Informacje

Rynek nieruchomości / autor: pixabay
Rynek nieruchomości / autor: pixabay

Opinia PZFD: nowe ograniczenia dot. nabywania mieszkań

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 23 stycznia 2023, 09:38

  • 2
  • Powiększ tekst

Rząd zapowiedział nowe ograniczenia w nabywaniu kolejnych mieszkań oraz wprowadzenie podatku od czynności cywilnoprawnych w przypadku tego typu transakcjach. Polski Związek Firm Deweloperskich zajął stanowisko.

MRiT przygotowało przepisy ograniczające kupowanie mieszkań. Zgodnie z nimi ma zostać podniesiony podatek od kupna kolejnego mieszkania (będzie obowiązywał tych, którzy mają minimum 5 lokali mieszkalnych) oraz zakaz nabywania kolejnych mieszkań częściej niż raz w roku.

W sytuacji gdy ktoś jest już właścicielem lub współwłaścicielem co najmniej 5 mieszkań i kupowałby kolejne lokum, musiałby uiścić podatek od czynności cywilnoprawnych w wysokości aż 6%.

Obecnie podatek wynosi 2%. Przepisy mają objąć zarówno osoby fizyczne, jak i osoby prawne, w tym fundusze inwestycyjne. Projekt ustawy nie został oficjalnie udostępniony przez Ministerstwo, ale zdaniem PZFD już jego podstawowe założenia, które pojawiły się w przestrzeni medialnej, budzą wątpliwości i mogą grozić paraliżem na rynku.

Poważny niepokój budzi zapowiadana przez Ministerstwo sankcja nieważności w sytuacji, gdy osoba kupi mieszkanie wbrew wprowadzonemu ograniczeniu. W takim wypadku, zgodnie z doniesieniami, ma dojść do zwrotnego przeniesienia własności i odzyskania wpłaconych środków. Ale co w sytuacji, gdy osoba, która sprzedała mieszkanie, nie będzie już dysponowała środkami za sprzedany lokal, a będzie zobowiązana te pieniądze zwrócić? Taka nieważność może wyjść na jaw nawet po latach. Co więcej, osoba, która kupiła mieszkanie wbrew ograniczeniu może to mieszkanie sprzedać kolejnej osobie. Czy ta kolejna osoba będzie zobowiązana do zwrotu mieszkania na rzecz pierwszego sprzedawcy? W jaki sposób taka osoba trzecia będzie chroniona, skoro działała w zaufaniu do rękojmi ksiąg wieczystych?, pyta Sebastian Juszczak, z Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Wbrew stanowisku rządu, fundusze inwestycyjne nie nabywają spekulacyjnie nieruchomości, ale inwestują w powstawanie mieszkań na wynajem, których brak silnie teraz odczuwamy. Widać to po wzrostach czynszów. Jednocześnie stan wynajęcia mieszkań zarządzanych przez fundusze wynosi 95-99%, w tym najemcami są często cudzoziemcy” ,dodaje Sebastian Juszczak, z Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Co do zasady, Fundusze inwestycyjne nie nabywają od dewelopera gotowych mieszkań, a zlecają realizację nowych inwestycji. W przypadku, gdy na inwestycji zawarto już umowę deweloperską na jeden z lokali, to taki projekt nie jest nabywany przez fundusz inwestycyjny. Nie ma zatem mowy o konkurencji z osobami fizycznymi.

W obecnym czasie kryzysu uchodźczego mieszkania na wynajem są pilnie potrzebne. Potwierdzają to działania Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, który w grudniu ogłosił, że udzielił kredytu jednej z firm z sektora PRS w Polsce.

Celem działania EBOiR jest zwiększenie liczby mieszkań na wynajem, poprawianie ich dostępności cenowej oraz przeciwdziałanie kryzysowi mieszkaniowemu. Mamy nadzieję, że rząd ostatecznie podzieli punkt widzenia EBOiR i wesprze rynek najmu, wskazuje Sebastian Juszczak, prawnik PZFD.

PZFD zaznacza, że liczba lokali posiadanych przez fundusze inwestycyjne jest niewielka – zgodnie z danymi JLL na koniec 2022 r. liczba lokali w sektorze PRS wyniosła 10.800 lokali przy 1.2 mln na wynajem w ogóle. To mniej niż 1%.

Jednocześnie przez problemy ze skalkulowaniem kosztów budowy z uwagi na rosnące ceny materiałów budowlanych, wysokie koszty finansowania oraz zapowiedzi wprowadzanych zmian podatkowych skala inwestycji w tym sektorze i tak silnie spadła. Jak wskazuje JLL wolumen transakcji w sektorze PRS wyniósł w 2022 roku 265 mln EUR w porównaniu z 623 mln EUR w 2021 roku – to spadek rzędu 57,5%.

Przypomnijmy, że w czasie spadającej sprzedaży kredytów hipotecznych na poziomie ok. 70% możliwość realizacji projektu w sektorze PRS pozwala deweloperom rozpocząć jakiekolwiek inwestycje, których skala obecnie drastycznie maleje w skali kraju. Zestawiając listopadowe dane GUS dotyczące rozpoczynanych inwestycji z wynikami z tego samego miesiąca w roku poprzednim możemy zaobserwować spadek aż o 42%. PZFD szacuje, że w całym 2022 r. liczba noworozpoczynanych inwestycji spadnie o około 32-33%.

Zdaniem PZFD mniejszy wolumen inwestycji rykoszetem uderzy również w dużych, polskich producentów stolarki, cementu, stali, ceramiki, mebli czy AGD, których działalność jest immanentnie związana z rynkiem deweloperskim. Według Piotra Paśko, partnera w firmie doradztwa podatkowego MDDP, proponowane rozwiązanie obciążenia zakupu mieszkań przez fundusze inwestycyjne podatkiem od czynności cywilnoprawnych budzi wątpliwość na gruncie systemu prawa podatkowego i prawa unijnego.

Dopóki nie poznamy szczegółów propozycji, ciężko będzie ocenić to rozwiązanie. Sam pomysł na >>dodatkowy<< PCC budzi jednak poważne wątpliwości co do zgodności z prawem UE. Aktualnie, gdy występuje obowiązek zapłaty VAT od konkretnej transakcji, PCC nie jest należny. Wynika to z prawa UE. VAT jest podatkiem harmonizowanym na poziomie UE i aby zrealizować ten cel, Państwa Członkowskie nie mogą wprowadzać innych (niż VAT) podatków obrotowych – z pewnymi wyjątkami (np. akcyza). Zdaniem Trybunału Sprawiedliwości UE, dany podatek może być z tej perspektywy niedopuszczalny nawet wtedy, kiedy nie wszystkie jego elementy konstrukcyjne są podobne do VAT. To sprawia, że dowolność we wprowadzaniu tego typu regulacji jest w Państwach Członkowskich UE mocno ograniczona. Trzeba też pamiętać, że państwa członkowskie nie powinny wprowadzać podatków dyskryminujących określone kategorie podatników. Nowe regulacje podatkowe nie mogą zakłócać konkurencji na rynku i zaburzać równego traktowania” – wskazał Piotr Paśko, partner w firmie doradztwa podatkowego MDDP.

PZFD jest największą i najbardziej wpływową organizacją branży deweloperskiej, która od 2002 roku lat reprezentuje interesy firm deweloperskich w Polsce i Unii Europejskiej. Podejmuje działania na rzecz tworzenia dobrego prawa, polepszania warunków inwestowania na rynku nieruchomości, rozwoju zawodowego pracowników firm członkowskich oraz poprawy wizerunku branży. PZFD zrzesza około 300 firm z całego kraju, reprezentując cały przekrój rynku – zarówno małe firm rodzinne, jak i międzynarodowe korporacje, obejmując rynek mieszkaniowy i komercyjny. Jest członkiem Build Europe, organizacji reprezentującej interesy rynku nieruchomości wobec Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego i innych instytucji unijnych. Współpracuje stale z organami administracji państwowej i samorządowej, organizacjami eksperckimi, prawnikami, finansistami, architektami, urbanistami i szeroko pojętym biznesem, przez co wywieramy istotny wpływ na sytuację branży w Polsce.

Czytaj też: Składki na ZUS wzrosły. W lipcu wzrosną ponownie

Czytaj też: Elektryki i hybrydy nie wjadą na prom? Pierwsza decyzja zapadła

pap, jb

Powiązane tematy

Komentarze