Strait to the moon
Podobno porozumienie jest już naprawdę za rogiem Cieśniny Ormuz. Przynajmniej rynki są o nim przekonane, chociaż żarliwość tej wiary nie rozkłada się równomiernie. Czy nowy szef Fed przekona Komitet do swojego spojrzenia na świat? Czy może piątkowe trzy wiedźmy staną się katalizatorem odwrotu? Przed nami gorący tydzień.
Płynie przekaz, czy popłynie ropa?
Zgodnie ze starą tradycją na urodziny władcy zorganizowano igrzyska. Jednak sama impreza na trawniku Białego Domu to za mało, potrzebny jest też chleb. Ten ma się pojawić, dzięki zakończeniu kryzysu surowcowego. Podobno nigdy nie było tak blisko… przedłużenia zawieszenia broni. Jednak chyba po raz pierwszy naprawdę pojawia się szansa na szersze otwarcie Cieśniny Ormuz, chociaż strony mają sobie dać miesięczny okres na udrożnienie kanału żeglugi. Według ostatnich doniesień formalne podpisanie dokumentów może nastąpić w piątek w Szwajcarii. A to oznacza, że mamy niemałe szanse na kolejne zwroty akcji przed osiągnięciem wielkiego, historycznego dealu. Największą niewiadomą pozostaje to, czy Izrael jest już gotowy do respektowania jakichkolwiek porozumień.
Done deal?
Rynki w praktyce nie mają wątpliwości – porozumienie jest na stole, żadnego kryzysu nie ma, idziemy dalej (a może raczej biegniemy?). Ceny ropy wybijają właśnie kolejne dołki i są już na poziomach z początku marca. Lipcowy kontrakt na amerykańską WTI podejmuje próbę zejścia poniżej 80 USD, podczas gdy sierpniowy kontrakt na europejski Brent wybił właśnie 83 USD. Spadkowa euforia nie omija też rynku gazu, holenderski TTF traci blisko 6 proc., a za MWH trzeba płacić 47 euro. W tyle nie chcą pozostać rynki kapitałowe, a najmocniej dotknięta blokadą Ormuzu Azja wpadła prawie w ekstazę, japoński Nikkei oraz koreański KOSPI zyskały dziś w okolicach 5 proc. Europejskie otwarcie było już mniej euforyczne, ale wciąż jest bardzo mocne. Niemiecki DAX i francuski CAC40 rosną nawet 1,7 proc.. Za rynkami bazowymi stara się nadążyć Warszawa – WIG20 idzie w górę o 1,3 proc.. Kontrakty futures na Wall Street wskazują na otwarcie powyżej +2 proc.. Po trudnym okresie do wzrostów powraca złoto, za uncję trzeba znowu płacić powyżej 4300 USD. Za zyski metali szlachetnych częściowo może odpowiadać zachowanie dolara amerykańskiego. Ten przy szerokorynkowym risk on wyraźnie traci, chociaż zachowanie forex już zwyczajowo w ostatnich tygodniach można nazwać najbardziej wyważonym. Kurs EUR/USD wrócił powyżej kluczowego poziomu 1,157 USD i balansuje na okrągłym 1,16 USD. Przekłada się to na kurs USD/PLN testujący od góry 3,65 zł. Kurs EUR/PLN balansuje na 4,24 zł.
Będzie się działo!
W tym tygodniu czeka nas spora dawka fundamentalnych impulsów. Oczywiście inwestorski wzrok w dalszym ciągu musi zerkać w stronę Bliskiego Wschodu. Jednak, przynajmniej w teorii, wydarzeniem tygodnia powinno być posiedzenie amerykańskiej władzy monetarnej. Konsensus nie zakłada żadnego ruchu na stopach ze strony FOMC, ale Komitet pokaże swoje oczekiwania na ich wysokość w kolejnych kwartałach (tzw. dot spot). Możliwe, że jeszcze istotniejszy będzie sposób komunikacji ze strony nowego szefa Fed. Kevin Warsh wchodzi na scenę w blasku sporej niepewności, a podstawowe pytanie brzmi: czy przekona resztę decydentów do swojej wizji polityki monetarnej? Nie brakuje też innych wątpliwości. Czy – kiedy wraz ze zbliżającym się weekendem napięcie wokół możliwego porozumienia w Zatoce Perskiej będzie zapewne rosło – przyjdą trzy wiedźmy i zjedzą całe zyski? Równie dobrze mogą dolać więcej paliwa do inicjowanych już dziś ruchów, jeśli traderzy ustawią kontrakty na trzeci kwartał według logiki przeszłego konfliktu.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
11:00 – strefa euro – produkcja przemysłowa (kwiecień)
14:30 – USA – produkcja przemysłowa (maj)
Adam Fuchs – analityk w InternetowyKantor.pl
Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.