Informacje
W UE jedyną grupą wśród uczniów podstawówek, która rośnie  są dzieci migrantów z Afryki, Bliskiego Wschodu czy Azji. (zdj. poglądowe) / autor: Newseria (mat. prasowe)
W UE jedyną grupą wśród uczniów podstawówek, która rośnie są dzieci migrantów z Afryki, Bliskiego Wschodu czy Azji. (zdj. poglądowe) / autor: Newseria (mat. prasowe)

TYLKO U NAS

Uczniów podstawówek mniej aż o jedną czwartą! Przybywa tylko dzieci cudzoziemców

Grzegorz Szafraniec

Grzegorz Szafraniec

Dziennikarz gospodarczy i publicysta z ponad 20-letnim doświadczeniem. Redaktor naczelny kilku uznanych miesięczników, głównie z sektora handlu i FMCG. Twórca największego portalu internetowego w sektorze retail – wiadomoscihandlowe.pl. Wydawca programów gospodarczych w TVP S.A. oraz Forum Ekonomicznego w Karpaczu w 2023 r.

  • Opublikowano: 8 września 2026, 19:45

  • Powiększ tekst

Unijny Eurostat poinformował dziś, że w polskich szkołach podstawowych uczy się dziś o 25,7 proc. mniej dzieci niż w 2014 roku. To największy względny spadek wśród państw Wspólnoty. W tym samym czasie w całej Unii liczba uczniów uczęszczających do podstawówek wzrosła średnio o 2,9 proc.

W ciągu nieco ponad dekady liczba dzieci uczęszczających do szkół podstawowych zwiększyła się w piętnastu krajach UE, a spadła w jedenastu. Poza Polską największe spadki odnotowano w Chorwacji (-10,3 proc.) i Portugalii (-10 proc.). Rekordowe wzrosty liczby uczniów odnotowano w Luksemburgu (+21,4 proc.) i Słowenii (+18,2 proc.). Jeszcze większe wrażenie robią twarde dane liczbowe: w 2014 roku uczyło się w naszych szkołach 2,15 mln dzieciaków, podczas gdy teraz jest ich zaledwie 1,6 mln – mówimy więc o spadku rzędu 550 tys. uczniów! Zdecydowanie „nie tędy droga”, jeśli chcemy przetrwać jako naród.

W UE do podstawówek uczęszcza ponad 23 mln uczniów

W krajach Wspólnoty na jednego nauczyciela szkoły podstawowej przypada średnio ponad trzynastu uczniów. Choć w odniesieniu do całej „zsumowanej” grupy państw tworzących Unię wskaźnik ten pozostaje stabilny, to np. w Bułgarii zmniejszył się z osiemnastu do nieco ponad dziesięciu podopiecznych, a w Słowenii – zmalał on z szesnastu do jedenastu uczniów. Na przeciwnym biegunie znajdują się Grecja (7) i Luksemburg (ośmioro dzieci na jednego pedagoga).

Szariat w szkołach coraz bliżej?

Choć duże kraje na Starym Kontynencie notują wzrost liczby dzieciaków uczęszczających do podstawówek, nie oznacza to wcale „baby boomu”. Tutaj też noworodków jest wyraźnie mniej niż osób żegnających się z tym światem. Szkoły zasilają jednak masowo dzieci migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, co wydatnie obniża poziom nauczania. Spektakularnym przykładem druzgocących efektów nieodpowiedzialnej polityki „Herzlich wilkommen”, autorstwa Angeli Merkel, stał się ostatnio Wiedeń, gdzie dzieci imigranckie są już w większości, a ich rodzice zgłaszają pretensje do programu nauczania i obyczajów od dekad, jak nie od wieków, obowiązujących w europejskim kręgu kulturowym (m.in. tradycyjne i powszechne w całej Austrii pozdrowienie Grüß Got!, czyli Szczęść Boże!).

Asymiacja? Nein, danke!

Poza tym – jak donoszą niemieckojęzyczne media – większość muzułmanów ani myśli się asymilować czy dostosowywać do obowiązujących norm. Dość powiedzieć, że aż 44 proc. dzieci rozpoczynających naukę w pierwszych klasach wiedeńskich szkół podstawowych nie zna języka niemieckiego w stopniu wystarczającym do uczestnictwa w zajęciach. To wynik słabszy aż o jedną trzecią w zestawieniu z 2018 rokiem. Co ciekawe, większość dzieci z problemami językowymi urodziła się już w Austrii, często w społecznościach, gdzie niemiecki wciąż nie jest powszechnie używany.

Grzegorz Szafraniec

Na podst. Eurostat, PAP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych