Informacje
W Polsce doszło do bezprecedensowego wycieku danych osobowych / autor: Pixabay
W Polsce doszło do bezprecedensowego wycieku danych osobowych / autor: Pixabay

TEMAT DNIA

Cyberskandal! Przestępcy mają połowę Polaków „na widelcu”

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 12 sierpnia 2026, 17:15

    Aktualizacja: 12 sierpnia 2026, 17:57

  • Powiększ tekst

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że doszło do „wycieku danych sięgającego blisko 19 mln obywateli polskich”. Wykradziona baza ma ponad 2 TB danych. Nic nie wskazuje na to, że mamy do czynienia z atakiem zewnętrznym - dodał Gawkowski.

Na konferencji po posiedzeniu Połączonego Centrum Operacji Cyberbezpieczeństwa, w związku z cyberatakiem na firmę MyDr, jedną z największych polskich firm zajmujących się prowadzeniem elektronicznej dokumentacji medycznej, wicepremier poinformował, że wykradziona baza ma ponad 2 TB danych.

Minister cyfryzacji, Krzysztof Gawkowski: w tej chwili nic nie wskazuje na atak ze strony innego państwa / autor: PAP/Paweł Supernak
Minister cyfryzacji, Krzysztof Gawkowski: w tej chwili nic nie wskazuje na atak ze strony innego państwa / autor: PAP/Paweł Supernak

Dane 19 mln osób korzystających z placówek zdrowia

Mamy do czynienia z niebywałym i bardzo dużym incydentem w zakresie bezpieczeństwa polskiej infosfery - ocenił Gawkowski. Dane, które wyciekły dotyczą blisko 19 milionów osób, które - jak zaznaczył - w różnych kategoriach korzystały z wsparcia medycznego.

Szef MC zapewnił, że jest w stałym kontakcie z ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem, z minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą i z prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosławem Wróblewskim.

Polskie państwo zabezpiecza wszystko, co jest związane z incydentem cyberbezpieczeństwa. Wykradzionych z firmy, co potwierdza sama firma, jest 19 milionów rekordów, które wiążą się z różnymi danymi, które można ze sobą wiązać” - powiedział Gawkowski.

W sprawę zostały włączone organy ścigania. Nad częścią operacyjną kontrolę sprawuje Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, które jest w kontakcie z prokuraturą.

Na spotkaniu połączonego Centrum Operacyjnego Cyberbezpieczeństwa zarządziliśmy mechanizmami bezpieczeństwa. Została wdrożona procedura, mająca zabezpieczyć wszystkie dane, które wyciekły. Po to, żeby zostały one przeniesione do bazy Bezpieczne Dane (bezpiecznedane.gov.pl), w której każdy obywatel będzie mógł sprawdzić, czy jego dane wyciekły” - powiedział minister.

Gawkowski zapowiedział „intensyfikację działań i poszukiwanie podejrzanych”. Zaznaczył, że w tej chwili nic nie wskazuje na atak ze strony innego państwa.

Z dużą dozą pewności możemy powiedzieć, że to jest działanie cyberprzestępców, którzy mają określone chęci związane z pozyskiwaniem środków finansowych, związane z tym incydentem. To też będzie badane w trybie ekstraordynaryjnym przez służby - zapewnił minister cyfryzacji.

12 tysięcy placówek w polu rażenia

Podkreślił, że systemy firmy, która uległa cyberatakowi, działają już bezpiecznie i w normalnym trybie. Poinformował również, że rozpoczęto procedurę informowania wszystkich lekarzy, którzy korzystali z tego systemu. - A mówimy o 12 tys. placówek, które korzystały z tego oprogramowania - dodał. Zapowiedział, że państwo jest gotowe do wsparcia jednostek, które mają podobne systemy.

Szef resortu cyfryzacji zaznaczył, że obywatele będą informowani o kolejnych krokach, w tym udostępnieniu w bazie Bezpieczne Dane (bezpiecznedane.gov.pl) informacji o skradzionych danych.

Podkreślił, że osoby, których dane wyciekły, w pierwszej kolejności powinny zastrzec numer PESEL. „To jest pierwsza, podstawowa, elementarna higiena cyfrowa. Zastrzeżenie numeru PESEL dzisiaj w mObywatelu trwa pięć sekund” - powiedział, dodając, że zastrzec PESEL można również w urzędzie gminy.

Dane wyciekły z firmy MyDr, kluczowej dla systemu e-zdrowia

Dane wyciekły z firmy MyDr, dostawcy platformy informatycznej i systemu elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) dla placówek ochrony zdrowia. System jest przeznaczony zarówno dla indywidualnych praktyk lekarskich, jak i przychodni czy centrów medycznych. Jak wskazała firma na swojej stronie, za pomocą platformy realizowanych jest 3 mln wizyt miesięcznie, a lekarze wystawiają 2,7 mln recept każdego miesiąca.

Na stronie internetowej firma podała, że jej „produkt - MyDr EDM - znalazł zastosowanie w ponad 10 tysiącach przychodniach, prowadzących działalność komercyjną oraz w tych, mających kontrakt z NFZ.” Program oferuje m.in. funkcjonalności, takie jak moduły do e-recept, e-skierowań i e-zwolni oraz „pełną integrację z rządową Platformą P1”.

Ekspert: prywatna firma miała dane ponad połowy Polaków

Okazuje się, że jakaś jedna prywatna firma miała dane ponad połowy Polaków. Pewnie o niej wcześniej nie słyszeliście. Wyciek może obejmować też stare dane. MyDr oferuje placówkom migrację danych z wcześniejszych systemów EDM. Czyli gdy przychodnia przechodziła na MyDr, mogła przenieść swoją dotychczasową kartotekę pacjentów. Firma podaje ok. 250 takich migracji rocznie. Jeden dostawca stał się zapleczem informatycznym ogromnej liczby niezależnych placówek - wskazuje na X znany ekspert ds. cyberbezpieczeństwa Łukasz Olejnik.

Czarnek: to jest kompromitacja państwa

19 MILIONÓW Polaków i gigantyczny wyciek danych związanych z korzystaniem ze świadczeń medycznych. Tak wygląda „_cyberbezpieczeństwo na najwyższym poziomie” według rządu Tuska_” - skomentował na X wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości prof. Przemysław Czarnek.

Państwo, które nie potrafi ochronić najbardziej wrażliwych danych swoich obywateli, nie jest państwem bezpiecznym. To nie jest zwykła wpadka. To jest kompromitacja państwa. Obywatele mają prawo wiedzieć: kto zawiódł i kto za to odpowie? Bo jeśli państwo nie potrafi ochronić danych swoich obywateli, to czego właściwie potrafi dopilnować? - komentuje polityk opozycji.

PAP, X, sek

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Absurd w ustawie! Własny las, cudze drewno?!

Popyt na złoto się utrzymuje. NBP liderem zakupów kruszcu

Stare ubrania oddamy w sklepach lub naprawimy je w każdej gminie

»»Ukraina chce znów słać zboże przez Polskę – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych