Polacy ruszyli po… węgiel i pellet. Szukają opału na zimę
Choć do sezonu grzewczego pozostało jeszcze niemal sześć miesięcy, składy węgla i pelletu przeżywają oblężenie niespotykane o tej porze roku. Zakupy ruszyły już wiosną, napędzane pamięcią o wyjątkowo surowej zimie 2025/2026 oraz rosnącą niepewnością wokół dostaw i cen surowców.
Ponadprzeciętny popyt na tani opał wynika z obaw przed powtórzeniem się niedawnych niedoborów i wahań cen, a także z ryzyka zakłóceń w imporcie. Wszystko to buduje nerwową atmosferę.
Idzie „zima stulecia”?
Równolegle krążą doniesienia o czekającej nas rzekomo „zimie stulecia”, choć sezonowe modele pogodowe wskazują raczej na jej łagodniejszy przebieg. Wczesne, wiosenno-letnie zakupy rzeczywiście mogą okazać się prawdziwą okazją cenową.
Od okazji po spiralę drożyzny
Kiedy jednak zainteresowane osoby masowo ruszą po opał, sytuacja może się odwrócić – i spirala drożyzny znów się nakręci. Póki co dostępność różnych rodzajów opału pozostaje stabilna, ale nagły pik popytowy może wywołać sztuczne braki i podbić ceny dokładnie wtedy, gdy rynek zaczyna się rozgrzewać.
Oprac. GS
Źródło: agronews.com.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.