Informacje

dr hab. med. Ernest Kuchar / autor: Fratria
dr hab. med. Ernest Kuchar / autor: Fratria

Kraska: Więcej zakażeń przez otwarcie restauracji i siłowni. Sprawdzamy!

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 29 stycznia 2021, 12:12

    Aktualizacja: 29 stycznia 2021, 12:27

  • 3
  • Powiększ tekst

Otwieranie restauracji, hoteli i siłowni powoduje zwiększoną liczbę zakażeń. Wskazują na to badania naukowe – powiedział wiceminister zdrowia Waldemar Kraska pytany o to, kiedy zamknięte branże mają szanse na powrót do normalnego funkcjonowania. Rzeczywiście, znaleźliśmy na to potwierdzenie, ale w badaniach zza oceanu. Tymczasem europejskie dane mówią coś zgoła innego

Z punktu czysto medycznego, epidemiologicznego, otwieranie restauracji, otwieranie hoteli, a także siłowni czy też branży fitness powoduje – to są naprawdę twarde badania naukowe – zwiększoną liczbę zakażeń – podkreślił w piątek rano w Programie Pierwszym Polskiego Radia wiceminister Kraska.

Zauważył, że w restauracji trudno przestrzegać reżimu sanitarnego, bo cały czas klienci nie pozostają w maseczkach, spotykają się ze znajomymi i przebywają w niej dłużej niż 15 minut. Transmisja wirusa jest tutaj zdecydowanie większa – zaznaczył.

Powołał się na badanie Uniwersytetu Stanforda, które pokazało na przykład, że jeden dzień otwarcia restauracji w Chicago przełożyłby się w ciągu miesiąca na 600 tys. nowych zakażeń.

Dodał, że jeśli faktycznie chcielibyśmy ograniczyć rozprzestrzeniania wirusa, to obłożenie restauracji nie powinno być większe niż 20 proc.

Tak wyglądają te amerykańskie badania. Inne badania to potwierdzają, że te miejsca są miejscami wysokiego ryzyka. To nie stoki powodują, że się zakażamy, ale potem wracamy do hoteli, do restauracji. Mieszają się różne grupy wiekowe. Łatwo dochodzi niestety do zakażeń – zaznaczył wiceminister.

A jak naprawdę wygląda sytuacja siłowni i branży fitness?

Nie kwestionujemy opinii wiceministra Kraski, ani przytoczonych przez niego danych - w odniesieniu do restauracji czy hoteli. Natomiast jeżeli chodzi o siłownie, publikowaliśmy niedawno informacje, przytoczyliśmy także opinię eksperta, z których wynika, że ćwiczenie na siłowni nie tylko nie grozi zarażeniem koronawirusem, ale wręcz chroni przed nim, ponieważ wzmacnia odporność organizmu. Oczywiście reżim sanitarny musi być zachowany. Fakt ten potwierdzają różni eksperci, także lekarze.

Wyniki badań, świadczące o tym, że ćwiczenie na siłowni nie zwiększa ryzyka infekcji koronawirusem przywołał w opublikowanym przez nas wywiadzie 21 stycznia dr hab. med. Ernest Kuchar, specjalista chorób zakaźnych i medycyny sportowej. Wprawdzie dr Kuchar potwierdził opinię wiceministra Kraski odnośnie badań amerykańskich – renomowane czasopismo naukowe Nature informowało na podstawie wniosków z badań, że ludzie zarażają się w restauracjach i siłowniach. Dr Kuchar przytoczył jednak badania norweskie, dotyczące nowoczesnych obiektów typu fitness, jakich paradoksalnie więcej jest w Polsce niż w USA. Badania norweskie pokazały, że na 4 tysiące osób, które kontrolowano przez 3 tygodnie, zaraziła się tylko jedna osoba i to wcale nie w czasie aktywności sportowej na siłowni, tylko po prostu w pracy – stwierdził dr Kuchar.

Wywiad z dr hab. med. Ernestem Kucharem prezentowaliśmy ostatnio w naszym portalu: Ekspert: Wszystko wszystkim zabronić? Nie tędy droga!

Bardzo chcielibyśmy wiedzieć, czy Ministerstwo Zdrowia dysponuje także innymi badaniami, może z Europy, na ten temat, które rzuciłyby więcej światła na transmisję wirusa u osób uprawiających sport. Jest to bardzo ważne, ponieważ być może zamknięcie siłowni i klubów fitness nie jest wcale niezbędne, aby skutecznie przeciwdziałać rozwojowi epidemii, a dodatkowo duża grupa zarówno osób ćwiczących, jak i właścicieli ośrodków i klubów fitness po prostu potrzebuje aktywności fizycznej i możliwości prowadzenia biznesu.

Mam wrażenie, że w Polsce decyzje podejmowane są jednostronnie. Wszystko wszystkim zabrońmy. Natomiast to jest bardzo duże uproszczenie. Jeżeli nie bierzemy pod uwagę analizy korzyści w stosunku do ryzyka, to popełniamy błąd, bo najprościej wszystko zabronić – dodał Kuchar.

mt/PAP

Powiązane tematy

Komentarze