Informacje

Ośrodek wypoczynkowy na Mazurach / autor: Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze
Ośrodek wypoczynkowy na Mazurach / autor: Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze

Warszawa ma ośrodek wypoczynkowy na Mazurach? Od 16 lat stoi pusty

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 18 sierpnia 2020, 21:20

  • 2
  • Powiększ tekst

Jest zapuszczony, nie funkcjonuje od 16 lat i leży przy jednym z najczystszych jezior w Polsce. Powinien służyć mieszkańcom, ale miasto nic nie robi by to zmienić - tak położony na Mazurach ośrodek wypoczynkowy należący do miasta stołecznego Warszawa opisuje Stowarzyszenie Miasto jest Nasze. Jego przedstawicielom udało się dotrzeć do obiektu, który od 2012 roku jest we władaniu urzędu miasta Warszawy.

Ośrodek wczasowy leży nad brzegiem mazurskiego jeziora Sasek Wielki w miejscowości Kobyłocha w gminie Szczytno (woj. warmińsko-mazurskie). Obiekt składa się z 33 domków wczasowych, budynków gospodarczych i budynku hotelu ze stołówką. Na jego terenie znajduje się też murowany dom z czerwonej cegły, który pochodzi jeszcze z czasów przedwojennych. Ośrodek ma własną plażę z pomostem.

Miasto jest Nasze w swojej relacji opisuje, że ośrodek należał w przeszłości Związku Nauczycielstwa Polskiego oddział Warszawa-Wola. Organizacja podała, że „w 2006 roku przeszedł we władanie dzielnicy Warszawa-Wola, a konkretnie Domu Kultury „Działdowska” należącego do dzielnicy”

  • Ośrodek Kobyłocha nigdy nie należał do dzielnicy Wola. Do 2012 r. zarządzał nim Nauczycielski Dom Kultury „Działdowska”, jednostka posiadająca własną osobowość prawną - precyzuje w rozmowie z Business Insider Polska Mateusz Witczyński, rzecznik prasowy warszawskiej dzielnicy Wola.

Plan otwarcia ośrodka w 2010 roku zakończył się fiaskiem

W 2009 roku poszukiwano zarządcy obiektu, przygotowywano plan użytkowania obiektu i szykowano remonty, po których w 2010 roku miało nastąpić ponowne otwarcie ośrodka. Nic z tego jednak nie wyszło. W listopadzie 2010 roku w „Kurierze Wolskim” pojawiło się ogłoszenie o możliwości dzierżawy. - Do przetargu na dzierżawę nikt się nie zgłosił i jedynie w dwóch wyremontowanych domkach rezydowali ochroniarze i tylko oni wczasowali się potem co roku - pisał Marek Plitt, dziennikarz ze Szczytna, cytowany na stronie Stowarzyszenia Miasto jest Nasze.

Ośrodek od lat pozostaje zamknięty. - W 2012 r. został przekazany aktem notarialnym Miastu Stołecznemu Warszawie. W tym samym roku 11 kwietnia Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy powierzyła administrowanie i zarządzanie ośrodkiem w gminie Szczytno Zarządowi Mienia m. st. Warszawy (Zarządzenie nr. 2310/2012) - mówi Mateusz Witczyński.

O fakcie przekazania ośrodka miastu napisał na Twitterze też Krzysztof Strzałkowski, burmistrz Woli.

W 2017 roku „Kurier Mazurski” opisywał, że przedstawiciele właściciela obiektu opłacają regularnie podatki od nieruchomości.

Stowarzyszenie Miasto jest Nasze proponuje, by ośrodek odremontować i przeznaczyć np. na darmowe wakacje dla warszawskich dzieci z domów dziecka czy świetlic środowiskowych.

Czytaj też: Milionowy przekręt na granicy. Papierosy w ziemniacznym puree

businessinsider.com.pl/kp

Powiązane tematy

Komentarze