Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Materiały prasowe
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Materiały prasowe

Małe reaktory nadal w planach KGHM

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 10 listopada 2023, 12:38

  • Powiększ tekst

KGHM „Polska Miedź” dziś oficjalnie potwierdziła nasze wczorajsze nieoficjalne informacje: spółka nie tylko nie rezygnuje z planów zakresie budowy małych reaktorów atomowych, ale także nie kończy współpracy z amerykańską firmą NuScale, która wstrzymała realizację tego typu projektu w stanie Utah.

Ze względu na decyzję NuScale o wycofaniu się z budowy reaktorów w z powodu wzrostu – o ponad połowę – kosztów w stosunku do pierwotnych analiz, w mediach pojawiły się informacje o możliwym końcu współpracy KGHM z tym partnerem. W wydanym dziś oświadczeniu koncern „stanowczo dementuje” te doniesienia medialne. „Amerykańska firma nie wypowiedziała umowy miedziowej spółce. KGHM kontynuuje realizację planów związanych z SMR” – czytamy w opublikowanym dokumencie.

Dyrektor Departamentu Komunikacji Korporacyjnej Piotr Chęciński powiedział nam, że o współpracy z NuScale KGHM informował najwięcej ze względu na postępy techniczne tej firmy i stan zaawansowania projektu w USA, ale współpracuje z czterema firmami czyli praktycznie większością z tych, które pracują nad technologią małych reaktorów modułowych.

W dzisiejszym komunikacie KGHM przypomina, że występując do Ministra Klimatu i Środowiska o tzw. decyzję zasadniczą dla projektu SMR, wskazała na różne technologie. (Ta decyzja jest pierwszą z całej listy wymaganych pozwoleń, jakie inwestor zainteresowany budową elektrowni atomowej, musi posiadać.) Zatem od początku szefowie KGHM brali pod uwagę nie tylko reaktory firmy NuScale. Wskazano we wniosku do Ministerstwa lekkowodne technologie Rolls-Royce, NUWARD, SMR-160, BWRX-300 oraz VOYGR.

Decyzji o wyborze jednej z nich nie ma, a skoro mówimy o perspektywie 8-10 lat, bo tyle trwać będą przygotowania i realizacja SMR, to „lider” może się zmienić i to nawet nie raz – dodaje dyrektor Chęciński. I przekonuje, że władze KGHM „ze spokojem podchodzą do informacji z USA, bo już wcześniej były sygnały o rosnących kosztach projektu. – Tym bardziej niepotrzebnie niektóre media spekulowały, że zerwaliśmy umowy, podczas gdy dotyczą one w praktyce woli współpracy co do rozwoju technologii SMR –stwierdził Piotr Chęciński. I zapewnił, że „ta firma która będzie najbardziej zaawansowana, wygra współpracę z KGHM”.

Podejmiemy decyzję gdy będzie gotowa technologia do realizacji i wdrożenia, przy założeniu, że spełnieni wszystkie wymogi nie tylko prawne, techniczne i w zakresie bezpieczeństwa, ale także te kosztowe. KGHM potrzebuje technologii, która jest gotowa i wtedy podejmie decyzję o jej wdrożeniu – dodał dyrektor.

Agnieszka Łakoma

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych