Szef Fed podbija dolara, inflacja studzi emocje
W środę na rynkach sporo się dzieje – mamy spotkanie bankierów centralnych w słonecznej Sintrze, bardzo ważny odczyt o europejskiej inflacji oraz serię odczytów PMI, w których Polska (niestety) mocno wyróżnia się na niekorzyść.
Portugalia w centrum uwagi
Od wczoraj w Portugalii trwa najważniejsze wydarzenie w świecie bankierów centralnych. Na scenie w Sintrze, razem z szefami innych najważniejszych banków centralnych, wystąpi także Kevin Warsh, a inwestorzy spróbują ocenić, czy czerwcowy zwrot Fed był początkiem nowej linii polityki, czy jedynie ostrzeżeniem przed zbyt szybkim luzowaniem oczekiwań. Rynek coraz słabiej wierzy w aż dwie podwyżki stóp w tym roku, choć przez chwilę to właśnie był dominujący scenariusz. Warsh wcale nie musi zapowiadać konkretnej decyzji, by poruszyć dolarem. Wystarczy, że podtrzyma obawy dotyczące inflacji, siły rynku pracy albo zbyt luźnych warunków finansowych. Jednocześnie nowy szef Fed wyraźnie stawia na oszczędniejszą komunikację, dlatego rynek będzie próbował czytać także między wierszami. Brak wyraźnego złagodzenia tonu może zostać uznany za potwierdzenie jastrzębiego kursu, ale każde bardziej ostrożne sformułowanie szybko uruchomi pytania, czy inwestorzy nie wycenili podwyżek zbyt agresywnie. Sintra nie musi dziś dać odpowiedzi, zresztą historycznie rzadko ich udzielała, ale na pewno stanie się przyczynkiem do zadania kolejnych pytań.
Ostre hamowanie inflacji
Na tle jastrzębiego Fed sytuacja w strefie euro zaczyna wyglądać wyraźnie spokojniej. Czerwcowa inflacja HICP spadła do 2,8 proc. r/r z 3,2 proc. miesiąc wcześniej, podczas gdy rynek oczekiwał wyniku na poziomie 3,0 proc. Wyhamowała również inflacja bazowa, która obniżyła się do 2,4 proc., a słabsza presja w usługach sugeruje, że wcześniejsze odbicie cen nie rozlało się szerzej na gospodarkę. To nie oznacza, że EBC całkowicie porzucił możliwość kolejnej podwyżki stóp, ale dzisiejsze dane wyraźnie zmniejszają presję na ruch już w lipcu. Coraz bardziej prawdopodobny staje się scenariusz, w którym Frankfurt przeczeka wakacje i wróci do dyskusji o zacieśnianiu dopiero jesienią. Różnica względem USA jest więc coraz bardziej widoczna: Fed rozważa jedną lub dwie podwyżki, podczas gdy EBC może pozwolić sobie na cierpliwość. Dla euro nie jest to szczególnie komfortowy układ, jeszcze przed chwilą to nasza strona Atlantyku była bardziej jastrzębia, a teraz bieguny się odwracają.
Smuta w polskim przemyśle
Dzisiejsza seria indeksów PMI przypomina, że – obok słuchania bankierów centralnych – inwestorzy nadal muszą patrzeć na realną kondycję gospodarek. Największe zaskoczenie przyszło z Polski, gdzie przemysłowy PMI spadł w czerwcu do zaledwie 46,1 pkt z 49,4 pkt miesiąc wcześniej, podczas gdy konsensus zakładał utrzymanie wskaźnika na dotychczasowym poziomie. To najniższy wynik od prawie roku i wyraźny sygnał, że obserwowane wiosną próby odbicia w krajowym przemyśle szybko straciły impet. Co ciekawe, nie widać w tych danych efektu programu SAFE, który teoretycznie powinien być mocnym wsparciem dla rodzimego przemysłu. Odczyt poniżej 50 pkt oznacza dalsze kurczenie się sektora i może wzmacniać oczekiwania na łagodniejsze podejście RPP, choć słabość złotego ogranicza komfort banku centralnego. Na rynku walutowym widać przy tym, że krajowa waluta znalazła się w newralgicznym miejscu. EURPLN na chwilę wyszedł powyżej 4,30 zł, ale szybko cofnął się pod tę barierę, co sugeruje, że przynajmniej na razie rynek respektuje ważny opór. Dolar drożeje nieznacznie do około 3,77 zł, a funt dotarł do psychologicznego poziomu 5 zł. Siłę amerykańskiej waluty widać również szerzej: EURUSD spada poniżej 1,14$, natomiast USDJPY doszedł do 162,7¥, ustanawiając kolejne wieloletnie rekordy i zwiększając presję na władze w Tokio.
Krzysztof Adamczak, analityk walutowy Walutomat.pl
Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.