Informacje

Ursula von der Leyen na COP26 / autor: PAP/EPA/ROBERT PERRY
Ursula von der Leyen na COP26 / autor: PAP/EPA/ROBERT PERRY

Tak Von der Leyen walczy o klimat. 50 km odrzutowcem!

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 4 listopada 2021, 11:29

    Aktualizacja: 4 listopada 2021, 11:39

  • 10
  • Powiększ tekst

Trzeba dawać przykład? To, że na COP26 wszyscy liderzy zajechali dieslami i zlecieli się odrzutowcami to jeszcze nic. Von der Leyen przeleciała 50 kilometrów odrzutowcem. Media: to „ekologiczny grzech”

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która intensywnie promuje ochronę klimatu, pokonała latem prywatnym odrzutowcem dystans zaledwie 50 kilometrów. Czas przelotu z Wiednia do pobliskiej Bratysławy wyniósł 19 minut. Taki lot na krótkich dystansach to „ekologiczny grzech”.

Komisja Europejska ogłosiła rok 2021 +Rokiem Kolei+. Ale to właśnie szefowa Komisji Ursula von der Leyen dała latem zły przykład - pisze w czwartek dziennik „Bild”.

21 czerwca „von der Leyen i jej otoczenie polecieli z Wiednia do stolicy Słowacji, Bratysławy - mimo że oba lotniska dzieli w linii prostej tylko 47 kilometrów. Jest to mniej niż np. odległość z Kolonii do Wuppertalu lub z Hamburga do Lubeki” - zauważa dziennik.

Podróż pociągiem (koszt: 11,20 euro od osoby) trwa tylko 1 godzinę i 7 minut, a emisja CO2 jest bliska zeru. „Leyen wolała wejść na pokład prywatnego odrzutowca na 19 minut” - pisze „Bild”. „Podczas podróży wyprodukowano około 1130 kilogramów CO2”.

Gazeta przypomina, że Ursula von der Leyen na majowym szczycie kolejowym rządu niemieckiego powiedziała: „Bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy kolei jako zrównoważonego środka transportu, aby osiągnąć nasze cele w ramach Europejskiego Zielonego Ładu”.

Rzecznik Komisji Europejskiej powiedział „Bildowi”, że w ciągu dwóch dni przewodnicząca odwiedziła wtedy siedem krajów. „Zbadano alternatywne rozwiązania, ale z logistycznego punktu widzenia nie było innej możliwości. Tego samego wieczoru musiała lecieć z Bratysławy do Rygi tym samym samolotem. Ponadto istniały obawy dotyczące korzystania z regularnych lotów lub pociągów z powodu koronawirusa”.

Bild” informuje też, że „według badań brytyjskiej gazety „Telegraph” von der Leyen korzystała z prywatnych odrzutowców podczas 18 ze swoich 34 dotychczasowych podróży służbowych.

Von der Leyen wielokrotnie podkreśla „pionierską rolę” UE w dziedzinie ochrony klimatu - przypomina gazeta.

Sekretarz generalny Europejskiego Stowarzyszenia Podatników, Michael Jaeger, w wypowiedzi dla „Bild” określił lot na krótkich dystansach jako „ekologiczny grzech”.

Kosztowało to wiele pieniędzy podatników, wiele czasu na trasy do i z lotnisk, a przede wszystkim: wiele wiarygodności.

Posłanka CDU Jana Schimke komentuje sprawę następująco:

Jeśli chcesz zmian, musisz je wcielać w życie. W przeciwnym razie stajesz się niegodny zaufania.

Gazeta zauważa: Zawsze prywatne odrzutowce! Także na czas podróży na szczyt G20 w Rzymie von der Leyen wyczarterowała samolot EmbraerLegacy 600 od luksemburskiej firmy Luxaviation.

Jak tłumaczy to Bruksela? Źródła w KE wyjaśniają „The Telegraph”, że samolot na COP26 był zasilany biopaliwami, natomiast prywatne odrzutowce wykorzystywane są tylko wówczas, gdy harmonogramy spotkań urzędników są bardzo napięte.

Warto zaznaczyć, że na szczyt COP26 wielu gości (w tym pouczający świat w sprawie klimatu Jeff Bezos) przybyło prywatnymi odrzutowcami. Jak informował brytyjski dziennik „Daily Mail, w niedzielę 31 października na lotnisku w Glasgow lądowały co najmniej 52 „powietrzne taksówki”, a w podczas całego szczytu do Szkocji przyleci nawet 400 tego rodzaju maszyn (emitujących wiele CO2).

Jak podawała brytyjska gazeta, niektóre odrzutowce po wylądowaniu musiały ponownie wystartować i lecieć na lotniska oddalone nawet o 30 mil, gdyż w Glasgow zabrakło miejsc postojowych.

Lot Ursuli von der Leyen wywołał poruszenie również wśród polskich internautów. Ironicznie skomentował go m.in. korespondent TVP w Berlinie, Cezary Gmyz.

Szefowa Komisji Europejskiej kopnęła się z Wiednia do Bratysławy prywatnym odrzutowcem. W linii prostej to tyle co z Warszawy do Garwolina. Walka ze zmianami klimatu trwa - skomentował Gmyz.

PAP, mw

CZYTAJ TEŻ: Soboń: Sprawę Turowa trzeba zakończyć wycofaniem skargi

CZYTAJ TEŻ: Bezrobocie? Polska i Niemcy świetnie! Wyróżniają się na tle UE

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze