RAPORT
Dyskryminacja polskich firm
Unikanie płacenia podatku dochodowego w naszym kraju przez wielkie firmy międzynarodowe ma dwie zasadnicze konsekwencje: straty budżetowe i silne nierówności na rynku.
Dane Krajowej Administracji Skarbowej z lat 2024-2025 pokazują, że zjawisko nieuprawnionej optymalizacji podatkowej przez zagraniczne koncerny jest rosnącym problemem finansów publicznych. Stało się to jeszcze bardziej widoczne, gdy po objęciu władzy przez obecną ekipę nowi szefowie KAS zwolnili szereg kompetentnych pracowników, którzy specjalizowali się w ściganiu mafii VAT-owskich oraz metodach unikania podatków przez wielkie korporacje. Dziś bardziej ściga się restauratorów niż wielkie sieci handlowe, firmy paliwowe czy telefonie komórkowe. Energia KAS nie jest kierowana tam, gdzie budżet państwa traci najwięcej.
Pasożytowanie
Unikanie płacenia podatków w kraju, w którym się zarabia jest w rzeczywistości pasożytowaniem. Można podać przykład supermarketu. W zasadzie nie tworzy on żadnej wartości dodanej, a jedynie generuje trudności.
Aby mógł zafunkcjonować władza publiczna musiała stworzyć najpierw całą infrastrukturę: wybudować drogi, kanalizację, podciągnąć prąd, wydać decyzje lokalizacyjne na domy i osiedla, w okolicy której powstaje wielkopowierzchniowy sklep. Jego funkcjonowanie powoduje niszczenie dróg, hałas, zanieczyszczenia oraz wycina lokalną konkurencję. Ekwiwalentem dla wspólnoty powinny być odprowadzone podatki. Jest to swego rodzaju rekompensata, za korzystanie infrastruktury oraz uciążliwość dla mieszkających w okolicy. Nieuzasadniona optymalizacja podatkowa powoduje, że taki supermarket traktuje swoich klientów jak frajerów.
Podobnie sprawa wygląda z sieciami telefonii komórkowej czy wielkimi koncernami technologicznymi. Korzystają nie tylko z dostępnej infrastruktury, ale również wykształconych w Polsce fachowców, których edukacja pokrywana była z budżetu państwa. W zamian nie dają nic lub bardzo niewiele.
Nierówności na rynku
Mechanizmy umożliwiające unikania płacenia podatków dochodowych powodują, że międzynarodowe korporacje zyskują niesprawiedliwą przewagę rynkową nad lokalnymi firmami. Te, mające siedzibę w Polsce, muszą wywiązywać się ze wszystkich zobowiązań wobec państwa, co powoduje, że ich koszty są wyższe.
W efekcie mają mniej pieniędzy na inwestycje oraz często nie są w stanie zapłacić najlepszym fachowcom tyle, co zagraniczna konkurencja.
Patologicznym, choć od dawna obecnym z Polsce jest wykazywanie przez polskie oddziały międzynarodowych korporacji wieloletnich strat. Dzieje się tak mimo rosnących obrotów. To jawny dowód nieuczciwości wobec państwa, z którego rynku ciągnie się ogromne zyski.
Mariusz Staniszewski
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Kratki burzowe z Niemiec w Warszawie. „Dlaczego z Niemiec?”
Butelka wody za 500 złotych? Jak to wygląda ze strony KAS
»»Kopalnia Turów wygrała w sądzie – oglądaj w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.