Opinie

Fot. Michał Pałaszewski/wikimedia.org
Fot. Michał Pałaszewski/wikimedia.org

Petru: "Polsce trudno będzie uzyskać takie tempa wzrostu jak w przeszłości. Kurczą się bowiem proste rezerwy wzrostu"

Komentator wGospodarce.pl

Komentator wGospodarce.pl

  • Opublikowano: 12 listopada 2013, 05:04

    Aktualizacja: 12 listopada 2013, 10:56

  • 5
  • Powiększ tekst

W przyszłym roku Polska ma szanse rosnąć w tempie 2.5 procent. To byłby znacznie lepszy wynik niż tegoroczne szacunki, byłoby to również potwierdzenie, że wychodzimy z kryzysu. Wynik ten nieco bladnie w porównaniu z oczekiwaną dynamiką wzrostu gospodarczego w Szwecji (2.8 proc.) czy Niemiec na poziomie 1.7 proc. - napisał na swoim blogu ekonomista Ryszard Petru.

Przykład Szwecji pokazuje, że można szybciej, a przykład Niemiec, że kraj doganiający może rosnąć w podobnym tempie co zamożny kraj, od którego jesteśmy coraz bardziej uzależnieni. Nie powinno to być jednak wielkim zaskoczeniem – Polsce bowiem trudno będzie uzyskać takie tempa wzrostu jak w przeszłości. Kurczą się bowiem proste rezerwy wzrostu, niedługo uda nam się dokończyć podstawową sieć komunikacyjną, a co za tym idzie, obniżyć koszty i zwiększyć podaż niektórych usług. Kolejna fala inwestycji w tym zakresie takiego znaczenia już mieć nie będzie.

Stąd tak ważnym jest wyzwanie zwiększenia polskiej konkurencyjności. Konkurencyjność to bardzo szerokie pojęcie, różnie jest niestety rozumiane. Wciąż niestety dominuje przekonanie, że możemy konkurować tanią siłą roboczą i umiejętnością doskonałej imitacji. To droga donikąd, w UE tańsze od nas są Rumunia i Bułgaria, a globalnie większość krajów azjatyckich, nie wspominając o innych kontynentach. Kraje te też są bardzo dobre w imitacji.

Na tym poziomie, na którym znalazła się Polska, dalszy wzrost gospodarczy będzie głównie pochodną łącznej produktywności czynników produkcji, czyli głównie innowacyjności. Oczywiście jako kraj zapóźniony, będziemy wciąż w stanie pewną część wzrostu gospodarczego pozyskiwać z importu know-how, ale przyrosty te będą znacznie niższe niż w przeszłości.

Oprócz niewątpliwych sił polskiej gospodarki ma ona też swe słabości. Niski poziom oszczędności, niską aktywność zawodową, negatywną demografię, edukację niedostosowaną do współczesnej gospodarki, niski poziom innowacyjności. I odwieczne bolączki, na które wciąż wskazuje raport Banku Światowego Doing Business 2014, takie jak nieprzyjazne regulacje gospodarcze, nieefektywny wymiar sprawiedliwości, nieefektywna administracja. Pomimo poprawy w tegorocznym rankingu, proces dochodzenia praw przed sądem wciąż trwa 800 dni (kilka lat wcześniej było 1000).

Płacenie podatków w Polsce jest wyjątkowo trudne dla przedsiębiorców – zajmujemy w tej dziedzinie niechlubne 113. miejsce na świecie (każdy kto ma styczność z realną gospodarką wie, jak niepewne mogą być reguły gry w polskim systemie podatkowym). Podobnie jest niestety z wieloma obszarami prawa budowlanego – 88. Miejsce (też w sumie żaden to powód do dumy), jak również wspomnianym wcześniej dochodzeniem praw przed sądem (miejsce 55.).

Poprawa w ostatnich latach jest widoczna, ale stanowczo niewystarczająca. Szczególnie, że żaden z tych obszarów nie jest i zapewne nie będzie przedmiotem ideologicznego sporu. Wyzwania te to w znacznej mierze kwestia przełamania oporu biurokracji i spójnej wizji, co się chce osiągnąć.  No i oczywiście samoograniczenie władzy, bo im bardziej proste i przejrzyste procedury, tym mniejsza dyskrecjonalna władza urzędnika. I właśnie o to chodzi.

Dzisiaj, w roku 2013, potrzeby tego typu reform są znacznie większe niż w latach poprzednich – bo na nich właśnie będzie bazować nasz wzrost gospodarczy. Pozostałe kwestie, takie jak wzrost poziomu oszczędności krajowych czy też zbliżenia nauki z biznesem mają charakter znacznie bardziej długofalowy. Nad jednym i drugim trzeba pracować, tyle że obszary deregulacyjne mogą dać znacznie szybsze efekty.

Ryszard Petru

 

 

---------------------------------------------------------------------

---------------------------------------------------------------------

Do nabycia wSklepiku.pl!

"Gospodarka świata u progu XXI wieku"

Gospodarka świata u progu XXI wieku

Powiązane tematy

Komentarze