TYLKO U NAS
Polacy masowo ruszyli po pellet… do Czech i Niemiec
Ceny opału w Polsce wystrzeliły, a dostępność coraz popularniejszego pelletu staje się problematyczna. Nic dziwnego, że właściciele kotłów już teraz – w środku lata – zaczynają szukać tańszego paliwa za południową i zachodnią granicą. Różnica w cenie potrafi sięgać kilkuset złotych na tonie. Na co zwracać uwagę, żeby rzeczywiście było taniej, a nie drożej?
W sytuacji, gdy w krajowych składach za tonę pelletu trzeba zapłacić nawet 2200-2500 zł, a w niektórych punktach sprzedaży zapasy znikają niemal natychmiast po dostawie, zakup w Czechach lub Niemczech zaczyna wyglądać jak atrakcyjna alternatywa. Tona opału sprowadzonego z tych kierunków może być nawet o kilkaset złotych tańsza niż ta z polskich magazynów. Jest jednak haczyk, dlatego zanim ruszymy po opał, powinniśmy starannie policzyć koszt całej operacji.
Pellet drożeje, składy szybko pustoszeją
Rynek pelletu znalazł się pod presją jeszcze przed rozpoczęciem sezonu grzewczego. Dane przywoływane przez Polską Radę Pelletu pokazują skalę zmian, jakie zaszły i nadal zachodzą. Już w czerwcu br. certyfikowany pellet klasy A1 był 20-30 proc. droższy niż rok wcześniej – za tonę trzeba było zapłacić średnio ponad 1700 zł. W lipcu ceny certyfikowanego pelletu klasy A1 wynosiły najczęściej 2000-2500 zł za tonę, a w części marketów budowlanych, po przeliczeniu cen worków na tonę, przekraczały nawet 3000 zł. To jednak nie jedyny problem.
Problem nie zniknie przed jesienią
Za obecną sytuację odpowiada kilka nakładających się na siebie czynników. Po mroźnej zimie w części magazynów „hula wiatr”, bo dostępność podstawowego surowca do produkcji pelletu spadła. Chodzi o trociny pochodzące z przemysłu meblarskiego, który pogrążył się w kryzysie. Na rynek oddziałują także problemy z importem z Ukrainy oraz brak dostaw z objętej sankcjami Białorusi. Jednocześnie popyt rośnie, ponieważ coraz więcej gospodarstw domowych korzysta z kotłów na pellet. Jak widać, problem nie sprowadza się więc wyłącznie do chwilowych perturbacji cenowych – jeśli podaż nie wzrośnie, rynek przed sezonem grzewczym nadal będzie pozostawał pod presją.
Za granicą ceny wyglądają zupełnie inaczej
Właśnie dlatego coraz więcej kupujących zaczyna sprawdzać oferty zagraniczne. Szczególnie atrakcyjnie wyglądają ceny w Niemczech, gdzie – przy zakupie sześciu ton pelletu ENplus A1 z dostawą w promieniu 50 km, wraz z kosztami dodatkowymi i VAT – tona pełnowartościowego towaru będzie nas kosztować średnio około 388 euro. W przeliczeniu na złotówki daje to około 1650 zł za tonę przy kursie 4,25 zł za euro. Podobne różnice pojawiają się w u naszych sąsiadów z południa. W zależności od sprzedawcy, jakości oraz formy sprzedaży tona pelletu może tam kosztować 8,7-11 tys. koron, czyli mniej niż 2 tys. zł.
Koszt, który może „zjeść” cały zysk
Na papierze rachunek wygląda bardzo korzystnie. Jeśli jednak do ceny pelletu doliczymy usługę transportu (najczęściej kilkaset złotych), sytuacja może zmienić się diametralnie. Dlatego najbardziej opłacalny wariant dotyczy osób mieszkających niedaleko granicy i dysponujących własnym samochodem lub możliwością zorganizowania transportu na własną rękę. Im dalej od Czech czy Niemiec, tym dokładniej trzeba wszystko policzyć.
Jeszcze jedna pułapka: VAT
Na atrakcyjność zagranicznych ofert wpływają również różnice podatkowe, choć nie można sprowadzać całej różnicy cen wyłącznie do VAT-u. W Niemczech podstawowa stawka podatku od wartości dodanej wynosi 19 proc., a dla określonych towarów objętych obniżoną stawką stosuje się 7 proc. W Czechach funkcjonują natomiast stawki 21 i 12 proc. Polska podstawowa stawka VAT wynosi 23 proc.
Trzeba uważać na sposób zakupu. Jeśli konsument zamawia pellet z zagranicznego sklepu z dostawą do Polski, mogą mieć zastosowanie zasady dotyczące sprzedaży na odległość. Po przekroczeniu unijnego progu 10 tys. euro sprzedawca powinien stosować VAT kraju przeznaczenia, czyli w przypadku dostawy do Polski – polską stawkę. Oznacza to, że oferta widoczna na zagranicznej stronie internetowej nie zawsze będzie identyczna po wpisaniu polskiego adresu dostawy. Inaczej wygląda sytuacja przy zakupie i samodzielnym odbiorze towaru za granicą.
Czy zakup w Czechach lub Niemczech jest legalny?
Sam zakup pelletu w innym państwie Unii Europejskiej przez osobę prywatną na własny użytek nie jest problemem. Nie oznacza to jednak, że każdy sposób sprowadzenia opału będzie równie korzystny finansowo. W praktyce kluczowe są trzy kwestie: cena za tonę, sposób transportu i warunki sprzedaży. Dopiero po ich uwzględnieniu można ocenić, czy zagraniczny zakup rzeczywiście pozwala zaoszczędzić. Największą szansę na realny zysk mają mieszkańcy regionów przygranicznych. Jeśli mogą własnym transportem odebrać kilka ton pelletu, różnica w cenie może pozostać w ich kieszeni. W przypadku osób mieszkających kilkaset kilometrów od granicy sytuacja staje się znacznie mniej oczywista – i rachunek może przestać się zgadzać.
Tani pellet to nie zawsze dobry pellet
Cena to jednak nie wszystko. Przy zakupie za granicą szczególną uwagę trzeba zwrócić na jakość opału.
Najbezpieczniejszym wyborem jest pellet przeznaczony do kotłów domowych, spełniający odpowiednie normy jakościowe, w szczególności ENplus A1 lub DINplus. Przed zakupem warto sprawdzić nie tylko sam certyfikat, ale również producenta i parametry konkretnego produktu. Branża ostrzega przed wyjątkowo tanimi ofertami pojawiającymi się w internecie. Niska cena może wynikać z tego, że produkt nie jest odpowiednikiem wysokiej jakości pelletu opałowego przeznaczonego do domowego kotła. Gorszy surowiec może powodować m.in. powstawanie spieków, większą ilość popiołu i problemy z prawidłową pracą urządzenia. W efekcie oszczędność na zakupie opału może skończyć się znacznie droższą awarią albo koniecznością częstszego czyszczenia kotła.
Grzegorz Szafraniec
na podst.: MyCompanyPolska.pl, Direct Money, gramwzielone.pl, gov.cz, portalsamorzadowy.pl
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Ruszyła już „kula śnieżna długu”
Drogo, drożej, przejazd autostradą A2
Cyberskandal! Przestępcy mają połowę Polaków „na widelcu”
»»Drożeją napoje i pieczywo – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.