Informacje
Lidl zatrudnia w Polsce prawie 30 tys. osób. (zdj. ilustracyjne) / autor: materiały prasowe Lidl Polska
Lidl zatrudnia w Polsce prawie 30 tys. osób. (zdj. ilustracyjne) / autor: materiały prasowe Lidl Polska

Strajk w Lidlu? Związki chcą podwyżek, zarząd robi unik

Grzegorz Szafraniec

Grzegorz Szafraniec

Dziennikarz gospodarczy i publicysta z ponad 20-letnim doświadczeniem. Redaktor naczelny kilku uznanych miesięczników, głównie z sektora handlu i FMCG. Twórca największego portalu internetowego w sektorze retail – wiadomoscihandlowe.pl. Wydawca programów gospodarczych w TVP S.A. oraz Forum Ekonomicznego w Karpaczu w 2023 r.

  • Opublikowano: 14 września 2026, 17:27

  • Powiększ tekst

W Lidlu rozpoczęła działalność nowa organizacja związkowa – OPZZ Konfederacja Pracy. I trzeba przyznać, że wystartowała z wysokiego „C”, wysuwając wobec pracodawcy twarde żądania – dotyczące m.in. tysiąca złotych podwyżki dla każdego pracownika oraz zwiększenia zatrudnienia w sklepach. Niemiecka sieć odpowiada równie jednoznacznie, podkreślając, że OPZZ Konfederacja Pracy nie ma obecnie statusu organizacji międzyzakładowej, a więc nie jest dla spółki Lidl Polska partnerem do ewentualnych negocjacji.

Istotny postulat wysuwany przez nowy OPZZ Konfederację Pracy dotyczy przestrzegania praw pracowniczych i poszanowania podmiotów prowadzących działalność związkową. Organizacja twierdzi, że już na początku swojej działalności miała napotkać problemy w kontaktach z pracodawcą. Lidl miał odmawiać przekazania części dokumentów oraz nie odpowiadać na prośby o spotkanie z przedstawicielami załogi. Wcześniej zabiegał o to NSZZ „Solidarność”. Również bezskutecznie.

Lidl: stawiamy na bezpośrednią komunikację z pracownikami

Lidl widzi całą sytuację inaczej. „Fundamentem naszej strategii są ludzie – zespół liczący obecnie blisko 30 tys. osób. Zapewnienie stabilnych, konkurencyjnych rynkowo warunków zatrudnienia oraz ciągły rozwój oferty benefitów pozapłacowych stanowią dla nas priorytet” – przekazała sieć. Wspomnianych benefitów jest ponad 20, m.in. prywatna opieka medyczna, ubezpieczenie grupowe i turystyczne, pakiet sportowy oraz szkolenia. Pracownicy mogą również korzystać z wyprawek „dla maluszka” i pierwszoklasisty, a także z bezpłatnego programu wsparcia psychologa, prawnika i doradcy finansowego. Dodatkowo firma oferuje roczne ubezpieczenie NNW dla dzieci i wnuków pracowników, obejmujące nieszczęśliwe wypadki do 25. roku życia.

Za mało związku w związku?

Niemiecki dyskonter wskazuje, że prowadzi regularne badania opinii wśród zatrudnionych, wyjaśnia podejmowane decyzje i wykorzystuje wewnętrzne kanały dialogu. Jednocześnie sieć zwraca uwagę na formalny status nowej organizacji, m.in. na brak precyzyjnych informacji o tym ilu pracowników zdecydowało się na przystąpienie do niej. „OPZZ Konfederacja Pracy nie ma na ten moment statusu organizacji międzyzakładowej w Lidl” – zaznacza operator. Tymczasem działacze OPZZ Konfederacja Pracy wskazują, że swego czasu podobną drogą kwestionowania „związkowości” zdecydowała się pójść siostrzana sieć Kaufland, mająca tego samego właściciela co Lidl – Grupę Schwarz. Wtedy wszystko skończyło się uznaniem związku. Czy teraz będzie podobnie?

Niewystarczające pieniądze vs. zbyt duże obciążenie

Jednym z kluczowych elementów oferty mają być wynagrodzenia. Lidl podaje, że pracownicy sklepów otrzymują na start od 5600 do 6750 zł brutto, natomiast stawki początkowe w centrach dystrybucji wynoszą od 6000 do 7700 zł brutto. Pensje kierowników sklepów zaczynają się od 8500 zł brutto. Każdy menadżer ma również otrzymywać do dyspozycji samochód służbowy. Przedstawiciele centrali przypominają wcześniejsze deklaracje spółki Lidl Polska zakładające przeznaczenie w 2026 roku ponad 240 mln zł na wzrost pensji oraz utworzenie kolejnych miejsc pracy. Związkowcy z dystansem podchodzą do tych danych i konsekwentnie domagają się podwyżki miesięcznych uposażeń wszystkich zatrudnionych w sklepach i centrach dystrybucji o tysiąc złotych brutto oraz wyraźnego zwiększenia liczby pracowników w sklepach.

Spór dopiero się tli, ale może rozgorzeć

Z jednej strony mamy więc nową organizację związkową, która wchodzi do Lidla z konkretnymi żądaniami dotyczącymi płac i zatrudnienia. Z drugiej – pracodawcę, który podkreśla skalę już ponoszonych wydatków na wynagrodzenia, nowe miejsca pracy i benefity. Jeśli sytuacja się nie zmieni i obie strony nie usiądą do konstruktywnych rozmów, dojdzie do sporu zbiorowego. Słychać nawet o rozwiązaniu ostatecznym, jakim miałby być strajk generalny. To możliwe, zważywszy na wysokość żądanej podwyżki – może nie zaporową, ale naprawdę kosztowną. Reasumując: są poważne przesłanki ku temu, że właśnie rozpoczyna się jeden z ważniejszych sporów pracowniczych w handlu. Być może pójdzie za tym również bardziej koncyliacyjne niż obecnie podejście właścicieli sieci handlowych do kwestii pracowniczych – oczywiście jeśli po stronie pracowników (podobnie, jak w Dino czy Lidlu) gremialnie staną silne organizacje związkowe.

Grzegorz Szafraniec

Źródła: OPZZ Konfederacja Pracy, Lidl Polska, dlahandlu.pl, wiadomoscihandlowe.pl, biznes.interia.pl

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Krzysztof Pawiński: rachunek za system kaucyjny zapłacą i przedsiębiorcy, i konsumenci

Wstydzą się, że głosowali na Trzaskowskiego

Unia zmierza ku przepaści

»»Ropa i gaz rekordowo drogie – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych