Fundusz Kościelny do likwidacji? Na stole 2-proc. odpis podatkowy
Reforma Funduszu Kościelnego utknęła między polityką a rachunkiem ekonomicznym. Rząd przeanalizował cztery modele zmian, ale żaden nie uzyskał dotąd akceptacji ministra finansów. Problem w tym, że najpoważniejszy z analizowanych wariantów reformy może okazać się dla budżetu państwa wielokrotnie droższy od obecnego rozwiązania – przy odpowiednim zainteresowaniu podatników jego koszt mógłby sięgnąć około 2 mld zł rocznie.
Zlikwidowanie Funduszu Kościelnego miało otworzyć drogę do nowego modelu finansowania Kościołów i związków wyznaniowych. Problem w tym, że najpoważniejszy z analizowanych wariantów reformy – a więc wprowadzenie możliwości przekazywania 2 proc. podatku dochodowego od osób fizycznych na Kościół – może okazać się dla budżetu państwa wielokrotnie droższe od obecnego rozwiązania – przy odpowiednim zainteresowaniu podatników jego koszt mógłby sięgnąć nawet około 2 mld zł rocznie. Tymczasem w obecnym budżecie państwa na Fundusz Kościelny zapisano 272,56 mln zł.
Problem przede wszystkim dla małych wspólnot
Cytowany przez portalsamorządowy.pl prof. Maksymilian Stanulewicz z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, specjalizujący się w historii ustroju Polski i prawie wyznaniowym wskazuje, że system oparty wyłącznie na odpisach podatkowych mógłby być problemem dla mniejszych wspólnot religijnych. Część z nich dysponuje bowiem zabytkowymi obiektami wymagającymi kosztownego utrzymania, a jednocześnie ma znacznie mniej wiernych niż w okresie międzywojennym. W tej grupie wymienia m.in. Kościół Ewangelicko-Metodystyczny, Kościół Ewangelicko-Augsburski, Kościół Polskokatolicki oraz Kościół Starokatolicki Mariawitów. Zgoła inna jest sytuacja Kościoła katolickiego, który dysponuje znacznie większą bazą wiernych, oraz Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Według eksperta, do tych wspólnot i tak – różnymi kanałami – trafiają środki publiczne.
Kalendarz wyborczy może namieszać
Prof. Stanulewicz ocenia, że tak naprawdę nikomu nie opłaca się dziś zmieniać systemu. Utrzymywanie obecnego stanu prawnego może być wygodne dla wszystkich zainteresowanych stron. Państwo może podnosić temat likwidacji Funduszu jako element modernizacji i laicyzacji państwa, natomiast kwestia finansowania pozostaje nierozstrzygnięta. Dodatkowym czynnikiem jest kalendarz polityczny. Za nieco ponad rok odbędą się w Polsce wybory parlamentarne, a Kościół pozostaje istotnym podmiotem opiniotwórczym, którego stanowisko może wpływać na decyzje wyborcze części wiernych.
Pieniądze nie tylko dla Kościoła katolickiego
Choć Fundusz Kościelny często kojarzony jest przede wszystkim z Kościołem katolickim, obecnie korzystają z niego wszystkie legalnie działające w Polsce związki wyznaniowe. Dotyczy to także wspólnot, które nie funkcjonowały w 1950 roku i nie utraciły wówczas żadnych nieruchomości. Fundusz powstał na podstawie ustawy z 20 marca 1950 roku. Jego pierwotnym założeniem było rekompensowanie Kościołom i związkom wyznaniowym przejęcia przez państwo nieruchomości ziemskich. Dochody z utworzonego w ten sposób majątku miały być dzielone między wspólnoty proporcjonalnie do wartości przejętych nieruchomości. Przez lata zmieniła się jednak praktyczna funkcja Funduszu. Obecnie aż 95 proc. jego wydatków stanowią składki na ubezpieczenia społeczne osób duchownych. To właśnie finansowanie składek oraz świadczeń społecznych i zdrowotnych duchownych jest jednym z kluczowych elementów planowanej reformy.
Kto zapłaci za świadczenia duchownych?
Dane Najwyższej Izby Kontroli pokazują, jak rozkładały się wydatki Funduszu w ostatnich latach. W latach 2021-2023 MSWiA wypłaciło z niego łącznie 618,5 mln zł. Największa część tej kwoty (585,3 mln zł) trafiła na składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne duchownych. Kolejne 31,8 mln zł przeznaczono na konserwację i remonty zabytkowych obiektów sakralnych i kościelnych, a 1,4 mln zł na wsparcie kościelnej działalności charytatywno-opiekuńczej. NIK odnotowała jednocześnie wzrost wartości wydatków – 5 lat temu wyniosły one niespełna 193,7 mln zł, podczas gdy w 2023 roku sięgały już 224,7 mln zł. To pokazuje, że dyskusja o likwidacji Funduszu nie sprowadza się wyłącznie do pytania, czy państwo powinno przekazywać pieniądze Kościołom. Równie istotne jest to, czym zastąpić obecny mechanizm finansowania ubezpieczeń duchownych.
Kościelny majątek wciąż argumentem w sporze
W dyskusji o przyszłości Funduszu pojawia się również kwestia nieruchomości przejętych przez państwo. Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski (KEP), ks. Leszek Gęsiak, wskazywał w marcu ub.r., że około 60 tys. hektarów dawnych nieruchomości kościelnych nadal pozostaje we władaniu państwa. Z perspektywy KEP oznacza to, że przesłanki istnienia Funduszu nie zostały całkowicie wyczerpane.
Jak pisze PAP, stanowisko strony kościelnej jest przy tym jednoznaczne: ewentualne zniesienie Funduszu powinno zostać powiązane z rozwiązaniem, które w uczciwy sposób zastąpiłoby dotychczasowy mechanizm.
Biuro prasowe KEP informuje, że nie otrzymało dotąd od rządu konkretnej propozycji dotyczącej likwidacji lub zastąpienia Funduszu Kościelnego.
Podatek, Fundusz, a może trzeci model?
Dodatkowym elementem układanki są obowiązujące zasady podatkowe dotyczące kościelnych osób prawnych. Co do zasady, ich majątek i przychody podlegają ogólnym regulacjom podatkowym, ale przepisy przewidują szereg wyjątków. Zwolnione z opodatkowania są m.in. przychody z działalności niegospodarczej. Dochody z działalności gospodarczej kościelnych osób prawnych oraz spółek, w których są one wyłącznymi udziałowcami, mogą być zwolnione z podatku w części przeznaczonej m.in. na cele kultowe, oświatowo-wychowawcze, naukowe, kulturalne, charytatywno-opiekuńcze, punkty katechetyczne czy konserwację zabytków.
Poszukiwanie salomonowego rozwiązania
Rządzący mówią, że próbują znaleźć rozwiązanie, które z jednej strony uwzględniałoby interes publiczny, a z drugiej specyfikę poszczególnych wspólnot religijnych. Jednocześnie ma ono uporządkować system, nie doprowadzić do gwałtownego wzrostu kosztów dla budżetu i będzie możliwe do zaakceptowania przez stronę kościelną. Póki co żaden zgłoszony pomysł nie spełnia wszystkich wymienionych kryteriów.
Grzegorz Szafraniec
Źródło: materiały KPRM, Ministerstwo Finansów, PAP, infor.pl, biznes.interia.pl, gazetaprawna.pl
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Realne wynagrodzenia w Polsce zaczynają spadać
Kolos ceramiki zwolni pół tysiąca osób
Słynny polski hotel sprzedany. Cena budzi respekt
»»Prezes NBP na szczycie G20 – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.