Informacje

fot. Materiały promocyjne
fot. Materiały promocyjne

Mafia III - najlepszy gang w mieście

Arkady Saulski

Arkady Saulski

dziennikarz Gazety Bankowej, członek zespołu redakcyjnego wGospodarce.pl, w 2019 roku otrzymał Nagrodę im. Władysława Grabskiego przyznawaną przez Narodowy Bank Polski najlepszym dziennikarzom ekonomicznym w kraju

  • 24 października 2016
  • 17:44
  • 1
  • Tagi: gaming gospodarka gry lifestyle
  • Powiększ tekst

Przyznam się do czegoś co z pewnością ściągnie na moją osobę gromy. Otóż - nigdy nie byłem zachwycony legendarną serią "Mafia" a już w szczególności jej pierwszą częścią - obecnie owianą legendą.

Spójrzmy prawdzie w oczy - na poły legendarna, pierwsza "Mafia" nie była wcale grą tak dobrą jeśli chodzi o gameplay, jak wspominają ją osoby sentymentalne. Owszem - graficznie mocno wyprzedzała swoją epokę (przy "Mafii" nawet pionierskie "GTA III" wyglądało jak prymitywna konstrukcja z klocków), także detale uderzały - dynamiczne reakcje pojazdów i budowli na ostrzał, rozmaita "przebijalność" materiałów i ich odporność na pociski rozmaitych kalibrów, realistycznie zachowujące się odłamki szkła, pozostające w świecie gry tak długo, aż ktoś ich nie wysprząta wreszcie - wielkość metropolii i okolic, wielokrotnie przekraczająca to co w analogicznym czasie zaprezentowało "GTA III". Były to bez wątpienia zalety produkcji. Jednak każda z nich była przykryta jakąś poważną wadą, realnie zamieniającą rozgrywkę w drogę przez mękę.

I bynajmniej nie chodzi o to, iż gra była dla mnie "za trudna". Bynajmniej - jej trudność wynikała nie ze świadomych decyzji twórców (jak choćby w serii "Dark Souls") lecz właśnie z gameplayowych baboli - fatalnej mapy, kretyńskiego "lusterka", które realnie niczego nie pokazywało, idiotycznych metod zamiany broni, wreszcie setek, jeśli nie tysięcy innych drobiazgów, czyniących pozornie proste zadania epopejami psychicznej wytrzymałości gracza (ten, kto próbował jednocześnie prowadzić auto i z niego strzelać z pistoletu ten wie o czym mówię). Była więc "Mafia" grą o wielkim potencjale, który doszczętnie zmarnowała. Podobnie miała się zresztą rzecz z częścią drugą, choć tutaj starano się pewne rzeczy usprawnić, odnosząc połowiczny sukces. Skąd te żale? Do czego zmierzam? Do tego, iż "Mafia III" jeśli chodzi o rozgrywkę jest, i to nie jest z mojej strony żart, najlepszą grą z całej trylogii. Owszem - ma pewne wady, które sprawią, iż oceniona zostać może ostrzej przez weteranów "GTA V", lecz w porównaniu z poprzednimi odsłonami serii jest to gra zdecydowanie najlepsza, najbardziej przemyślana i wreszcie sprawiająca radość grającemu.

W "Mafii III" odwiedzamy kolejne fikcyjne miasto w USA, tym razem wzorowane na Nowym Orleanie. Naszym bohaterem jest Lincoln Clay - ciemnoskóry weteran wojny w Wietnamie, który wraca do swojego rodzinnego miasta prosto z wojennego piekła. Dalej otrzymujemy nietuzinkową opowieść o zemście. Nietuzinkową, bo sam Lincoln jest jednym z najlepiej napisanych bohaterów ostatnich lat (co bardzo cieszy - sam kilka miesięcy temu nawoływałem o więcej ciekawych czarnoskórych postaci w grach) zaś sama opowieść jest znakomicie wpleciona w samą grę. Do przodu pcha nas nie tylko chęć objęcia władzy w mieście ale też potrzeba dowiedzenia się "co będzie dalej" w samej historii.

Ale nie samą fabułą gracz żyje. "Mafia III" to gra z otwartym światem i trzeba przyznać, iż samo miasto jak i okalające je bagna to teren iście gigantyczny. Przejechanie z jednego jego końca na drugi to wysiłek, który szybkim samochodem zajmie jakieś 10, 15 minut. A trzeba brać też pod uwagę wszystko to co rozprasza nas po drodze. W tym policja, która prawie zawsze znajdzie pretekst by zatrzymać naszego bohatera i do czegoś się "przyczepić" (przypominam, iż mamy w grze lata 60-te w USA, zaś nasz bohater jest czarny). To czyni rozgrywkę o wiele trudniejszą ale i ciekawszą, co więcej - oprócz policji na karku czujemy oddech rywalizujących z nami mafiozów a nawet rasistów z Ku Klux Klanu. Przyznam, iż dawno żadna gra nie oferowała tak głębokiej rozgrywki z tak poważnymi tematami. A jednak! Przekłada się to też na dosadność rozgrywki - strzelaniny czy walki są naprawdę brutalne, czujemy wagę broni i każdego strzału, zaś trafiony przeciwnik realistycznie kona. Nie jest to jednak jakaś pochwała sadyzmu, przemocy - wręcz przeciwnie. Mam wrażenie, iż twórcom udało się osiągnąć to co postulował swego czasu Hideo Kojima - przemoc jakiej jesteśmy sprawcami naprawdę robi na nas wrażenie, na tyle, iż w pewnym momencie staramy się jej unikać! A przecież jest to gra o mafii, przestępczości, przemocy! To kolejny element, który doskonale miesza rozgrywkę z fabułą i rysem postaci - Lincoln jest jakby mścicielem mimo woli, wracając do USA miał nadzieję uniknąć przemocy. Teraz jednak sam jest jej siewcą - dawno nie widziałem tak znakomitego połączenia gry i fabuły.

Znakomicie wygląda też sprawa z udźwiękowieniem. Postacie są znakomicie zagrane, historyczne auta przyjemnie warczą a broń jest odpowiednio głośna. Powszechne są też dźwięki tła, nadając miastu iluzję realności zaś z głośników sączy się przyjemna klasyka rocka, jazzu i bluesa. Z kolei w kwestii grafiki to muszę przyznać, iż gra jest jedną z najładniejszych produkcji roku. Szczególnie polecam wszystkim przejażdżki o wschodzie lub zachodzie słońca - atmosfera jest niepowtarzalna. Internet po premierze gry pełen był filmików z wypełniającymi grę bugami. Przyznam, iż poza celowym wywołaniem jednego z nich (skok na dach kabrioletu w wyniku czego nogi Lincolna zabawnie się weń "zapadły") nie natrafiłem na ani jeden. Może więc gracze naprawdę podeszli do tytułu zbyt surowo? Bo podczas tzw. normalnej rozgrywki nie trafiłem na ani jeden błąd. Nawet ciała przeciwników - szczególnie narażone na graficzne błędy ze względu na bogate animacje - nie sprawiały problemów.

Jest więc "Mafia III" produktem bardzo udanym. Gra oferuje ciekawą rozgrywkę, nowatorskie rozwiązania w warstwie fabuły i, co najważniejsze, przyjemność z przechodzenia tytułu. A to bardzo ważne. Co więcej - jeśli weźmiemy pod uwagę wielkość świata (miasto i otaczające je bagna) to mamy grę, która oferuje długie, długie godziny rozgrywki. Zdecydowanie warto, szczególnie że jest to, jak już wspominałem, najlepsza odsłona serii.

Mafia III

producent: Hangar 13

wydawca: 2K Games

wydawca PL: Cenega

Wymagania sprzętowe:

Minimalne:

Intel Core i5-2500K 3.3 GHz/AMD FX 8120 3.1 GHz, 6 GB, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 660/Radeon HD 7870 lub lepsza, 50 GB, Windows 7 64-bit

Zalecane:

Intel Core i7-3770 3.4 GHz/AMD FX 8350 4.0 GHz, 8 GB, karta grafiki 4 GB GeForce GTX 1060/Radeon R9 290X lub lepsza, 50 GB, Windows 7 64-bit

tytuł

Komentarze