Analizy
Marker na Wall Street / autor: PAP/EPA/SARAH YENESEL
Marker na Wall Street / autor: PAP/EPA/SARAH YENESEL

Burzliwe dyskusje za zamkniętymi drzwiami

Marek Rogalski, Dom Maklerski BOŚ

Marek Rogalski, Dom Maklerski BOŚ

Główny analityk walutowy DM BOŚ

  • Opublikowano: 18 marca 2026, 11:10

    Aktualizacja: 18 marca 2026, 11:19

  • Powiększ tekst

Środa przynosi lekkie podbicie dolara na szerokim rynku, ale już indeksy giełdowe w Azji poszły w górę, a na plusach są też kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy. Nieco cofa się ropa naftowa, ale i też kryptowaluty - słowem, każdy rynek próbuje iść w swoim kierunku. Brak korelacji? A może inwestorzy się pogubili?

Część z nich wciąż próbuje odliczać dni do końca wojny z Iranem (i wierzyć jeszcze w to, co mówi Donald Trump i jego administracja), inni próbują szacować koszty tego konfliktu, bo rachunki za chwilę się pojawią. Burzliwe dyskusje za zamkniętymi drzwiami są na wielu komitetach inwestycyjnych funduszy, ale i też w gabinetach najważniejszych polityków na świecie (Trump krytykuje przecież sojuszników z NATO, którzy nie chcą pomóc Amerykanom w „odblokowaniu” Cieśniny Ormuz), czy wreszcie pośród bankierów centralnych. Za nami wczorajsza decyzja RBA, który dowiózł kolejną podwyżkę stóp w tym roku (chociaż nie było to łatwe w kontekście rozkładu głosów 5-4), a przed nami doniesienia z kanadyjskiego BOC i amerykańskiego FED, a jutro od japońskiego BOJ, szwajcarskiego SNB, szwedzkiego Riksbanku, angielskiego BOE, czeskiego CNB i europejskiego ECB. Istny wysyp informacji, które… wniosą raczej sporą niepewność na rynki. O ile Australijczycy mieli nakreśloną swoją wizję znacznie wcześniej (przed irańskim konfliktem), to dla pozostałych banków centralnych to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie to sytuacja przyprawiająca o potężny ból głowy. Projekcje makroekonomiczne sporządzane w zasadzie kilka tygodni temu (jak dzisiejsze wyliczenia FED) można w zasadzie wyrzucić do kosza… jedno, co jest pewne, to, że nie da się nic sensownego wyliczyć, kiedy rynki energii są tak zmienne. Jedyny wniosek to taki, który rynki już zdyskontowały - inflacja będzie wyższa, co być może wymusi za kilka miesięcy podwyżki stóp procentowych w wielu bankach centralnych - w szacunkach nie widać tego w zasadzie tylko w przypadku FED - pytanie na ile rynki biorą tu poprawkę na to, że Warsh zastąpi Powella na stanowisku szefa FED już w maju (o ile procedura jego zaprzysiężenia w Kongresie nie zostanie zablokowana).

Co będzie oznaczać przekaz z dużą dozą niepewności, jaki pojawi się ze strony banków centralnych? Dolar dalej zyska, giełdy się cofną, ropa odbije (jeżeli dodatkowo rynki dostaną jakiś motyw wydarzeń z Bliskiego Wschodu), spadną kryptowaluty? Trudno to jednoznacznie ocenić. Dzisiaj uwagę zwrócą informacje z Banku Kanady o godz. 14:45, choć istotniejsza może być konferencja prasowa rozpoczynająca się o godz. 15:30, oraz wspomniane doniesienia z FED (godz. 19:00, a konferencja prasowa Jerome Powella tradycyjnie rozpocznie się pół godziny później).

EURUSD - trudności z 1,1550

Para EURUSD lekko cofa się dzisiaj w ślad za lekkim podbiciem dolara na szerokim rynku. Inwestorzy mogą dyskontować „przekaz o niepewności”, jaki najpewniej popłynie dzisiaj wieczorem z FED i usankcjonuje też to, co jest oczekiwane - status quo w temacie obniżek stóp procentowych do końca roku (w ciągu kilku tygodni wyparowały oczekiwania na ich cięcia za sprawą wydarzeń w Iranie). Wczoraj inwestorzy kompletnie zignorowali dramatyczne wskazania indeksu ZEW z Niemiec, ale rynek nie zapomina i temat może mocniej wrócić w przyszłym tygodniu wraz z szacunkami dotyczącymi indeksów PMI za marzec.

Wykres dzienny EURUSD

Wykres dzienny EURUSD / autor: materiały prasowe BM BOŚ
Wykres dzienny EURUSD / autor: materiały prasowe BM BOŚ

Opór to wspomniane 1,1550, a dalej 1,1575. Wsparcia to okolice 1,1468 i 1,1490. Biorąc pod uwagę to, że rynek chętniej „gra” scenariuszem odliczania dni do końca wojny z Iranem (chociaż nikt jeszcze nie postawił właściwego licznika), niż obawami, co scenariusza przeciągającego się i co ważne najpewniej przerywanego, co najwyżej krótkimi rozejmami, konfliktu na Bliskim Wschodzie, to nadal scenariusz wybicia (krótkotrwałego?) ponad poziom 1,16 za kilka(naście?) dni, może być w grze.

Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu prawa lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych