Informacje
Kanclerz Niemiec Frieidrich Merz ma kolejny powód do bólu głowy - nadchodzący dotkliwy cios z USA w niemiecki przemysł / autor: PAP/EPA/FILIP SINGER
Kanclerz Niemiec Frieidrich Merz ma kolejny powód do bólu głowy - nadchodzący dotkliwy cios z USA w niemiecki przemysł / autor: PAP/EPA/FILIP SINGER

Spór celny Brukseli z Waszyngtonem. 15 mld euro na szali

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 4 maja 2026, 17:25

    Aktualizacja: 4 maja 2026, 17:25

  • Powiększ tekst

Niemcy mają najwięcej do stracenia, jeśli prezydent USA zrealizuje groźbę i obłoży wysokimi cłami import samochodów z Europy. Branża motoryzacyjna apeluje do niemieckich polityków o elastyczność

Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że wielka umowa handlowa miedzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi jest bliska ostatecznego finału, a spory celne, które rozgrzewały polityczną i gospodarczą debatę w wielu stolicach, zostały zażegnane. Sytuacja radykalnie zmieniła się po atakach izraelsko-amerykańskich na Iran i wobec braku wsparcia Unii dla poczynań USA na Bliskim Wschodzie. Ostatecznie kilka dni temu Donald Trump sięgnął po najcięższą broń czyli cła i zapowiedział w mediach społecznościowych, że skoro władze unijne nie wypełniają porozumienia, nałoży 25-proc. taryfy (zamiast wcześniej uzgodnionych 15-procentowych) na wysyłane do USA samochody.

»» O zapowiedziach Donalda Trumpa nałożenia nowych ceł na UE  czytaj tutaj:

Donald Trump chce dobić niemiecki przemysł?

Niemiecka branża motoryzacyjna mityguje polityków

Gdy pod jego adresem z Brukseli popłynęły głosy krytyki, na wyjątkową i stanowczą reakcję zdecydowała się sama branża w Niemczech. W specjalnym oświadczeniu przesłanym mediom szefowa Niemieckiego Stowarzyszenia Przemysłu Motoryzacyjnego (VDA) Hildegard Müller zaapelowała, by umowy handlowej „przestrzegały obie strony, a to „oznacza również, że Unia Europejska musi w końcu ratyfikować swoją część umowy uzgodnioną latem ubiegłego roku”. Ostrzegła przed kosztami, jakie wywołują wysokie cła nie tylko dla producentów w Niemczech, ale i o tym, że obecny spór będzie „kolejnym poważnym obciążenie dla stosunków transatlantyckich”.

Wyższe cła to wymierne problemy dla producentów aut w Niemczech, a gdy weszły w życie, to – według mediów – będą kosztować branżę nawet 2,5 mld euro rocznie. (Takie prognozy przedstawiło Centrum Badań Motoryzacyjnych - CAR w Bochum.) Z kolei Kiloński Instytut Gospodarki Światowej (IfW) ocenia, że podwyżka ceł na samochody osobowe i ciężarowe z Unii Europejskiej, ogłoszona przez prezydenta USA Donalda Trumpa, może kosztować Niemcy prawie 15 miliardów euro. Informuje o tym agencja Reuters i cytuje wypowiedź prezesa Instytutu Moritza Schularicka. Jego zdaniem,„efekty będą znaczące”, a straty produkcyjne w dłuższej perspektywie wzrosną do około 30 miliardów euro.

Przypomnijmy, że po trwających kilka miesięcy negocjacjach, ostatecznie UE zgodziła się w ramach umowy handlowej z USA na zniesienie cła na większość towarów przemysłowych w zamian za „tylko” 15-procentowe cła na auta, ale też zobowiązała się do sprowadzenia większej ilości amerykańskich surowców, szczególnie ropy i gazu.

Agnieszka Łakoma

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Deweloperzy ciągną ceny mieszkań w górę

Sprzedają kostkę masła za 88 groszy! „To chore”

Castorama zamyka sklep! Zwolnią pracowników?

»»Afera Zondacrypto – setki poszkodowanych – oglądaj w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych