Informacje

Turcja dała zielone światło do interwencji w Libii / autor: pixabay
Turcja dała zielone światło do interwencji w Libii / autor: pixabay

Erdogan rozmawia z Trumpem o Syrii i Libii

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 2 stycznia 2020, 18:34

  • 1
  • Tagi: erdogan interwencja wojskowa libia polityka turcja usa
  • Powiększ tekst

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan rozmawiał w czwartek z prezydentem USA Donaldem Trumpem na temat sytuacji w Libii i Syrii - poinformowała kancelaria Erdogana krótko po przyjęciu przez parlament Turcji ustaw w sprawie wysłania wojsk tureckich do Libii.

Służby prasowe Erdogana nie poinformowały o szczegółach rozmowy prezydentów.

Na nadzwyczajnej sesji parlamentu Turcji deputowani zaaprobowali wcześniej w czwartek wysłanie ekspedycji do Libii, by wesprzeć uznawany przez społeczność międzynarodową rząd premiera Fajiza as-Saradża. Trypolis zwrócił się o taką pomoc do Ankary 26 grudnia.

MSZ Egiptu natychmiast potępiło ten plan i ogłosiło, że może to „negatywnie wpłynąć na stabilność w regionie śródziemnomorskim”.

Siły ekspedycyjne Turcji mają umożliwić wojskom Saradża odparcie ofensywy armii generała Chalify Haftara, dążącego do zdobycia Trypolisu. Od 2011 roku Libia jest podzielona między rywalizujące ze sobą frakcje polityczne i wojskowe. Rząd porozumienia narodowego (GNA) Saradża walczy z wojskami Haftara, kontrolującymi wschodnią część kraju z centrum administracyjnym w Bengazi.

Niepokój w związku z możliwością wysłania przez Turcję żołnierzy do Libii wyrażała Rosja, która popiera Libijską Armię Narodową (LNA) Haftara, wspieraną też przez Egipt, Jordanię i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Turcja i Libia podpisały 27 listopada porozumienie o rozszerzonej współpracy militarnej i w zakresie bezpieczeństwa. Umowa dotyczy również granicy na Morzu Śródziemnym i pomija prawa Grecji oraz Cypru do ich wyłącznych stref ekonomicznych. Umowa została odrzucona przez Unię Europejską.

Czytaj też:Erdogan: wyślemy wojska do Libii

(PAP), DS

Komentarze