IT bez mitów. Jak Dominik zamienił pracę w fast foodzie na kodowanie i stabilność
Według najnowszego badania Mate academy i Jooble, coraz więcej osób wchodzi do świata IT bez zbędnego romantyzmu. Zamiast mitycznej „pasji do technologii” wybierają pragmatyzm: rozwój, stabilność i konkretne zarobki.
Świetnym przykładem jest Dominik Dudek, który jeszcze kilka lat temu pracował w McDonald’s dorabiając jako grafik-freelancer, a dziś jest frontend developerem. Tworzy funkcjonalne i przyjazne dla użytkownika rozwiązania, jednocześnie dbając o jakość kodu i stosowanie najlepszych praktyk.
Doświadczenie spoza IT jako atut
Zanim trafił do branży technologicznej, Dominik pracował w call center, drukarni, grafice i restauracji fast food. Wszystkie te doświadczenia okazały się niezwykle przydatne.
„Praca w gastronomii nauczyła mnie dyscypliny i komunikacji. Grafika wyrobiła dbałość o detale i myślenie projektowe. Wszystko to pomaga mi dziś w pracy frontendowej” – mówi Dominik.
Decyzja o przebranżowieniu
Momentem zwrotnym była praca przy startupie podczas zagranicznych praktyk. Kontakt z produktem cyfrowym „od kuchni” wzbudził ciekawość i chęć nauki programowania.
„Chciałem zrozumieć mechanizmy stojące za produktami cyfrowymi. IT dawało stabilność i rozwój” – dodaje.
Dlaczego Mate academy
Wybierając ścieżkę nauki, Dominik postawił na praktyczność, przejrzystą strukturę i przygotowanie do rynku pracy.
„Zależało mi na nauce na realnych zadaniach, a nie wyłącznie teorii. W Mate academy pracowałem nad projektami zbliżonymi do tych w firmach, a materiały były starannie uporządkowane” – podkreśla.
Model nauki w Mate academy opiera się na pracy projektowej, wsparciu mentorów-praktyków oraz przygotowaniu do procesów rekrutacyjnych – od portfolio po rozmowy techniczne.
Nauka i inwestycja czasu
Dominik nie rzucił wszystkiego z dnia na dzień. Na naukę poświęcał średnio 3 godziny dziennie, łącząc ją z obowiązkami zawodowymi.
„Traktowałem to jak długoterminowy projekt. Każda godzina pracy nad kodem miała konkretny cel” – wspomina.
Od kursu do pierwszej oferty
Po ukończeniu kursu Dominik budował portfolio w projektach startupowych i komercyjnych. Systematyczne szukanie pracy zajęło mu 3–4 miesiące.
„Pracodawca docenił moją determinację i podejście do rozwiązywania problemów. Nie chodziło o znajomość wszystkich technologii, ale o gotowość do nauki” – mówi.
Stabilność zamiast „mitu IT”
Wejście do IT zmieniło życie Dominika nie tylko zawodowo:
„Zyskałem czas, zniknęły dalekie dojazdy, a praca zdalna pozwala funkcjonować w komfortowym środowisku. Zarobki wzrosły, a elastyczne godziny pozytywnie wpływają na work-life balance. Mam energię na rozwój i pasje po pracy” – podkreśla.
Porady dla juniorów
Dominik dzieli się radami dla osób rozpoczynających karierę w IT:
• Nie martw się, jeśli nie piszesz setek linijek kodu codziennie. Myślenie, planowanie i analiza problemu są równie ważne.
• Pytaj śmiało – ciekawość i chęć nauki przyspieszają przyswajanie wiedzy.
• Nie bój się, że coś zepsujesz! Ucz się metodą prób i błędów, równocześnie czytając i starając się zrozumieć temat.
• Poświęcony czas zawsze przynosi efekty – naukę można zacząć w każdym wieku.
Przebranżowienie jako trend rynkowy
Jak wskazują eksperci Mate academy, coraz więcej osób traktuje wejście do IT jako racjonalną decyzję ekonomiczną, a nie spełnienie marzeń.
„Kandydaci z doświadczeniem spoza IT często szybciej adaptują się do pracy zespołowej i realiów biznesowych. To jeden z powodów, dla których takie profile są dziś coraz częściej doceniane przez pracodawców.”
[Mate academy] Mate academy to startup edukacyjno-technologiczny; głównym produktem firmy jest platforma do nauki programowania oferująca szeroką gamę kursów tematycznych, które pomogły już zdobyć pracę ponad 5 500 osób. Mate academy została uznana za „Rising Star” startup w Europie przez Atomico, Google for Startups i Dealroom.co.
Artykuł sponsorowany
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.