Analizy
Rentowności amerykańskich obligacji kontynuują marsz w górę / autor: Pixabay
Rentowności amerykańskich obligacji kontynuują marsz w górę / autor: Pixabay

Dalsze wzrosty rentowności obligacji w USA!

Marek Rogalski, Dom Maklerski BOŚ

Marek Rogalski, Dom Maklerski BOŚ

Główny analityk walutowy DM BOŚ

  • Opublikowano: 10 września 2026, 12:54

  • Powiększ tekst

Wprawdzie dzisiaj głównym tematem w kalendarzu będzie decyzja Europejskiego Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych, którą poznamy o godz. 14:15, a pół godziny później rozpocznie się konferencja prasowa Christine Lagarde, to jednak nie on może okazać się głównym zapalnikiem dla zmienności na rynkach.

Ruch ECB jest przewidywalny - podwyżka stóp o 25 punktów baz. - co najwyżej rynki mogą nieco reagować na słowa Christine Lagarde. Oczekiwania, co do „jastrzębiego” przekazu mogą ustąpić „gołębim” akcentom, jeżeli szefowa ECB bardziej podbije wątek ryzyk dla wzrostu gospodarczego i da do zrozumienia, że kwestia dalszych podwyżek stóp będzie zależna od napływających danych.

Co, zatem staje się kluczowe? To rentowności amerykańskich obligacji, które kontynuują marsz w górę. Wpływ na to miała wczorajsza informacja Departamentu Skarbu, który zapowiedział, że na dzisiejszym przetargu skupi obligacje 10 i 20-letnie o wartości 6 mld USD. Kwota wprawdzie wyższa od standardowych działań (2 mld USD), okazała się jednak niższa od oczekiwań rynku (8-10 mld USD), który oczekiwał bardziej zdecydowanych działań po zapowiedzi Scotta Bessenta sprzed dwóch tygodni. To sygnał, że Treasury bardziej zadziałał „werbalnie” i nie będzie w stanie odwrócić negatywnej tendencji na rynkach. Oliwy do ognia dodał sam prezydent Donald Trump nieoczekiwanie zapowiadając wczoraj podczas spotkania z wyborcami tak zwaną „dywidendę Trumpa” w wysokości 5000 USD dla każdego Amerykanina, jeżeli Republikanie utrzymają Kongres po listopadowych wyborach połówkowych. Abstrahując od kwestii „etyki w polityce”, taki ruch to sygnał, że administracja Trumpa nie rozumie, albo nie chce podejmować działań zmierzających do naprawy finansów publicznych. Na szczęście amerykański budżet raczej nie będzie musiał udźwignąć dodatkowych 1,3 bln USD, gdyż sondaże są nieubłagane. Amerykanie wystawią rachunek republikanom także za drogą ropę - dzisiaj kolejny dzień ze zwyżkami surowca i brakiem perspektyw na jakąś deeskalację napięć na Bliskim Wschodzie.

Dzisiaj po południu rynki poza informacjami z ECB dostaną też dane o inflacji producenckiej PPI za sierpień, które będą przedsmakiem tego, co zobaczymy jutro o godz. 14:30 - czyli inflację CPI. Oczekiwania, co do wrześniowej podwyżki stóp przez Fed pozostają wokół 60 proc. prawdopodobieństwa i pytania o to, czy jest to niedoszacowanie i jak wpłynie to na rynki w kolejnych dniach, stają się kluczowe. Mocny akcent warto w tym momencie postawić na rynki akcji, które będą coraz mocniej odczuwać negatywną presję ze strony wspomnianych wcześniej rentowności obligacji. Wczoraj indeksy na Wall Street ponownie się osunęły, wzrost napięcia widoczny był też na innych ryzykownych aktywach, jak chociażby kryptowaluty. Po południu wyjaśniła się ranna zagadka na rynku kruszców - ceny złota i srebra poszły mocniej w górę po doniesieniach o planach mniejszych zakupów obligacji przez Departament Skarbu. Wydaje się jednak, że kluczowym aspektem dla tych rynków w najbliższych dniach będzie jednak to, co zrobi FED 16 września. Podwyżka stóp będzie krótkoterminowym, ale gwałtownym prysznicem dla wyceny kruszców i ryzykownych aktywów.

W czwartek rano dolar wypada mieszanie, choć zmienność jest minimalna i w zasadzie nie przekracza 0,1 proc. Wyjątkiem jest NZD, który traci wobec dolara blisko 0,17 proc., co jest jednak pochodną słabości dolara nowozelandzkiego z ostatnich dni.

EURUSD - czy ECB wesprze euro?

Naruszenie ważnego oporu na EURUSD przy 1,1640 okazuje się być nietrwałe, a rynki są przed ważnymi cenotwórczo wydarzeniami, jak dzisiejsze i jutrzejsze dane z USA o inflacji (PPI i CPI), oraz doniesieniami po posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. Potencjalna podwyżka stóp przez ECB jest w cenach, czego nie można powiedzieć o Fed. Dane PPI wskazują dzisiaj na podbicie presji cenowej - jeżeli zobaczymy odczyty wyższe od 5,3 proc. r/r i 4,6 proc. r/r dla PPI core, to może podbić to oczekiwania przed jutrzejszą CPI. Dodatkowo dane PPI z USA poznamy o godz. 14:30, a 15 minut później rozpocznie się konferencja z Christine Lagarde, która może dołożyć do spadkowego ruchu na EURUSD, jeżeli szefowa ECB zaakcentuje wzrost negatywnych ryzyk dla wzrostu gospodarczego…

Wykres dzienny EURUSD

Wykres dzienny EURUSD / autor: materiały prasowe BM BOŚ
Wykres dzienny EURUSD / autor: materiały prasowe BM BOŚ

Technicznie wybicie ponad 1,1640 może być fałszywym ruchem. Wtedy rynek dość szybko mógłby zejść w okolice wsparć przy 1,1570, a później w zależności od decyzji FED w przyszłą środę, nawet wyłamać je dołem.

Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu prawa lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych