Informacje

Orlen / autor: Fratria
Orlen / autor: Fratria

Historia drogi do fuzji Orlenu z Energą

Kamil Gieroba

Kamil Gieroba

Dziennikarz Gazety Bankowej i redaktor portalu wgospodarce.pl. W wolnym czasie pasjonat piłki nożnej i sportów walki.

  • Opublikowano: 27 kwietnia 2020, 14:39

    Aktualizacja: 27 kwietnia 2020, 14:39

  • 1
  • Powiększ tekst

PKN Orlen objął w wezwaniu ponad 333 mln udziałów Energi - podało w poniedziałek Biuro Maklerskie PKO BP. Tym samym paliwowa spółka realizuje jeden ze swoich największych celów z ostatnich miesięcy.

Dlaczego Orlen przejmuje Energę?

Bardzo mocno inwestujemy w narodowy cel wskaźnikowy, w produkcję biododatków do paliw. Inwestujemy w nawozy, w bazę badawczo-rozwojową. Rozwój firmy nie tylko jest poprzez capexy ale także przez akwizycję. Przejęcie kapitałowe grupy LOTOS to wzmocnienie spółki. To stworzenie multienergetycznego koncernu. Dziś ogłosiliśmy wezwanie na 100 proc. Akcji grupy Energa. To następny etap budowania multienergetycznego koncernu. I to nie koniec. Poprzez akwizycje można bardziej rozwijać koncern. Musimy bardzo mocno inwestować by być konkurencyjnym na rynkach europejskich, gdzie większe koncerny mają takie fuzje już za sobą. Trzeba dywersyfikować, trzeba zwiększać działania. – mówił Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen w grudniu, gdy ogłoszono ruch płockiego koncernu.

Czytaj też: Daniel Obajtek ponownie prezesem PKN Orlen

Orlen stwierdził wtedy, że sfinalizowanie transakcji pozwoli efektywniej wykorzystać potencjał obu firm energetycznych. Zdaniem płockiego koncernu zakup Grupy Energa umożliwi im pozyskanie rozbudowanej sieci dystrybucyjnej w północnej i centralnej Polsce oraz znaczącego portfela odnawialnych źródeł energii. Jest to istotne dla Orlenu w kontekście planowanych inwestycji w morskie farmy wiatrowe.

Medialna nagonka

Nie wszyscy wyrazili wtedy aprobatę wobec fuzji Orlenu z Energą. „Rzeczpospolitej” pisała wtedy, że:

w Ministerstwie Aktywów Państwowych panuje popłoch. Jak wynika z informacji „Rzeczpospolitej”, urzędnicy obawiają się, że oferowane za każdy walor energetycznej spółki 7 zł to zbyt niska cena, a transakcja może być traktowana jako działanie na szkodę Skarbu Państwa.

W podobnym tonie twierdził „Tygodnik Polityka”. Tam z kolei próbowano udowodnić, że sama fuzja nie jest korzystna dla Orlenu przez jedną ze spółek, której Energa jest współwłaścicielem – Polskiej Grupy Górniczej.

Akcjonariusze naftowego narodowego czempiona nie są jednak zachwyceni, bo widzą, że Orlen nie w energetykę wiatrową wejdzie, ale wdepnie w węgiel. Energa jest współwłaścicielem Polskiej Grupy Górniczej, spółki, która zmierza w kierunku kolejnego kryzysu, co musi się skończyć pompowaniem pieniędzy, a tych Energa już nie ma – stwierdzono w tygodniku.

Brak logiki w tym ruchu próbowali udowodnić również politycy opozycji. Grzegorz Schetyna z PO przekonywał, że to wyłącznie partyjna polityka rządzących w celu utworzenia nowych miejsc pracy dla swoich członków.

Droga do fuzji

Na początku grudnia wezwanie do sprzedaży akcji Energi wystosował Orlen. Zapisy trwały od stycznia do kwietnia. 26 lutego 2020 roku Orlen złożył do Komisji Europejskiej wniosek stanowiący zgłoszenie koncentracji w związku z planowanym przejęciem przez spółkę kontroli nad Energą.

31 marca KE wydała bezwarunkową decyzję w przedmiocie zgody na dokonanie koncentracji polegającej na przejęciu przez PKN Orlen kontroli nad Energą.

18 kwietnia Orlen zawarł ze Skarbem Państwa porozumienie dotyczące polityki w sektorze energetycznym po przejęciu Energi. Koncern paliwowy zadeklarował, że będzie kontynuował jej inwestycje strategiczne. Ponadto Orlen wywiąże się z obecnych i przyszłych zobowiązań spółek z grupy Energa.

Początkowo Orlen oferował 7,2 zł za akcję Energi, a w połowie kwietnia podniósł tę cenę do 8,35 zł. Tym samym koszt przejęcia 33,53 mln akcji Energi wyniósł 2,783 mld zł, z czego 1,781 mld zł trafi do Skarbu Państwa.

Czytaj też: Prezes Orlenu: jesteśmy coraz bliżej strategicznego celu

Powiązane tematy

Komentarze