Informacje

Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Aliny Nowak / autor: twitter.com/MRPiPS_GOV_PL
Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Aliny Nowak / autor: twitter.com/MRPiPS_GOV_PL

Producenci odzieży z Zabrza: tarcza uratowała nas

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 9 czerwca 2020, 12:36

  • 0
  • Powiększ tekst

Rozwiązania z tarczy antykryzysowej uratowały nas - zadeklarowali we wtorek właściciele zabrzańskiej firmy produkcyjno-handlowej Indrax z branży odzieżowej, podczas briefingu z udziałem wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Aliny Nowak.

Dziękujemy pani minister za wsparcie. W ramach tarczy skorzystaliśmy z dwóch rozwiązań. Dzięki Powiatowemu Urzędowi Pracy uzyskaliśmy dotacje na naszych pracowników - mamy je na trzy miesiące, do czerwca. Oprócz tego dzięki Polskiemu Funduszowi Rozwoju uzyskaliśmy kredyt, który pozwolił nam działać, z jakąś perspektywą na przyszłość - relacjonował podczas briefingu współwłaściciel firmy Krzysztof Lasoń.

To rzeczywiście było wsparcie, które pomogło nam myśleć o jakiejś przyszłości. Mamy nadzieję, że to się wkrótce skończy, chociaż przygotowujemy się, że jeszcze troszkę potrwa. Robimy wszystko, aby w ostrożny na początku, a potem płynny sposób przejść do rozwoju. Może ta sytuacja będzie impulsem do wprowadzenia zmian - dodał współwłaściciel Krzysztof Wszołek.

Lasoń dziękował za pomoc prezydent Zabrza Małgorzacie Mańce-Szulik. Jak zaznaczył, pierwszym wsparciem po rozpoczęciu epidemii było bowiem zwolnienie spółki przez miasto z czynszu - pod koniec marca.

To dla nas miało ogromne znaczenie, ponieważ byliśmy przerażeni tym, co się dzieje i w każda taka gwiazdka na niebie powodowała, że nabieraliśmy optymizmu - wyjaśnił.

Wiceszefowa MRPiPS akcentowała, że firma bardzo odpowiedzialnie podeszła do swoich pracowników podczas epidemii - występując do urzędu pracy o środki na ochronę miejsc pracy. Ponadto firma skorzystała z dofinansowania Polskiego Funduszu Rozwoju.

To bardzo ważne w tym trudnym czasie, abyśmy chronili te miejsca pracy, które mamy w naszych małych ojczyznach - podkreśliła Nowak.

Jeżeli chodzi o sytuację na rynku pracy, działania w ramach tarczy antykryzysowej działają. Nie odnotowaliśmy znaczącego wzrostu poziomu bezrobocia, bo tak naprawdę te miejsca pracy zostały ochronione dzięki takim działaniom, jak wypłata środków z tarczy antykryzysowej - dodała Nowak akcentując też wagę działań władz Zabrza w ramach tzw. samorządowej tarczy antykryzysowej.

Krzysztof Wszołek w rozmowie z PAP przekazał m.in., że firma Indrax powstała w 1990 r. (jeszcze pod inną nazwą), początkowo zajmując się importem i handlem odzieżą, a potem także jej szyciem - pod własnymi markami. Produkuje przede wszystkim odzież damską - w oparciu o ponad 20 pracowników; pozostałych kilkunastu pracowników zajmuje się sprzedażą, m.in. we własnych sklepach w okolicznych miastach.

Okres pandemii bardzo dotkliwie nas dotknął. Branża odzieżowa jest związana z sezonowością, a czas, w którym to się wydarzyło, zwykle oznacza dla nas najwyższe obroty. Tymczasem mieliśmy spadek sprzedaży o ok. 80 proc. rok do roku - zobrazował przedsiębiorca.

Ratowaliśmy się szyciem odzieży medycznej, czy - w początkowym okresie - maseczek. To pozwalało nam na przetrwanie, jednak są to rzeczy do masowej produkcji, bardzo tanie, konkurujące z importem z Chin. Zawirowania na rynku spowodowały, że mogliśmy to zacząć produkować - uściślił.

Rozwiązania z puli tarczy uratowały nas. Nie bylibyśmy w stanie bez nich przetrwać, choć i tak musieliśmy prosić o zwłokę w płatnościach podatkowych, ZUS-ach: jednak te obciążenia podatkowe są tak wysokie, że w momencie spadku obrotów o 80 proc. natychmiast zaczyna brakować środków - zaznaczył Wszołek.

Wyjaśnił, że branża funkcjonuje w oparciu o kredytowanie: producenci w oparciu o tzw. kredyt kupiecki dostarczają towar do sklepów, a te spłacają go, sprzedając; z kolei sami producenci funkcjonują zwykle w oparciu o kredyt bankowy. Obecnie, mimo że sklepy zostały otwarte, bardzo ostrożnie zamawiają towar: obroty we własnych sklepach spółki - działających przy ulicach, poza galeriami handlowymi - są obecnie na poziomie 50-60 proc. rok do roku.

Wszołek zapewnił jednocześnie o utrzymaniu dotąd zatrudnienia - z okresu bezpośrednio przed epidemią; firma być może będzie chciała też zatrudnić nowych pracowników szwalni. Ma bowiem w planach skorzystanie z dotacji unijnych na poprawę konkurencyjności - pod kątem unowocześnienia urządzeń produkcyjnych. „Może to pozwoli na odpowiednio konkurencyjną produkcję odzieży medycznej” - zasygnalizował.

Z danych przekazanych we wtorek przez biuro prasowe MRPiPS wynika, że w woj. śląskim w ramach tarczy m.in. przeznaczono 886 mln zł z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych na ochronę 224 tys. miejsc pracy oraz przyznano blisko 644 mln zł pożyczek dla mikroprzedsiębiorstw.

Ponadto w regionie skierowano 202 mln zł dotacji z Europejskiego Funduszu Społecznego dla firm i organizacji zatrudniających blisko 60 tys. osób i wypłacono 295 mln zł na świadczenia postojowe dla prawie 150 tys. osób. Kwota zwolnień ze składek ZUS wynosi tam prawie 879 mln zł.

Czytaj też: Ponad 79 mld zł zostało przekazane polskim firmom

PAP/KG

Powiązane tematy

Komentarze