Dolar zyskuje jeszcze silniej przez wojnę w Iranie
Rozwiały się wszelkie wątpliwości, czy dolar utrzymał swój status bezpiecznej przystani w czasie zawirowań geopolitycznych.
Kluczowe punkty:
• PLN nadal w ogonie zestawienia walut.
• Nie widać oznak rychłego zakończenia wojny w Iranie.
• Cieśnina Ormuz pozostaje właściwie zamknięta, kontrakty futures na ropę przekraczają 100 USD.
• USD umacnia się względem pozostałych walut G10, inwestorzy wybierają bezpieczne aktywa.
• Wiele banków centralnych G10 podejmie w tym tygodniu decyzje.
• Jastrzębi oficjele EBC wskazują na podwyżkę stóp procentowych w dalszej części roku.
W obliczu braku jakichkolwiek oznak, że wojna w Iranie wkrótce się zakończy, dolar w ubiegłym tygodniu wciąż umacniał się względem wszystkich pozostałych walut. Najgorzej radzą sobie waluty europejskie, ponieważ z uwagi na trwającą blokadę Cieśniny Ormuz i związany z tym wzrost cen ropy, które ponownie przekroczyły 100 USD za baryłkę, rynki obawiają się zależności Starego Kontynentu od importu surowców energetycznych. Choć aktywa ryzykowne wydają się chybotliwe, amerykańskie akcje spadły tylko do poziomów sprzed trzech miesięcy. Globalnie obligacje skarbowe odnotowują wciąż kiepskie wyniki, a większość inwestorów w tę klasę aktywów liczy straty, które poniosła od początku roku przez obawy dotyczące wyższej inflacji na świecie.
Najważniejsze dla rynków pozostają w tym tygodniu wiadomości dotyczące wojny w Iranie, w szczególności prób podjętych przez USA, by przywrócić ruch przez cieśninę Ormuz. Mamy również do czynienia z rzadką sytuacją, kiedy w ciągu 24 godzin odbędą się posiedzenia Rezerwy Federalnej (środa 18.03) oraz Banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego (czwartek 19.03). Wysokość stóp procentowych nie ulegnie zmianie – uwaga skupi się przede wszystkim na tym, jak decydenci oceniają skutki skoku cen ropy i agresywnych, jastrzębich zmian wycen oczekiwań dotyczących stóp procentowych. Uważamy, że w obecnej sytuacji wszystkie trzy banki będą unikać wszelkich wiążących deklaracji.
PLN
Za złotym kolejny trudny tydzień, podczas którego radził sobie gorzej od większości pozostałych walut rynków wschodzących i osłabił się względem dolara o 2 proc.. Choć uwaga w kraju skupiła się na politycznym sporze dotyczącym programu SAFE (niskooprocentowanych unijnych pożyczek na obronność), wobec którego prezydent Karol Nawrocki ogłosił weto, jego reperkusje dla rynków nie były bardzo znaczące. Najważniejszym czynnikiem wpływającym na złotego oraz rynki akcji i obligacji są napięcia na Bliskim Wschodzie, które wzmagają obawy dotyczące perspektyw gospodarczych, szczególnie w kontekście inflacji.
Choć w typowych warunkach byłyby one niezwykle istotne, opublikowane w ubiegłym tygodniu dane inflacyjne obliczone w oparciu o nowy koszyk tracą na znaczeniu, ponieważ ze względu na walki na Bliskim Wschodzie tracą one swoją aktualność. Główna miara utrzymała się na poziomie 2,1 proc. w lutym, niemniej w krótkim terminie prawdopodobnie wzrośnie, a skala i trwałość wzrostu będą zależały od tego, jak dotkliwe okażą się zakłócenia w globalnym przepływie surowców energetycznych. W tym tygodniu poznamy kilka odczytów makroekonomicznych, mało prawdopodobne jednak, by miały one większy wpływ na kurs złotego – kluczowe pozostają wydarzenia wokół Iranu.
EUR
W wyniku oczekiwań, że wojna w Iranie potrwa jeszcze tygodnie, a cieśnina Ormuz będzie właściwie zamknięta znacznie dłużej, niż się spodziewano, wspólna waluta zbliżyła się w parze z dolarem do poziomu 1,14. Co ciekawe, wojna w Iranie i spowodowany nią gwałtowny wzrost cen ropy poskutkowały jedną z największych od kilku lat rozbieżności między wycenami rynkowymi i oczekiwaniami ekonomistów dotyczącymi stóp procentowych. Inwestorzy wyceniają obecnie niemal dwie pełne obniżki ze strony EBC w pozostałej części roku, podczas gdy tylko nieliczni stratedzy spodziewają się choć jednej.
Komunikacja EBC po czwartkowym (19.03) posiedzeniu będzie wymagała szczególnej ostrożności. Uczestnicy rynku będą żywić nadzieję, że prezeska Christine Lagarde wskaże, która narracja jest słuszna, i rzuci światło na reakcję banku na perspektywę kolejnego skoku cen energii, w czasie gdy wzrost gospodarczy jest nadal stłumiony, a odczyty z Niemiec pozostają rozczarowujące. Niektórzy oficjele EBC przyjęli zaskakująco jastrzębie stanowisko w swoich wypowiedziach w ubiegłym tygodniu – interesujące jest, czy Lagarde pójdzie w ich ślady. Choć spodziewamy się, że wspomni o potencjalnych konsekwencjach inflacyjnych trwającego konfliktu, wątpimy, by przekazała jasne sygnały dotyczące przyszłych działań, póki Rada Prezesów nie będzie miała wyobrażenia, jak długo może trwać wojna w Iranie.
USD
Ucieczka do bezpiecznych aktywów oznacza, że na dolara nie wpłynęły słabe dane makroekonomiczne z USA z ostatnich tygodni. Warto zauważyć, że umacnia się on nawet mimo tego, że Fed jest niemal jedynym głównym bankiem centralnym, względem którego wciąż oczekuje się w tym roku raczej obniżki stóp procentowych niż ich podwyżki – można to przypisać statusowi USA jako eksportera ropy netto. Sprawia to, że posiedzenie Rezerwy Federalnej w środę (18.03) jest równie istotne jak posiedzenia innych banków centralnych w tym tygodniu, szczególnie że rynki łakną wskazówek decydentów dotyczących tego, jak mogą oni zareagować na wojnę.
Uważamy, że prezes Jerome Powell zrobi co w jego mocy, by wskazać rynkom, że FOMC przyjmuje postawę „wait and see”, przy czym może zasugerować, że niepewność i wzrost cen energii związane z otoczeniem geopolitycznym mogą odsunąć w czasie obniżki stóp procentowych w USA. Biorąc pod uwagę, że Stany Zjednoczone są eksporterem ropy netto, wyższe jej ceny wspierają realny wzrost PKB i nie są szczególnie proinflacyjne. Jako że rynek pracy w USA również słabnie, naszym bazowym scenariuszem pozostaje wznowienie przez Fed cięć w dalszej części roku, przy czym na tym etapie Powell nie zobowiąże się do tego.
GBP
Funt w dalszym ciągu radzi sobie lepiej niż euro – od początku wojny w Iranie stracił względem dolara tylko połowę tego co wspólna waluta. Odzwierciedla to częściowo fakt, że brytyjska gospodarka jest relatywnie mniej wystawiona na międzynarodowe ceny energii niż strefa euro, oraz bardziej agresywną korektę stóp procentowych Banku Anglii w górę niż w przypadku Europejskiego Banku Centralnego. Ubiegłotygodniowy odczyt miesięcznego PKB w styczniu był rozczarowujący (płaski wzrost względem oczekiwanych +0,2 proc.), niemniej przyćmiły go wydarzenia w Iranie i nie wzbudził specjalnego zainteresowania, ponieważ dana ta jest zwykle bardzo zmienna i nieprzewidywalna.
Wydaje się, że ten tydzień będzie dla funta szczególnie istotny. W centrum uwagi znajdzie się posiedzenie BoE (czwartek 19.03), zwłaszcza reakcja Komitetu na perspektywę znacznie wyższych cen energii i rynkowe założenie, że bank zakończył już obniżanie stóp procentowych. Choć w kontraktach swap wyceniana jest obecnie ich podwyżka w dalszej części roku, sądzimy, że może być na to trochę za wcześnie – nie wiadomo jeszcze, czy wzrost cen energii będzie wystarczający, by wywołać efekty drugiej rundy lub istotnie odkotwiczyć oczekiwania inflacyjne. Przed posiedzeniem BoE opublikowany zostanie szereg danych z rynku pracy.
Enrique Díaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk i Michał Jóźwiak – analitycy Ebury
Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.