Informacje

Nowy rok pod znakiem ożywienia inwestycji

br

  • 1 stycznia 2018
  • 19:06
  • 1
  • Tagi: biznes finanse gospodarka inflacja inwestycje konsumpcja makroekonomia PKB płace RPP stopy procentowe wynagrodzenia
  • Powiększ tekst

Wysokie tempo wzrostu u schyłku roku jest dobrą zapowiedzią na rok 2018 r., w którym zwłaszcza pierwsze dwa kwartały przyniosą utrzymanie bardzo silnej dynamiki PKB – oceniają ekonomiści PKO BP.

Dostępne już dane za pierwsze dwa miesiące czwartego kwartału 2017 r. wskazują, że polska gospodarka utrzymuje wysokie tempo wzrostu, sięgające blisko 5 proc. r/r. (…) Oczekujemy, że widoczne już pierwsze symptomy ożywienia aktywności inwestycyjnej w tym roku znacząco przybiorą na sile najpierw głównie po stronie inwestycji publicznych, a w drugiej połowie roku już wyraźnie także po stronie inwestycji prywatnych – ocenia Marta Petka-Zagajewska, kierownik zespołu analiz makroekonomicznych PKO BP.

Dynamika wzrostu gospodarczego wyraźnie przewyższyła oczekiwania czego dowodem mogą być pojawiające się „co krok” korekty prognoz polskiego PKB i to nie tylko ogłaszane przez krajowych analityków, ale również przez zagraniczne instytucje finansowe.

Po tym jak tempo wzrostu gospodarczego w zeszłym roku istotnie przewyższyło oczekiwania, również w tym roku możemy mieć do czynienia z taką sytuacją. Według moich prognoz może ono wynieść 4,3 proc. - uważa Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Jak dodaje, „filarem pozostanie konsumpcja gospodarstw domowych, wspierana bardzo dobrą (z punktu widzenia pracownika) sytuacją na rynku pracy oraz transferami w ramach programu Rodzina 500+.”

Ponadto na dobre powinny rozkręcić się inwestycje. Tempo wzrostu inwestycji w minionym roku było niższe od spodziewanego, a możliwości są duże, dlatego spodziewam się że dopiero w tym roku możemy zobaczyć prawdziwy ich rozruch. Jeszcze jednym istotnym czynnikiem, wspierającym w tym roku polską gospodarkę, będzie popyt zagraniczny. W ostatnim czasie zarówno wiele banków centralnych, jak i instytucji międzynarodowych, zrewidowało w górę prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego w strefie euro czy w USA. Ożywienie na świecie bez wątpienia korzystnie wpłynie na polski eksport – ocenia Kurtek.

Według Romana Przasnyskiego, głównego analityka Gerda Broker „prognozy dopiero pod koniec 2017 r. zaczęły odzwierciedlać rzeczywistą sytuację. Zdecydowane przyspieszenie dynamiki PKB w trzecim kwartale do 4,9 proc., a więc do poziomu najwyższego od sześciu lat oraz perspektywa dobrego wyniku w ostatnich trzech miesiącach roku powodują, że tempo wzrostu w całym 2017 r. może sięgnąć 4,4-4,5 proc.” 

Optymistyczny scenariusz, zakładający dynamikę porównywalną z tegoroczną, jest możliwy pod warunkiem wyraźnego przyspieszenia inwestycji oraz utrzymania korzystnych tendencji w konsumpcji i eksporcie. Nawet gdyby tempo wzrostu okazało się nieco niższe, poprawić się powinna jego struktura, przesuwając akcent bardziej zdecydowanie z konsumpcji na inwestycje - uważa Przasnyski.

Wskazuje jednocześnie, że zagrożeniem dla jego realizacji może stać się przede wszystkim rynek pracy, a mimo tego ocenia, że „dynamika PKB sięgnie 4-4,3 proc.” Na brak rąk do pracy wskazuje także Petka-Zagajewska, co będzie przekładać się na wzrost wynagrodzeń.

Zapoczątkowane w 2017r. wzmocnienie dynamiki wynagrodzeń będzie nie tylko kontynuowane, ale wręcz płace w sektorze przedsiębiorstw będą rosły jeszcze szybciej niż w 2017r. (zakładamy 8,3 proc. r/r). Korzystny z punktu widzenia pracownika obraz rynku pracy (mniejsze obawy przed bezrobociem, rosnące wynagrodzenia) będzie prowadził do dalszej poprawy nastrojów konsumentów i utrzymania wysokiego tempa wzrostu konsumpcji prywatnej – ocenia Marta Petka-Zagajewska.

Jej zdaniem dla pracodawców oznaczać to będzie wzrost kosztów, a co za tym idzie przerzucanie tego na konsumentów, a w efekcie dalszy „umiarkowany” wzrost inflacji, która – jak ocenia – średnio w całym roku zbliży się do celu inflacyjnego NBP czyli 2,5 proc.

Coraz większe napięcia na krajowym rynku pracy i ich potencjalne przełożenie na dalszy wzrost inflacji będą jednak w naszej ocenie niepokoić Radę Polityki Pieniężnej, która naszym zdaniem pod koniec roku zdecyduje się na pierwszą podwyżkę stóp procentowych – przewiduje Marta Petka-Zagajewska, kierownik zespołu analiz makroekonomicznych PKO BP.

Komentarze