Opinie
Ryszard Florek, prezes zarządu FAKRO, nz. główny zakład produkcyjny FAKRO w Nowym Sączu / autor: materiały prasowe Fakro x 2
Ryszard Florek, prezes zarządu FAKRO, nz. główny zakład produkcyjny FAKRO w Nowym Sączu / autor: materiały prasowe Fakro x 2

WYWIAD

RAPORT Nie wchodzimy w biznesy niezwiązane z naszą branżą

Mariusz Staniszewski

Mariusz Staniszewski

Redaktor naczelny wGospodarce.pl, publicysta kanału Dobitnie, były członek zarządu Polskiego Radia SA i były zastępca redaktora naczelnego "Wprost"

  • Opublikowano: 13 czerwca 2026, 11:18

    Aktualizacja: 13 czerwca 2026, 11:54

  • Powiększ tekst

Myśląc o ekspansji zagranicznej, trzeba działać w biznesie o potencjale globalnym i mieć odpowiedni potencjał nie tylko finansowy, ale również kompetencyjny i innowacyjny - mówi wGospodarce.pl Ryszard Florek, prezes zarządu FAKRO.

Mariusz Staniszewski: W jakim momencie rozwoju firmy podjął Pan decyzję o zagranicznej ekspansji?

Ryszard Florek: Podejmując decyzję o produkcji okien dachowych zdawałem sobie sprawę, że bardzo ważne są korzyści skali - a żeby je osiągnąć trzeba być obecnym na rynku globalnym. Natomiast ekspansję zagraniczną przyspieszyły działania dumpingowe na rynku polskim naszego duńskiego konkurenta.

Co zdecydowało o przejmowaniu kolejnych marek i przedsiębiorstw zagranicznych?

FAKRO angażuje się w temat przejmowania innych firm tylko wtedy, kiedy jest możliwość przejęcia segmentu rynku uzupełniającego naszą paletę produktów albo powiększenia korzyści skali. Nie wchodzimy w biznesy niezwiązane z naszą branżą i niewzmacniające naszej obecnej działalności.

»» Raport o zagranicznej ekspansji polskich firm czytaj tutaj:

RAPORT Polskie zdobywanie świata

»» Wywiad z Krzysztofem Domareckim, głównym akcjonariuszem Seleny czytaj tutaj:

RAPORT W XXI wieku nie ma łatwych rynków

Co się zmienia w firmie, gdy zaczyna działać w różnych krajach, a nawet na różnych kontynentach?

Rozwijając się w innych krajach staramy się opierać na współpracy z lokalnym wspólnikiem, co zmniejsza koszty controlingu. Jeżeli nie udaje nam się znaleźć partnera, wtedy rozwijamy spółki-córki FAKRO – wówczas nasze zaangażowanie musi być większe.

W którym z krajów, gdzie obecne są Wasze firmy, biznes prowadzi się najłatwiej?

Generalnie dla firm z Polski dużo łatwiej rozwijać się w krajach Europy Środkowej niż w Europie Zachodniej, bądź w innych krajach na świecie. My na wszystkich rynkach odczuwamy silne antykonkurencyjne działania naszego duńskiego konkurenta.

Dlaczego tak niewiele polskich firm decyduje się na ekspansję zagraniczną?

Aby myśleć o ekspansji zagranicznej, trzeba widzieć taką potrzebę i mieć określone przewagi nad lokalnymi konkurentami. Firmy decydują się na ekspansję głównie dlatego, aby pozyskać niezbędne korzyści skali i być konkurencyjnym na rynku. W biznesach, w których już optymalne korzyści skali uzyskuje się na rynku rodzimym, ekspansja zagraniczna nie ma sensu, ponieważ się nie wygra konkurencji z lokalnymi konkurentami, którzy działają u siebie. Myśląc o ekspansji zagranicznej, trzeba działać w biznesie o potencjale globalnym i mieć odpowiedni potencjał nie tylko finansowy, ale również kompetencyjny i innowacyjny. Te elementy pomagają osiągać sukces za granicą. W czasie kiedy FAKRO zaczynało produkcję, czyli 35 lat temu, podobne pomysły w Europie i na świecie miało co najmniej 40 innych firm. Do dziś na świecie przetrwały tylko trzy: duńska, niemiecka i polskie FAKRO.

Rozmawiał Mariusz Staniszewski

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Kto i ile naprawdę zarobi na mundialu? Ta lista nie jest oczywista

„Afera sianowa”: Trzaskowski się pogrążył

To pewne: od 2028 r. będą nas karać za emisję CO2!

»»ETS2 – Bruksela nie odpuści! – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych