Blokada Ormuzu nakręca deficyt handlowy Unii
Wojna na Bliskim Wschodzie to jeden z głównych powodów niekorzystnego wyniku w unijnym handlu w zeszłym kwartale, a i w tym – nie zanosi się na zmianę. Ponad 100 miliardów euro wynosi różnica między tym, co w sektorze energii wyeksportowała Unia, a tym co musiała kupić.
Deficyt obrotów handlowych Unii Europejskiej w okresie kwiecień – czerwiec 2026 zbliżył się niepokojąco do kwoty 22 miliardów euro. Według Eurostatu kraje członkowskie wysłały za granicę towary o wartości 680 mld euro, a sprowadziły za 701,8 mld euro. W porównaniu z pierwszym kwartałem eksport wzrósł o 5,4 proc. czyli o niemal 35 mld euro, ale importowane towary miały wartość o prawie 10 proc. wyższą czyli o 63,4 mld euro.
Pekin ograł Europę na rynku motoryzacji
Choć unijni eksporterzy mogą pochwalić się zwiększeniem przychodów w kilku branżach, jak chemikalia czy żywność i napoje i w tym przypadku nadwyżka w handlu wzrosła w porównaniu z pierwszym kwartałem, to jednak w sztandarowym sektorze wynik nie jest już tak dobry. Według Eurostatu bowiem eksport maszyn i pojazdów wprawdzie nadal notuje nadwyżkę, ale jej wartość zmniejszyła się z niemal 25 mld euro w pierwszym kwartale do 23,2 mld euro w drugim. I nie ulega wątpliwości, że istotny wpływ na to ma spadek popytu na największym dla europejskich producentów samochodów rynku czyli w Chinach. (A jednocześnie chińskie koncerny motoryzacyjne zyskują coraz większy udział w sprzedaży nowych samochodów w Unii.)
»» O stanie europejskiej gospodarki czytaj tutaj:
Rynek paliw wysysa życie z europejskiej gospodarki
Jednak największy wpływ na wartość wymiany handlowej miał sektor energetyczny a konkretnie coraz wyższe ceny ropy naftowej, gazu i paliw, które Unia musi sprowadzać. Powodem były wysokie ceny tak surowców jak i gotowego paliwa (szczególnie lotniczego i oleju napędowego) w efekcie trwającego konfliktu zbrojnego między USA i Iranem. Blokada kluczowego szlaku transportu ropy arabskiej czyli Cieśniny Ormuz i pomimo zapowiedzi politycznych brak porozumienia w prawie żeglugi tą trasą odbiły się na gospodarce europejskiej. Eurostat podał, że w zeszłym kwartale deficyt w sektorze energii osiągnął gigantyczną kwotę ponad 101 mld euro . Dla porównania w okresie styczeń – marzec 2026, czyli z uwzględnieniem tylko pierwszego miesiąca wojny na Bliskim Wschodzie ten deficyt był o blisko 30 mld euro niższy.
Biorąc pod uwagę ciągły brak porozumienia miedzy Teheranem i Waszyngtonem w ostatnich miesiącach i zapowiedzi amerykańskich sankcji na kraje i firmy współpracujące z Iranem oraz utrzymujące się wysokie ceny surowców, można spodziewać się, ze Unii Europejskiej także w obecnym kwartale trudno będzie ograniczyć deficyt handlowy w sektorze energii.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że rosnące wydatki państw unijnych na import surowców i paliwa są dobrze odbierane przez władze amerykańskie. Przypomnijmy, że w ramach wielkiej umowy handlowej między USA i Unią prezydent Donald Trump „wynegocjował” z szefową KE Ursulą von der Leyen zwiększenie eksportu na kontynent właśnie ropy i gazu. I postawił nawet warunek, ze w ciągu trzech lat jego wartość ma sięgać 750 mld dolarów.
Agnieszka Łakoma
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Doją, nie gadają - prawdziwa strategia rządu Tuska
Greenpace atakuje Nawrockiego za obce pieniądze
Jedź do wschodniej Polski, dostaniesz 600 zł
»»Rekord długów polskich firm – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.