Informacje

Wojna na Ukrainie / autor: fot. Fratria
Wojna na Ukrainie / autor: fot. Fratria

INWAZJA NA UKRAINĘ

Europa wycofa poparcie dla Ukrainy?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 15 czerwca 2022, 07:58

  • 6
  • Powiększ tekst

Czołowy think tank European Council on Foreign Relations (ECFR) przedstawia wyniki badań dotyczących Ukrainy, przeprowadzonych ponad miesiąc temu. Dowodzą, że zdecydowana większość (73 proc.) Europejczyków obwinia Rosję za wojnę - czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Zdecydowana większość Europejczyków nie ma wątpliwości, że za tę wojnę odpowiada Rosja. Ale widać coraz większe podziały w sprawie tego, jak powinna się zakończyć” – napisano w „Rz”.

W sondażu ECFR przeprowadzonym w Wielkiej Brytanii oraz dziewięciu krajach UE zadano pytanie: „czy Europa powinna nawet za cenę ustępstw Kijowa osiągnąć zakończenie wojny (obóz pokoju), czy przede wszystkim doprowadzić do ukarania Rosji i przywrócenia integralności terytorialnej Ukrainy (obóz sprawiedliwości)?”. „Przedstawiciele pierwszego (obozu) chcieliby wojnę zakończyć jak najszybciej, nawet kosztem koncesji terytorialnych Ukrainy. Drugiego chcą ukarania Rosji, wierzą, że tylko jej porażka oznaczać będzie pokój” - wyjaśniono.

Autorzy sondażu „podzielili ankietowanych na obóz pokoju, obóz sprawiedliwości, wahających się (wahadłowych) i pozostałych”. „Mark Leonard, szef ECFR, uważa, że jeśli rozdźwięk między obozem pokoju a obozem sprawiedliwości nie zostanie załagodzony, to może być tak szkodliwy, jak rozdźwięk między wierzycielami a dłużnikami w czasie kryzysu euro” - czytamy w „Rz”.

Obóz pokoju, który chce, by zapanował on jak najszybciej nawet kosztem strat terytorialnych Ukrainy na rzecz Rosji, jest najsilniejszy. Choć tylko w jednym kraju, Włoszech, stanowi większość (średnia dla wszystkich badanych 35 proc.)” - czytamy w „Rz”. Jak dodano, poza Włochami dużą przewagę nad „obozem sprawiedliwości” takie stanowisko ma także w Niemczech, Rumunii i we Francji. Zwrócono uwagę, że „jedynie w Polsce obóz sprawiedliwości, domagający się ukarania Rosji i odzyskania terytorialnej integralności przez Ukrainę, jest liczniejszy niż obóz pokoju (i to zdecydowanie)”.

Wskazano, że „sympatie partyjne nie są decydujące, co widać po partiach skrajnie prawicowych i antyestablishmentowych”. „Z jednej strony obóz pokoju wśród zwolenników niemieckiej AfD ma aż 78 proc. poparcie (dla porównania – w postkomunistycznej Die Linke 59 proc., socjaldemokratycznej SPD 55 proc., Zielonych 35 proc.), a u Braci Włochów i we włoskiej Lidze – ponad 60 proc.” - napisano. „Z drugiej zaś wśród wyborców hiszpańskiego Voxu najwięcej jest stronników obozu sprawiedliwości, dużo zwolenników tego obozu jest też w elektoracie Szwedzkich Demokratów” - zaznaczono w dzienniku.

Jak podkreślono, „wyraźne są różnice między płciami, 62 proc. obozu sprawiedliwości to mężczyźni, 38 proc. to kobiety”.

Uniezależnienie się od surowców energetycznych z Rosji jest ważniejsze od celów klimatycznych dla obywateli wszystkich badanych krajów – w Finlandii dla 77 proc. (odmiennego zdania jest 11 proc.), Polsce 70 proc. (16 proc.), a w ostatnich na liście Włoszech 46 proc.” - napisano.

Zwrócono uwagę, że „inaczej jest z ponoszeniem dodatkowych wydatków na obronę”. „Tylko Polacy (52 proc.) i Szwedzi (50 proc.) uważają, że wojna w Ukrainie powinna ich kraje skłonić do zbrojenia (nawet kosztem wydatków na ochronę zdrowia czy edukację)” - czytamy w „Rz”.

Autorzy podkreślają, że choć poparcie dla walczącej Ukrainy nadal jest wysokie, to Europejczycy coraz mniej interesują się wydarzeniami na froncie, a coraz bardziej ekonomicznymi skutkami wojny, które już odczuwają (wzrost cen) i mogą jeszcze odczuć (załamanie gospodarcze i utrata pracy – tego obawia się 40 proc. Hiszpanów, 38 proc. Portugalczyków, 26 proc. Polaków)” - napisano.

Wyjaśniono, że „obywatele w większości krajów zaczynają uważać, że rządy za bardzo skupiają się na Ukrainie zamiast na problemach u siebie (takiego zdania jest 52 proc. Polaków)”.

Zmiana podejścia opinii publicznej może doprowadzić do załamania wspólnego stanowiska Europy wobec wojny” - przestrzegają autorzy badania cytowani w dzienniku.

Badanie wykonano w kwietniu i maju 2022 r. na próbie 8172 respondentów.

PAP/ as/

Powiązane tematy

Komentarze