Nie tylko paliwa. Drożeje szybko także żywność!
Indeks cen żywności FAO wzrósł w sierpniu do 133,3 pkt. Oznacza to wzrost o 2,5 pkt, czyli 1,9 proc. w porównaniu z lipcem, i jednocześnie najwyższy poziom od grudnia 2022 roku. W relacji do sierpnia 2025 roku indeks był wyższy o 3,3 pkt, co odpowiada wzrostowi o 2,5 proc.
Od lokalnego minimum osiągniętego w lutym 2024 roku wskaźnik wzrósł już o 15,9 pkt, czyli 13,5 proc. Mimo tego pozostaje nadal o 26,9 pkt poniżej rekordowego poziomu odnotowanego w marcu 2022 roku, kiedy globalne rynki rolne reagowały na gwałtowne zaburzenia podaży po wybuchu wojny w Ukrainie.
Szeroki wzrost cen, z cukrem na czele
Sierpniowy wzrost miał szeroki charakter i objął wszystkie pięć głównych grup towarowych uwzględnianych w indeksie FAO. Najsilniej podrożał cukier, którego subindeks wzrósł o 11,9 proc. miesiąc do miesiąca. Wzrost odnotowano również w przypadku zbóż, gdzie indeks zwiększył się o 2,2 proc., nabiału o 2,3 proc., a mięsa o 1,0 proc. Ceny olejów roślinnych wzrosły natomiast o 0,6 proc.
Tak szeroki wzrost poszczególnych kategorii zdaje się wyjaśniać, dlaczego cały indeks powrócił w okolice poziomów obserwowanych pod koniec 2022 roku. Nie jest to bowiem efekt pojedynczego segmentu rynku, lecz jednoczesnego wzrostu cen w niemal wszystkich kluczowych grupach produktów żywnościowych.
Według FAO za wzrostami stoją przede wszystkim obawy o przyszłą podaż. Fale upałów i susze pogorszyły perspektywy zbiorów w części Europy, natomiast zjawiska pogodowe związane z El Niño zwiększyły ryzyko dla produkcji cukru i olejów roślinnych w Azji.
Na rynku zbóż dodatkowym czynnikiem wspierającym ceny pozostawał silny popyt importowy, zapotrzebowanie ze strony sektora paszowego oraz producentów etanolu, a także utrzymująca się niepewność dotycząca eksportu surowców przez Morze Czarne. Dodatkową presję na rynek kukurydzy wywierały również zakłócenia w dostawach części środków produkcji związane z napięciami wokół cieśniny Ormuz.
Trend wzrostowy utrzymuje się, ale daleko do skali i tempa z 2022 roku
Od początku 2026 roku indeks cen żywności FAO wzrósł z 124,2 do 133,3 pkt, co oznacza wzrost o 9,1 pkt lub 7,3 proc. Najsilniejszy ruch przypadł na marzec i kwiecień, natomiast po przejściowej korekcie w maju i czerwcu sierpień przyniósł ustanowienie nowego lokalnego maksimum.
Jednocześnie sytuacja podażowa na światowym rynku żywności pozostaje znacznie stabilniejsza niż podczas kryzysu z 2022 roku. FAO prognozuje obecnie relację światowych zapasów zbóż do ich zużycia na poziomie 31,6 proc., co można uznać za relatywnie wysoki wynik na tle historycznych średnich.
Dlatego obecny poziom indeksu wydaje się w dużej mierze odzwierciedlać premię za ryzyko związaną z pogodą, geopolityką i logistyką, a nie faktyczny niedobór żywności na świecie. Inwestorzy i uczestnicy rynku wyceniają przede wszystkim możliwość pogorszenia sytuacji podażowej w kolejnych miesiącach.
Jeżeli ryzyka pogodowe oraz zakłócenia handlu międzynarodowego utrzymają się, indeks cen żywności może pozostać na podwyższonych poziomach. Z kolei poprawa prognoz zbiorów, stabilizacja sytuacji geopolitycznej i sprawniejszy przepływ towarów mogłyby ograniczyć presję wzrostową.
Kolejna aktualizacja indeksu cen żywności FAO zostanie opublikowana 2 października i pokaże, czy sierpniowy wzrost był początkiem nowej fali podwyżek cen, czy jedynie przejściową reakcją rynku na zwiększoną niepewność dotyczącą globalnej podaży.
Daniel Kostecki, CMC Markets Polska
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.