powstały SMR-y?

Nie jedyne i niestety, gdyby rząd się na to zgodził, to słono wszyscy zapłacimy. Dyskusyjne jest samo zapewnienie prywatnym podmiotom przez Skarb Państwa stałych przychodów na długie dekady bez względu na sytuację. Z naszych analiz wynika, że gwarantowana kwota z kontraktów różnicowych dla 14 reaktorów, które miałyby kontrakty różnicowe zawarte na 40 lat w naszym kraju, wyniosłaby prawie 2 biliony złotych, dokładnie 1953 miliardy złotych. To ponad 10 razy więcej niż kosztować ma budowana przez państwo elektrownia jądrowa w Choczewie. W grę wchodzą zatem olbrzymie sumy, które inwestorzy mieliby zagwarantowane z budżetu, choć to nie Skarb Państwa byłby właścicielem budowanych reaktorów. A w konsekwencji zapłacimy wszyscy. Warto tu dodać, że gdyby taki kontrakt dotyczył państwowego projektu, jakim jest elektrownia jądrowa budowana przez Polskie Elektrownie Jądrowe, to nie byłby groźny, bo tu Skarb Państwa gwarantuje przychody spółce w stu procentach należącej do Skarbu Państwa. Więc nawet jeśli te kontrakty okazałyby się bardzo zyskowne – to zarobione środki w całości wracają do budżetu i z punktu widzenia polskich podatników ta operacja jest zupełnie obojętna. Jeśli natomiast chodzi o finansowanie inwestycji podmiotów należących do zagranicznego kapitału, to kontrakty różnicowe to najdroższy i najgorszy model finansowania projektów inwestycyjnych w energetyce. Takie kontrakty generowałyby rzekę pieniędzy wypływających z Polski za granicę, gwarantowanych na kilka dekad.

Rozmawiała Agnieszka Łakoma

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Czarny czerwiec: przemysł zamiera, idzie recesja?

Od dziś dokładamy prawie złotego do litra paliwa

Rząd szykuje piekło wynajmującym mieszkania

»»Ropa staniała do 73 dolarów za baryłkę – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych