Informacje
Wykorzystywania pestycydów i antybiotyków oraz zanieczyszczonych nawozów niewiadomego pochodzenia, dyskredytuje brazylijską wołowinę. / autor: Frepik
Wykorzystywania pestycydów i antybiotyków oraz zanieczyszczonych nawozów niewiadomego pochodzenia, dyskredytuje brazylijską wołowinę. / autor: Frepik

TYLKO U NAS

Wołowina z Mercosur zalewa polski i unijny rynek

Grzegorz Szafraniec

Grzegorz Szafraniec

Dziennikarz gospodarczy i publicysta z ponad 20-letnim doświadczeniem. Redaktor naczelny kilku uznanych miesięczników, głównie z sektora handlu i FMCG. Twórca największego portalu internetowego w sektorze retail – wiadomoscihandlowe.pl. Wydawca programów gospodarczych w TVP S.A. oraz Forum Ekonomicznego w Karpaczu w 2023 r.

  • Opublikowano: 28 września 2026, 14:15

    Aktualizacja: 28 września 2026, 22:07

  • Powiększ tekst

Od stycznia do kwietnia br. Unia Europejska sprowadziła z państw Mercosur ponad 98  tys. ton wołowiny, co jest wynikiem aż o 27 proc. proc. wyższym niż rok wcześniej. Import z samej Brazylii zwiększył się w tym okresie o 62 proc. Co ciekawe, wzrost dostaw utrzymał się również po 3 września, po zastopowaniu przez Brukselę importu z Brazylii. Niewykluczone, że ma to związek z wyraźną obniżką cen oferowanego surowca dla unijnych odbiorców.

Przypomnijmy, że jedną z przyczyn restrykcji nałożonych na Brazylię ubyło nietrzymanie unijnych norm jakościowych, m.in. z powodu wykorzystywania pestycydów i antybiotyków oraz zanieczyszczonych nawozów niewiadomego pochodzenia.

Pilny apel do ministra Domańskiego

Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny (PPZW) skierowała do Ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego formalny wniosek o pilne podjęcie przez rząd działań zmierzających do wystąpienia do Komisji Europejskiej o wszczęcie dochodzenia w sprawie zastosowania środków ochronnych wobec importu wołowiny z państw Mercosur, ze szczególnym uwzględnieniem Brazylii. Jeśli chodzi o polski rynek, dane finansowe płynące od producentów spełniają kryteria wymagane do uruchomienia klauzul ochronnych – i właśnie tego dotyczy apel skierowany do Domańskiego.

Produkujemy głównie na eksport

Polska wysyła za granicę około 80 proc. swojej produkcji wołowiny, przede wszystkim na rynek Unii Europejskiej. Od stycznia do maja br. wartość sprzedaży polskiego mięsa wołowego do pozostałych państw Wspólnoty wyniosła 1,1 mld euro, a w całym 2025 roku osiągnęła 2,7 mld euro. PPZW wskazała przy tym na równoczesny wzrost importu i gwałtowne odwrócenie trendu cenowego. W maju dostawy świeżej i mrożonej wołowiny z czterech państw Mercosur zwiększyły się o 35,5 proc. rok do roku, natomiast od 3 maja do 26 lipca cena wołowiny w Polsce spadła o blisko 11 proc.

Jak działają klauzule ochronne?

Wprowadzenie klauzul ochronnych jest możliwe na mocy Rozporządzenia 2026/687 dotyczącego produktów rolnych, które weszło w życie 8 kwietnia ub.r. i jest stosowane do tymczasowej umowy handlowej UE-Mercosur od 1 maja. Pozwala ono czasowo zawiesić preferencje taryfowe przewidziane w umowie, jeżeli import produktu z państw Mercosur „powoduje poważną szkodę dla producentów w UE albo grozi jej powstaniem. Przy ocenie sytuacji KE bierze pod uwagę m.in. wielkość i tempo wzrostu importu, ceny oraz sytuację producentów. Punktem odniesienia jest wzrost importu o 5 proc. wobec średniej z trzech lat oraz cena importowa o 5 proc. niższa od odpowiedniej ceny unijnej. Nasz rynek spełnia te kryteria. Komisja Europejska musi zakończyć postępowanie w ciągu czterech miesięcy, a w pilnych przypadkach może wprowadzić środki tymczasowe w ciągu 21 dni.

Dlaczego wołowina wymaga klauzul?

Wołowina należy do produktów wrażliwych objętych klauzulami ochronnymi ze względu na specyfikę jej produkcji i handlu. Cykl produkcji bydła trwa kilka lat i wymaga długoterminowego zaangażowania ziemi, pasz oraz kapitału, dlatego gospodarstwa nie mogą szybko zmienić profilu działalności. Ponadto europejscy producenci i zakłady muszą zagospodarować całą tuszę, podczas gdy importerzy mogą koncentrować dostawy na najbardziej wartościowych elementach, takich jak polędwice, rostbefy i antrykoty. „To właśnie sprzedaż tych części w dużej mierze decyduje o opłacalności wykorzystania pozostałych elementów tuszy” – mówi Jerzy Wierzbicki, prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego. Dodaje, że produkcja w UE podlega wymaganiom dotyczącym identyfikowalności zwierząt, dobrostanu, ochrony środowiska i nadzoru weterynaryjnego, które zwiększają koszty ponoszone przez europejskie gospodarstwa i zakłady. Proporcjonalnych kosztów nie ponoszą producenci z krajów Mercosur.

Czasowy szlaban nie rozwiązuje sprawy

Wstrzymanie importu z Brazylii ze względów sanitarnych nie zamyka sprawy, ponieważ w kolejnych miesiącach dostawy statystycznie spadną i obraz presji, która już wystąpiła na rynku, zacznie się rozmywać. „Klauzule ochronne mają zapobiegać szkodzie, a nie służyć do jej opisywania po fakcie. Dlatego dochodzenie powinno zostać wszczęte bez dalszej zwłoki i objąć również okres poprzedzający 3 września” – mówi Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny. Warto podkreślić, że wstrzymanie importu z Brazylii i klauzule ochronne są odrębnymi instrumentami: pierwszy dotyczy spełnienia unijnych wymagań sanitarnych, zaś drugi służy ocenie wpływu zwiększonego importu na sytuację producentów i rynek wołowiny w Unii Europejskiej.

Grzegorz Szafraniec; źródło: materiały prasowe Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Inflacja da nam popalić w tym roku

Wielka blaga

Turbopodwyżka cen LPG. Miliony kierowców wściekłych

»»Spór o nowy budżet Unii Europejskiej – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych