Informacje
Nord Stream czyli rurociąg przez Bałtyk , który połączył Rosję i Niemcy, był wielkim przedsięwzięciem. Kosztował 10 mld dolarów, a był nie tylko  dowodem wyjątkowej współpracy Berlin i Moskwy, lecz posłużył do uzależnienia państw unijnych od dostaw rosyjskiego gazu / autor: Pixabay
Nord Stream czyli rurociąg przez Bałtyk , który połączył Rosję i Niemcy, był wielkim przedsięwzięciem. Kosztował 10 mld dolarów, a był nie tylko dowodem wyjątkowej współpracy Berlin i Moskwy, lecz posłużył do uzależnienia państw unijnych od dostaw rosyjskiego gazu / autor: Pixabay

Klęska Rosji! Cios w finanse gazowego giganta

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 7 lipca 2026, 12:19

    Aktualizacja: 7 lipca 2026, 12:31

  • Powiększ tekst

Rosjanie nie dostaną odszkodowania za Nord Stream. Angielski sąd zwolnił ubezpieczycieli z wypłaty gigantycznej kwoty – blisko 580 milionów euro.

Nie dość, że wojna mocno uderzyła w dochody Gazpromu, bo stracił w Europie wielu klientów, a jego akcje na moskiewskiej giełdzie straciły na wartości, to teraz wiadomo, że już nie ma szans na odszkodowanie za uszkodzenie gazociągu bałtyckiego. Jak informują światowe media, zarejestrowana w Szwajcarii spółka należąca do rosyjskiego koncernu - Nord Stream AG, przegrała z ubezpieczycielami rurociągu proces o wypłatę gigantycznej rekompensaty. Decyzja zapadła w Londynie (The Commercial Court of the High Court of England and Wales) i są uznał, że wybuch rurociągu to efekt wojny Rosji z Ukrainą, więc zostaje „wyłączony z zakresu ochrony ubezpieczeniowej”. Tym samym firmy ubezpieczeniowe Lloyd’s Insurance Company i Arch Insurance mogą odetchnąć z ulgą, bo nie muszą wypłacać prawie 580 mln euro spółce Nord Stream AG. A byłaby to jedna z najwyższych kwot w historii ubezpieczeń infrastruktury energetycznej.

Ale też Nord Stream czyli rurociąg przez Bałtyk, który połączył Rosję i Niemcy, był wielkim przedsięwzięciem. Kosztował 10 mld dolarów, a był nie tylko dowodem wyjątkowej współpracy Berlin i Moskwy, lecz posłużył do uzależnienia państw unijnych od dostaw rosyjskiego gazu. We wrześniu 2022 roku czyli w siedem miesięcy po napaści Rosji na Ukrainę doszło do wybuchu. Głównymi podejrzanymi byli i są Ukraińcy.

Choć uszkodzenia są poważne to jednak tylko na jednej z dwóch nitek rurociągu. A spółka Nord Stream AG liczy na wznowienie pracy instalacji i dostaw gazu do Europy. Pod koniec kwietnia wystąpiła do z pozwem do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. I żąda unieważnienia decyzji Unii Europejskiej o stopniowym wycofaniu importu rosyjskiego gazu ziemnego. Argumentuje jednocześnie, że zakaz dyskryminuje tę spółkę w porównaniu z innymi operatorami rurociągów, jak również uniemożliwia jej prowadzenie normalnej działalności czyli wykorzystywania gazociągu Nord Stream. A zatem doszło w praktyce do  „wywłaszczenia nieruchomości bez odszkodowania”. Nie wiadomo, kiedy europejski Trybunał podejmie decyzję w tej sprawie. Ale szanse na cofnięcie zakazu importu gazu rosyjskiego są niewielkie, zwłaszcza że Moskwa nie zasiadła do rokowań pokojowych z Kijowem.

Agnieszka Łakoma

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych