Informacje

Mateusz Morawiecki  / autor: PAP
Mateusz Morawiecki / autor: PAP

Premier o roli Polski jako integratora w ramach wspólnoty transatlantyckiej

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 11 października 2020, 17:30

  • 6
  • Powiększ tekst

Trzeba przemyśleć rolę Polski w Europie w ramach wspólnoty transatlantyckiej, Polski jako integratora - stwierdził premier Mateusz Morawiecki podsumowując X Kongres „Polska Wielki Projekt”. Za „znakomity” uznał wybór Bronisława Wildsteina na laureata Nagrody im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Bronisław Wildstein został tegorocznym laureatem Nagrody im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To człowiek niezwykły, znakomity eseista, publicysta, człowiek, który idzie „pod prąd” - mówił wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński, który wręczył nagrodę w niedzielę w ramach X Kongresu „Polska Wielki Projekt”.

Premier Morawiecki, pytany przez dziennikarzy, czy to dobry wybór, odparł, że „Bronisław Wildstein jest wyborem znakomitym”. „Bronisław Wildstein to dla mnie postać wspaniała, naprawdę wielki człowiek, wielki Polak, który już w czasach komunizmu, poprzez swoją walkę jeszcze przed wybuchem Solidarności, w bardzo skuteczny sposób i w bardzo odważny sposób starał się zaznaczać, jak ważna jest niepodległość, wolność, suwerenność dla istnienia każdego narodu. Później, w czasach III Rzeczypospolitej, Bronisław Wildstein, to walka o lepszy system, o lepszą Polskę, walka z postkomunizmem. Jego słynna +Lista Wildsteina+, odważna, była na pewno jednym z kluczowych momentów w historii III Rzeczypospolitej” - powiedział.

Szef rządu powtórzył, że „to znakomity wybór” i poparł to nawiązaniem do jednego z wierszy Zbigniewa Herberta. „Nasz książę poetów w +Elegii na odejście pióra atramentu lampy+ napisał chyba o nim właśnie: +trawiłem lata, by poznać prostackie tryby historii, monotonną procesję i nierówną walkę zbirów na czele ogłupiałych tłumów przeciw garstce prawych i rozumnych+”.

Bronek był zawsze prawy i rozumny, zawsze stał po stronie sprawiedliwości, i zawsze jego marzenia szły ku wielkiej, sprawnej, silnej, sprawiedliwej, solidarnej Polsce”.

Pytany o podsumowanie kończących się trzydniowych dyskusji i debat, czy tego rodzaju spotkania przydają się w pragmatycznym rządzeniu, Morawiecki zaznaczył, że „Kongres +Polska Wielki Projekt+ był bardzo ważny dla budowy programu Prawa i Sprawiedliwości”. „W ramach tworzenia Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju korzystaliśmy szeroką garścią z wielu idei, pomysłów i koncepcji Kongresu, i wielu paneli, które odbywały się wcześniej” - wyjaśnił.

Jak przekonywał, „przecież wyrwanie się z pułapki średniego rozwoju, albo z uzależnienia, walka o podmiotowość Polski, walka o wewnątrzsterowność polskiej polityki zagranicznej, wbrew wszystkiemu i wszystkim, to są nasze azymuty, które w znacznym stopniu zostały właśnie wytworzone, wymyślone i na pewno jestem wdzięczny wszystkim panelistom, wszystkim twórcom Kongresu”.

I jestem przekonany, ma on właśnie wymiar również praktyczny, właśnie dlatego, że te idee, te myśli, które tutaj są dyskutowane, mają później przełożenie na rzeczywistość społeczną, na rzeczywistość polityczną i gospodarczą” - zapewnił.

Po uwadze dziennikarzy, że podczas tegorocznego Kongresu poruszane były tematy związane z gospodarką, rodziną, cyfryzacją, kondycją uniwersytetów, a także z architekturą, Morawiecki został zapytany, jakie według niego tematy powinny się pojawić w przyszłym roku, jakie tematy są zadaniem dla Zjednoczonej Prawicy na następne lata.

Świat dzisiaj stoi na pewno w obliczu gwałtownych zmian. Kryzys COVID-19 przebudowuje świat na naszych oczach. Wspólnota transatlantycka, która do tej pory poprzez, Pax Americana („Amerykański pokój” - PAP) budowała coś w rodzaju fundamentu stabilności gospodarczej i politycznej, drży w posadach. Niewątpliwie trzeba przemyśleć i rolę Polski w Europie w ramach wspólnoty transatlantyckiej, Polski jako integratora” - powiedział.

Morawiecki uzasadnił to, tym, że „z całą pewnością w naszym interesie leży wzmocnienie i NATO, i wspólnoty transatlantyckiej w obliczu zagrożeń za naszą wschodnią granicą blisko- i zagrożeń dalekowschodnich, gdzie rośnie potęga Chin, i nie można chować głowy w piasek”.

Tak więc sądzę, że świat po koronawirusie, bo mam nadzieję, że w przyszłym roku świat już będzie po koronawirusie, ale po wielu wstrząsach, po trzęsieniu ziemi, to największe wyzwanie dla myślicieli polskich, dla polskich specjalistów, ekspertów, filozofów, polityków i działaczy gospodarczych, tak, żeby zaproponować najlepsze możliwe rozwiązania także dla Polski w tym nowym zmienionym świecie”.

Czytaj też: Antycovidowcy z protestami w całym kraju. Lawina wniosków do sądu i mandatów

PAP/kp

Powiązane tematy

Komentarze