Szef MSWiA "jak trwoga to do Boga"? Parafie jak schrony
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński, znany jest z wysoce niekonwencjonalnych zachowań. Tym razem wymyślił ze swoimi ludźmi w resorcie coś co można w uproszczeniu nazwać… schronami parafialnymi.
Chodzi o organizowanie doraźnego wsparcia materialnego i wykorzystanie rozproszonej infrastruktury parafialnej, jako centrów dystrybucji pomocy lub miejsc schronienia w razie wystąpienia klęsk żywiołowych i natury geopolitycznej.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji szuka zbliżenia z Episkopatem. Szef tego resortu, Marcin Kierwiński, oraz wicepremier i Minister Obrony Narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, rozmawiali z biskupami uczestniczącymi w Zebraniu Plenarnym KEP o współpracy w niesieniu pomocy ludności, która ucierpiała w klęskach żywiołowych, katastrofach naturalnych i innych zagrożeniach (w tym natury geopolitycznej).
Parafie jako schrony?
Jak przekazali PAP przedstawiciele resortu spraw wewnętrznych i administracji, spotkanie stanowiło istotny element strategicznego dialogu nad wykorzystaniem wszelkich dostępnych zasobów państwa i organizacji społecznych w sytuacjach kryzysowych. ”Struktury związane z kościołem, takie jak Caritas Polska, dysponują sprawdzonym potencjałem” – poinformowało ministerstwo, podkreślając, że we współpracy z Kościołem dostrzega „filar wzmacniający bezpieczeństwo.
W odpowiedzi rzecznik KEP, ks. Leszek Gęsiak, zapewnił, że Kościół – podobnie jak czynił to dotychczas – będzie wspierał ludność w sytuacjach kryzysowych, wykorzystując swoją bazę, zaplecze technologiczne oraz międzynarodowe kontakty w działaniach związanych z pomocą humanitarną.
Ministerstwo szykuje powszechne warsztaty
W najbliższym czasie, jak zapewnił Kierwiński, działania edukacyjne zyskają wymiar praktyczny w postaci Powszechnych Warsztatów Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Ich celem jest zwiększenie odporności społecznej poprzez „przygotowanie obywateli do właściwego reagowania w sytuacjach zagrożeń”.
Samowystarczalność przez 72 godziny
Uczestnicy kursów będą ćwiczyć procedury ewakuacyjne, przygotowanie siebie i członków rodziny do samowystarczalności przez 72 godziny. Mają również opanować procedury udzielania pierwszej pomocy. Celem jest także zwiększenie poczucia bezpieczeństwa i upowszechnienie fachowej wiedzy.
Kursy będą prowadzone w formie praktycznych warsztatów, z naciskiem na ćwiczenia w warunkach symulowanych, co pozwoli uczestnikom na skuteczne przełamywanie barier i budowanie wysokiej samooceny.
Okazja dla wojewodów do wykazania się
Do końca roku przeprowadzone mają zostać także wojewódzkie ćwiczenia w obszarze ochrony ludności i obrony cywilnej. Ich organizatorem będą wojewodowie, w których gestii pozostaje zakres i temat ćwiczeń. Wojewódzkie ćwiczenia skierowane będą do służb i administracji publicznej.
PAP, oprac. GS
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.